czwartek, 27 czerwca 2013

Błąd nowicjusza

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się czy nie było by warto włączyć do diety dodatkowe białko w postaci suplementu. Jestem totalnie zielona w tej dziedzinie. Jedną z moich licznych wad jest to, że większość zakupów robię impulsywnie. Tak było i w przypadku odżywki białkowej, a raczej koktajlu białkowego. Nie wiem jak jest u Was, ale mnie kompletnie odrzuca od stoisk i sklepów z odżywkami. Sprzedawcy, opakowania produktów, ich nazwy... wszystko nastawione na mężczyzn. Myślę, że to jest główną przyczyną tego, że zamiast kupić porządne białko wylądowałam z koktajlem z Rossmana. W zasadzie nie jest tragiczny, bo w 100 g ma 86 g białka i tylko 4 g węglowodanów. Wczoraj zaczęłam czytać na ten temat (szkoda, że po fakcie) i okazuje się, że kobiety nie powinny spożywać odżywek z białkami soi, gdyż ma to wpływ na gospodarkę hormonalną. Produkt, który nabyłam niestety ją zawiera. Ma za to tylko 20% białka serwatkowego.

Cóż... Człowiek uczy się na błędach. Następnym razem będę mądrzejsza. Muszę również napisać, że jestem w ciężkim szoku jak bardzo sycący jest ten magiczny proszek. W ramach testu dodawałam go do mleka i wcinałam razem z płatkami na śniadanie. Wcześniej mi się to nie zdarzało, żeby po płatkach być sytym przez 4-5 godzin. Szok.

Proszę Was bardzo, jeśli macie doświadczenia z białkowymi suplementami, podzielcie się ze mną. 


To już było, czyli maraton fitness przy basenie










44 komentarze:

  1. Ja trzymam się jak najdalej od suplementów ponieważ u mnie działają stanowczo odwrotnie , tyję przy nich jak (przepraszam za wyrażenie) "ŚWINIA" . Więc stawiam na zdrową dietkę , ćwiczenia i witaminy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super (tzn. nie że tyjesz tylko, że piszesz) takie komentarze też mnie bardzo interesują :)

      Usuń
    2. Kumpela mi opowiadała historię, jak dwóch jej znajomych postanowiło kupić sobie na spółkę białko. Jeden podczas przyjmowania odżywki ćwiczył, a drugi stwierdził, że nie ma czasu na siłownię. Wobec tego konsumował suplement nie wysilając się zbytnio pod względem fizycznym. Efekt był taki, że w obu przypadkach nastąpił przyrost masy - u pierwszego mięśniowej, u drugiego tłuszczowej :P

      To tak w ramach anegdoty ;) bo niestety też nie znam się na odżywkach i raczej nie planuję ich stosowania - nie ćwiczę aż tak intensywnie ;)

      Usuń
    3. Chyba właśnie tak jest z tym białkiem. Jeśli ktoś go nie potrzebuje to lepiej nie spozywać:)

      Usuń
  2. białko whey'a ma bardzo dobry smak ale jest dosyć drogie, albo możesz kupić po prostu z KFD najtańsze a tez ma dobre proporcje

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie - ja używam i nie widzę żadnych wad, nawet smak nie jest chemiczny jak w przypadku innych, które próbowałam.
    http://sklep.kfd.pl/kfd-100-whey-protein-p-2451.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ja polecam białko olimpa, konkretnie provit 80, jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja i tak bym z daleka od takich secyfików się trzymała. Jeżeli chcesz to idź do specjalnego sklepu, na pewno Ci doradzą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem fanką Treca nie maja mega wygórowanych cen w porownaniu do innych nieraz a za to maja swietne smaki, polecam whey 100- to koncentrat czyli dluzej sie trawi lub isolate 100 ale to izolat i trawi sie ok. 30 minut wiec nie nasyci jak ten wczesniej. Daria;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama tez jestem zielona w tej kwestii i chcialabym sie podszkolic, bo sa dni kiedy mimo wysilkow nie uda mi sie zjesc tyle bialka ile bym chciala.
    Z soja i estrogenami to swieta prawda, dlatego tez przestalam pic mleko sojwowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę od niedawna o tym wiem i boję się teraz soi jak ognia ;)

      Usuń
  8. mam odżywkę z Olimpu, klasyczną, bez smaków (po co wrzucać w siebie słodziki?), robię z niego koktajle z owocami w dni treningowe, ogólnie fajna sprawa, chociaż też jestem nowicjuszem, to moje pierwsze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobry patent :) bialko, owoce i mleko :D

      Usuń
    2. nie dodaję mleka:) tylko wodę mineralną:) i jest puszysty shake z tego:)

      Usuń
    3. Właściwie to mam wrażenie (przynajmniej tak wygląda i podobnie smakuje) że to białko to mleko w proszku ;)

      Usuń
    4. haha:) dokładnie to samo pomyślałam jak pierwszy raz spróbowałam :)

      Usuń
  9. Też jestem zielona w tej kwestii, ale muszę się przyjrzeć temu tematowi, bo też chcę jakieś białko zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Wam za rady. To dla mnie strasznie ważne. Cieszę się, że dzielicie się ze mna swoimi typami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na bialku sie nie znam, aczkolwiek ostatnia fota- wygladasz bosko i wlosy meeeega <3 piekna z ciebie kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  12. we wtorki i czwartki mam treningi dosc pozno, wiec wtedy wszamauje koktaile bialkowe.
    idealne.
    polecam :)
    skrobnę Ci jakoś niedługo, których używam :)

    :*

    ostatnie zdjęcie- you smashed it! :D piknie jest!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie wystarczy białko z produktów spożywczych:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kiedyś myślałam, że to koksy i sama chemia :P ale zostałam uświadomiona, że to tylko suszona serwatka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się, że też tak myślałam :)

      Usuń
  15. Niestety musisz się przełamać i kupić suple właśnie w tym odstraszającym sklepie :) Takie odżywki jak tam mają są o niebo lepsze od tej z rossmana i jest znacznie większy wybór. Nie bój się sprzedającego pana:) Wystarczy grzecznie zapytać o wszystko wytłumaczy. Ostatnio byłem w sklepie z odżywkami gdzie sprzedawała Pani około 45 lat i siedziała tam ze swoją 3 letnią wnuczką. Powiem szczerze, że kobieta miała wiedzę na temat supli większą niż nie jeden facet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciękko będzie, ale chyba muszę się przełamać:D Chyba w końcu zrozumiem jak czuje sie facet wchodząć np. do salonu piękności ;)

      Usuń
  16. Białko serwetkowe jest szybkowchłanialne. Idealnie nadaje się w dni treningowe jako uzupełnienie w aminokwasy ,które niezbędne są do odbudowy strat włókien mięśniowych. Może być także zamiennikiem posiłku gdy nie ma się czasu na sporządzenie pełnowartościowego dania.

    Białko kazeinowe natomiast jest bardzo dobre na noc ze względu na wolniejsze wchłanianie.

    Ważny jest skład ,w którym powinno być jak najwięcej białka przy czym znikoma ilość węgli i innych nieznanych składników.

    p.s. białko sojowe zawiera estrogeny,które tak odradzane są mężczyznom:)


    tutaj link gdzie można znaleźć ciekawe i dobre jakościowo odżywki :http://www.sfd.pl/sklep/Od%C5%BCywki_bia%C5%82kowe-k119.html


    Jednak wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem jest białko w postaci pokarmu.
    Odżywka może być stosowana,ale raczej sporadycznie,w ''nagłych'' przypadkach :D


    A ostatnie zdjęcie świetne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Masz rację. Nie sądzę zebym się nim zajadała codziennie. Ostatnie upalne dni dały mi w kość jeśli chodzi o jedzenie. KO\ompletnie nie poteafiłam się przełamać zeb zjeśc porządny obiad. Jedyne co mi wchodziło to lody, a że miałam sporo treningów coś trzeba było jeść... Ze względu na takie kryzysowe sytuacje postanowiłam wypróbować :)

      Usuń
    2. Kurcze sama bym lepiej tego nie ujęła! Mnie polecił shake'i białkowe trener ze względu na spore kolki podczas treningu niezależnie od czasu po ostatnim posiłku (zawsze jadałam minimum 2 h przed). Sprawdziły się idealnie! Piję je na min godzinę przed, kolek nie ma, brzuszek nasycony przynajmniej do czasu spożycia obiadu po treningu.

      Często też piję je w przelocie między pracą a treningiem, kiedy do domu wpadam tylko po to, by zabrać torbę treningową. Wtedy rozrabiam 30 g w 300 ml mleka i czuję się syta przez min 2 h. Zaraz po treningu też często uzupełniam BCAA i dopiero ok godz po jestem w stanie zjeść normalny posiłek (tyle czasu potrzebuję na wyjście z siłowni i dojazd do domu).

