wtorek, 16 kwietnia 2013

Ćwiczenia statyczne

Ćwiczenia statyczne są jednymi z moich ulubionych. Systematycznie wykonywane sprawiają, że ciało staje się silne, jędrne, poprawia się postawa i co najważniejsze, działają na każdy mięsień jaki posiadamy. W pogoni za płaskim brzuchem i "brazylijskimi" pośladkami, często zapominamy jak ważne są nasze plecy. Praca i nauka przy biurku czy komputerze w pochylonej pozycji rozciąga i osłabia mięśnie grzbietu. Jeśli ktoś nie chce albo nie lubi ćwiczyć z obciążeniami, tradycyjny plank lub jego modyfikacje, są świetną alternatywą. Ja zawsze robię kilka do kilkunastu serii przynajmniej po 10 sekund, ale oczywiście można dłużej (warunkiem jest utrzymanie prawidłowej postawy i prostego odcinka lędźwiowego).

Praca z samowyzwalaczem jest ciężka i mozolna. Proszę więc o wybaczenie, jeśli któreś z ćwiczeń nie jest perfekcyjnie wykonane. Lekko uniesione biodra nie są według mnie błędem. Osoby początkujące mogą nieznacznie uginać staw biodrowy, aby nadmiernie nie pogłębiać lordozy lędźwiowej.








 Trochę brzucha. Plecy cały czas "przyklejone" do maty.




To ćwiczenie świetnie odpręża plecy. Od bioder w dól ciało jest rozluźnione. Cały ciężar spoczywa na barkach i łokciach. Totalny relaks!






5 komentarzy:

  1. hmm chyba wszystkie ćwiczenia których akurat nie lubię robić :P ale co poradzić, czasem trzeba się poświęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku są ciężkie ale kiedy widać efekty... Grunt to nie zapomnieć o oddychaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. co oprócz tego ćwiczysz?;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie skupiam się na fitnessie bo "siedze" w tym biznesie i nie pozostaje mi dużo czasu na inne formy aktywności (nie chciałabym sie przetrenować albo nabawić kontuzji;)). Uwielbiam jogę, taniec, gimnastyke i ostatnio przeknuje się do siłowni...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ćwiczenia tego typu 2 ,3 i 4 zdjęcie to moje ulubione fakt na początku są ciężkie ale i efekty są duże. Kiedy początkowo je robiłem to nie zdawałem sobie sprawy , że można mieć zakwasy w tak dziwnych miejscach na brzuchu :)

    OdpowiedzUsuń