środa, 15 maja 2013

Dzisiaj noszę się na sportowo

Przeważnie ubieram się na sportowo, ale dzisiaj mogłam zaszaleć i poczuć się znowu jak nastolatka. Wiem, że nie każdy aprobuje tenisówki razem z taką torebką, ale ja się nie przejmuję i nie tracę czasu na przepakowywanie się kilka razy w ciągu dnia. Ekstremalnie rzadko, ale zdarza mi się nawet wciągać dresowe spodnie w kozaki na obcasie. Nie winię tych, którzy z dziwną mina spoglądają na mnie, gdy pędzę tak ubrana na zajęcia. Taka praca, a grafik bywa napięty:)

Na prośbę pewnej damy, jutro zamieszczę post z ćwiczeniami na proste plecy. Nie lekceważmy naszych pleców!!! 





24 komentarze:

  1. Bardzo dobry pomysł z postem na ćwiczenia na proste plecy. Ja sama czasami się garbię :/ Chyba muszę w jakiegoś Pajączka zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana to i tak nic, ja kiedyś do sklepu poszłam w kolarskich spodenkach i balerinkach, to dopiero były spojrzenia:P a co tam nie miałam się czasu przebierać, niech się napatrzą:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się taki styl:) A Tobie on jak najbardziej pasuje:)

    Poluję na taką bluzę tylko w kolorze czarnym:D

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja regularnie po treningu smigam do Lidla, spocona i mocno smierdzaca ;) no bo przeciez w drodze do domu wlasnie robie zakupy ;)
    a to Twoje zostawienie, to klasyk, bardzo modny na tfu :D Zachodzie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też robię zakupy po treningu - wydaje mi się, że Panie ekspedientki źle odczytuja moją wciąż czerona po zajęciach buzię ;)

      Usuń
    2. u mnie w sklepie na przeciwko już sie przyzwyczaiły :P czasem po bieganiu idę coś kupić na śniadanie, albo po wodę

      Usuń
  5. bardzo fajnie wygląda ta torebka z takimi butami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak więc czekam na te ćwiczenia - zwłaszcza że mam z tym ogromny problem .

    OdpowiedzUsuń
  7. o! tez podpisuje sie pod prosba o cwiczenia na plecy

    moja sasiadka potrafi wyjsc od fryzjera z farba na glowie i zrobic zakupy w osiedlowym spozywczaku i potem wrocic do fryzjera na mycie takze luz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. eeee tam niech się patrzą :) a ćwiczenia na plecy jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądasz na prawdę mega fajnie, tak świeżo i optymistycznie:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna stylizacja :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie szukałam ostatnio jakichś ćwiczeń na plecy do wykonywania w domu - więc już nie mogę doczekać się jutrzejszego posta!:)
    pozdrawiam, Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ej zestaw wygląda super, a te Twoje leginsy uwielbiam! Są booooooskie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na mojej uczelni wcale byś dziwnie nie wyglądała ;)

    Ja też lubię dziwne ciuchy i niecodzienne połączenia, ale zazwyczaj nie mam czasu na kombinowanie nad strojem i zakładam po prostu czarne dżinsy i coś na górę :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie podoba mi się twoja stylizacja. Jest pełna energii :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna stylizacja. Jak się ma taką figurą to trzeba szaleć z ubraniami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O, fajnie, też chętnie skorzystam z tych ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twojego bloga,prowadzisz go na naprawdę światowym poziomie i zaglądam tu prawie codziennie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajny blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. awesome print leggings and blue bomber jacket!
    would you like to follow each other on bloglovin'?
    A
    xx
    http://epiquemoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń