wtorek, 30 kwietnia 2013

Szpagat? Daj mi miesiąc

Długi weekend już za kilka godzin. Wolne dni staram się zawsze wykorzystać na relaks i regenerację, której często mi brakuje. Na te nadchodzące pięć dni rezygnuję z intensywnych treningów. W planach mam jedynie treningi indywidualne z klientką, wycieczkę rowerową, spacery z psem, ćwicznia na mięśnie brzucha oraz ... stretching z nastawieniem na dolne partie ciała, a konkretniej ćwiczenia przgotowujące do wykonania szpagatu (fachowa nazwa to siad wykroczno - zakroczny). Roziąganie sprawia mi nie lada przyjemność, ale nigdy nie udało mi się zrobić owej figury ginastycznej. Myślę, że przy odpowiedniej częstotliwości treningów i w moim aktualnym stanie rozciągnięcia, miesiąc czasu wystarczy, aby to osiągnąć.


Stan obecny...



Niezbędna przed stretchingiem Pani rozgrzewka ;)



Dwie najważniejsze zasady:
- nic na siłę
- głęboki wdech, a z wydechem powolne (jednorazowe) pogłębienie wykonywanego ruchu, np. skłonu bądź opadu.



Ciekawe wskazówki znajdziesz tutaj. Za miesiąc relacja z moich poczynań. Życzcie mi powodzenia i systematyczności, która jest w tym temacie kluczowa:)



29 komentarzy:

  1. Ale i tak bardzo gietka elastyczna jestes:)

    Powodzenia,czekam na relacje i udanego odpoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli mówisz systematyczność hmm...ja próbowałam, ale uznając,że jestem totalnie do kitu dałam sobie spokój, ale tobie wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama powinnam się chyba porozciągać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja umiem szpagat,ale o wiele gorzej niż Tobie idzie mi szpagat igła ;\
    Mi pomagają cwiczenia rozciągające takie jak Ty robisz na tym większym szarym zdjęciu tylko,że przy scianie. A najbardziej pomogło mi oparcie jednej nogi na krzesło a drugiej na podłogę i probowac tak zrobic szpagat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę kombinować. Dziękuję za podpowiedzi:)

      Usuń
  5. nie mogę się oderwać od Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiele Ci już brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym roku zaczęłam się intensywnie rozciągać i mam nadzieję,że uda mi nie wykonać szpagat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow dzieki! ja wlasnie mozolnie trwam w wyzwaniu na szpagat :) Twoja notka bardzo mi pomogla!!!

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uzaleznilam sie od Tego bloga.... oj biedna ja biedna .... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę dużo pisać, żebyś nie doznała syndromu odstawienia;)

      Usuń
  10. Bardzo niewiele Ci potrzeba, na pewno bardzo szybko to osiągniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie - powodzenia, bowiem widać, że jesteś rozciagnięta i niewiele Tobie potrzeba;)
    Pochwalę się tylko, że KIEDYŚ, było to dawno, kiedy jeszcze chodziłam do gimnazjum i tańczyłam taniec nowoczesny, umiałam zrobić szpagat ;) I byłam z tego baaaardzo dumna!
    Także trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam wielką prośbę ;) mogłabyś napisać jaki numerek ma różowy lakier z tego posta http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/04/barbie-pink-nails-i-babeczki-ktorych.html ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 08 - jeśli dobrze odczytuję:)

      Usuń
    2. bardzo dziękuję za odpowiedź ;) piękny kolor, muszę zacząć na niego polować :p

      Usuń
    3. Naprawdę fajnie wyglądął. Nosiłam 2 tygodnie;)

      Usuń
    4. O super, jeszcze taka trwałość! Czytałam dużo dobrego o tej serii lakierów, musi być mój! ;)

      Usuń
  13. zawsze uwielbiałam się rozciągać, to były moje ulubione zajęcia jak trenowałam taniec. szpagaty nie przynosiły mi trudności, ani zakładanie nogi za głowę, ani inne takie... nie to co teraz... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zachwycona Twoim brzuchem ;))

    I własnie odnośnie jego mam pytanie: jak długo trwala twoja redukcja i jakie cwiczenia wykonywalas? No i dieta? Mam troszkę zbędnego balastu na brzuchu i byłabym bardzo wdzieczna za rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ostatnie 3 misiące straciłam 5 kilkogramów. Dzięki temu mięśnie ładnie się uwidoczniły.
      Dieta http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/04/moja-magiczna-dieta.html
      Ćwiczenia głównie te.... http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/04/cwiczenia-na-paski-i-silny-brzuch-gify.html

      Wybacz, że tak w linkach odpisuje, ale w ten sposób przekaże Ci więcej informacji:)

      Usuń
  15. Dziękuję!
    Tylko jeszcze jedno pytanie:
    A aeroby? Czy mam rozumieć, ze to tylko dzięki dietce tłuszcz się zredukował? Widzialam Twój post o Twojej pracy, więc pewnie dzięki tym aerobicznym zajęciom udało Ci się redukcja, dobrze myślę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aeroby oczywiście są bardzo ważne przy redukcji masy ciala. Powiem tak. Dzięki ćwiczeniom aerobowym, które robiłam i robię nadal moja waga od dłuższego czsu nie przekroczyła 55 kilogramów. Ale żeby zejść do moich upragnionych 50 musiałam zadbać o dietę. Czyli to wszystko co jest napisane w poście o mojej diecie. Dzięki aerobom mogę sobie również pozwolić (bez wyrzutów sumienia) na pyszne smakołyki nie żyjąc na samej sałacie:)

      Usuń
  16. Acha,rozumiem ;))) Dziękuję Ci jeszcze raz bardzo za odpowiedź! ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainspirowałaś mnie tym szpagatem :) Postanowiłam sama spróbować i .... zrobiłam :D Nigdy wcześniej nie próbowałam i okazało się, że umiem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super Ci idzie. Do wykonania szpagatu potrzebna jest ogromna wytrwałość, motywacja i systematyczność, które Ty zdecydowanie masz! :D A to już klucz do sukcesu. Wszystkim pragnącym zrobić szpagat, polecam też artykuł na temat jak się do niego odpowiednio przygotować: http://aktywnoscfizyczna.wordpress.com/2013/05/26/cwiczenia-fizyczne-przygotowujace-do-szpagatu/ . Naprawdę warto! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam siedzieć i przeglądać Twojego bloga.
    Po ciąży postanowiłam sobie że nauczę się szpagatu a Ty masz świetne ćwiczenia rozciągające.
    Do zrobienia szpagatu zostało mi jakieś 8 cm .. Twoje ćwiczenia są naprawdę świetne .!
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń