czwartek, 30 maja 2013

It is raining so put on something PINK

Pogoda nie dopisała, ale mimo wszystko dzień jest cudowny. W końcu udało mi się ponosić buty na platformie, które w "robocze" dni nie mają kompletnie racji bytu. Jak to bywa w wszelkiego typu święta, zostałam "opasiona" na rodzinnym obiedzie - nie oponaowałam zbyt mocno ;). Teraz tylko miły wieczór z przyjaciółkami, więc żyć nie umierać. 

Przyznam się do czegoś. Mam wyrzuty sumienia, ale absolutnie nie dlatego, że zjadłam kotleta z wieprza... Dzień bez żadnej aktywności? Confused. Mam wielką ochotę na bieganie, więc pojawia się pytanie: wycieczka w rodzinne strony i spotkanie z przyjaciółkami, czy adidasy i wiatr we włosach? Czy to już fitoreksja o której ostatnio często wspominacie? Czy stawianie bycia fit i endorfin przed kontaktami towarzyskimi to już symptom? Chyba tak, dlatego dzisiaj odpuszczam i będę pachnieć jak na damę przystało :).

Buziaki i miłego dnia! Świeże fotosy z dzisiajszego przedpołudnia...

Śniadanie i po śniadaniu



Chłopaki leniuchują 


Kawa i ... 


Śmieszne męskie koszulki. Ah, uwielbiam je ;)




Ostatniego dnia kwietnia rozpoczęłam "misję szpagat". Jak myślicie? Udało mi się? Jutro spodziewajcie się tego tematu :)


13 komentarzy:

  1. bardzo popieram takie przedsiewziecia ;) odpoczynek i nieco laby, a przede wszytskim czasem zupelne odpuszczenie sobie, ja to robie czasem z musu, ale potem jestem przeszczesliwa ;)
    przede mna babski weekend w Polsce, na ktory juz bardzo sie ciesze :)
    milego popoludnia i wieczoru i Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy potrzebuje od czasu do czasu chwili relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajna bluzka i dobre śniadanko :)

    u mnie na blogu do wygrania zegarek, zobacz!

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja jestem ciekawa co z tym szpagatem;D?

    OdpowiedzUsuń
  5. Stawiam, że "misja szpagat" udała Ci się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę się założyć, że szpagat Ci się udał :) Teraz ja z nim walczę, ale tak po cichu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz ostatnio też się przymierzam do szpagatu, rozciągam się codziennie ale jakoś czuje ze to nie dla mnie chociaż zawsze Marzyłam by zrobić szpagat. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoje zdjęcia! : )

    OdpowiedzUsuń
  9. mogłabyś zdradzić co masz w tej miseczce? to jakiś miks płatków? tak zazwyczaj wygląda Twoje śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  10. W miseczce są akurat gotowe płatki - sante błonnikwe z kokosem. Bardzo mi posmakowaly. Częto robię mixy różnych płatków, mussli i otrębów wszelkiego typu. Wsypuje na wagę każdego po trochy tak żeby bylo 50 gramów:) Takie śniadanie jem, gdy mam mało czasu rano, czyli często. W wolniejsze poranki lubię sobie przygotowac pancakes z twarogiem i owocami. Kanapki z chleba razowego jem ostatnio sporadycznie:)

    OdpowiedzUsuń