      Jeśli chodzi o to przerażenie sklepami z suplami... też przez to przechodziłam ;) Pamiętam jak pierwszy raz trener mi zalecił przejść się tam, bo "sprzedawca ci wszystko o shake'ach wytłumaczy". Strasznie głupio się czułam jak taka zielona tam poszłam, a teraz nie omieszkam porozmawiać z tym samym sprzedawcą za każdym razem jak przechodzę przez galerię :) Można wręcz powiedzieć, że lubię sobie od czasu do czasu podejść do jakiegoś sklepu z suplami, bo zawsze dowiem się czegoś nowego :)

      Usuń
    3. Aha i jakby co, polecam TrecNutrition Whey100. Jest to dobrze rozpuszczalne białko serwatkowe, no i ma fajne smaki, dzięki którym można każdego dnia kombinować je z czym innym ;)

      Usuń
  17. Mogę się z Tobą podzielić opinią mojego dietetyka na temat spożywania dodatkowej ilości biała w postaci tego typu suplementów. Dopóki nie jestem profesjonalistką w sporcie, tzn. nie zarabiam tym na życie, nie trenuję po kilka godzin dziennie to takie białko absolutnie nie jest mi potrzebne! Mało tego jest gorszej jakości jak to białko dostarczane w nabiale. Spożywanie tego typu białka jest koniecznością tylko wtedy gdy bardzo dużo się trenuje każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to zarabiam tym na życie i mam czasem 4 godziny treningów dziennie. Chyba się kwalifikuję ;)

      Usuń
    2. A to jak najbardziej ;)

      Usuń
    3. Gorszej jakości niż białko w nabiale? Haha takiej bzdury to jeszcze nie słyszałam.

      Usuń
  18. Białko to nie mleko w proszku (tak jak Ci się wydaje) :))
    Ja używam Whey Gold Standard z firmy Optimum- szczerze Ci je polecam!
    Nie wiem jak jest w Kaliszu ze sklepami z odżywkami, ale ja kupuję wszystko w Body Zone we Wrocławiu- fantastyczne profesjonalna obsługa- młoda kobieta i mężczyzna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh nie napisałam, że białko to mleko w proszku tylko, że jedząc je mam takie wrażenie;) Oczywiście wiem, że to dwie zupełnie inne rzeczy. Dzięki za radę będe sie orientować :)

      Usuń
  19. A ja mam pytanie z innej beczki. Skoro dopiero teraz sięgasz po białko rozumiem że do swojej rzeźby go nie stosowałaś. Dużo się czyta o katabolizmie czy zatem masz jakiś po treningowy posiłek którego się trzymasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, gdy mój organizm jest bardziej odwodniony to aż sama się dziwię, że mam takie mięśnie. Dopiero od niedawana jem po treningu. Zwykle rybkę albo z dziesięć plasterków wędliny drobiowej albo biały ser. Jestem chyba przykładem, że da się rozwinąć jakotakie mięśnie bez specjalnej diety - jedynie sumiennie ćwicząć:)

      Usuń
  20. Bardzo chciałabym pomóc, ale niestety nie posiadam takiej wiedzy :(.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja rada kup białko po pierwsze małe opakowanie bo nie wiadomo czy będzie Ci smakowało. Po drugie nie kupuj smakowych (wanilia, czekolada, banan) ponieważ zbrzydnie Ci ten smak po czasie. Po trzecie najlepiej kupić o smaku neutralnym ( śmietankowe) bo możne je potem fajnie miksować z owocami i tworzyć fajne dania.

    W poprzednim roku kupiłam białko tej firmy: http://image.ceneo.pl/data/products/2292926/i-gaspari-nutrition-myofusion-protein-2-27-kg.jpg

    Białko polecił mi znajomy, który trenuje na siłowni poczytałam też o nim i kupiłam. Zadowolona byłam tylko kupiłam smak czekoladowy, który po zmiksowaniu z mlekiem smakował jak shake z MC. Ogólnie po wypiciu go mdliło mnie bardzo ( a mdli mnie po wielu rzeczach więc w sumie nie sugeruj się tym)Opakowanie kupiłam duże, zużyłam go trochę i oddałam bratu. Doszłam do wniosku, że jednak jestem fanką naturalnego białka z posiłków chociaż ciężko jest je uzupełnić niż białka w proszku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziki za fajne i przydatne rady:)

    OdpowiedzUsuń
  23. obecnie kończę pracę jako sprzedawca supli :) ale sporo wiem w tym temacie więc służę pomocą. A co do białka to po pierwsze- firma ; po drugie cena bo często np. 80 jest tańsza od izolatu bądź wpc ale zawiera przeniczne bądź soję a to tylko wypełniacz, a po trzecie: moim zdaniem białko np. W postaci izolatu skutkuje głównie regeneracją mięśni i przeciwdziała bólom mięśni po treningu. W przypadku kazeiny może zastąpić posiłek po 18:00 dla osób odchudzających się. Zamiast kazeiny polecam np. Sery typu twaróg bądź serek wiejski. Białko buduje mięśnie ale niestety nie tak szybko jak puchną pod wpływem np. Kreatyny więc podstawą budowy mięśni jest dieta wysokobiałkowa stosowana wiele lat dla budowy i utrzymania-wypełniania wypracowanej masy mięśniowej a suplementy jedynie ułatwiają dostarczanie niezbędnych budulców. Polecam unikanie dużej ilości tego typu produktów a skupienie się na prostym spożywaniu odpowiednich pokarmów zawierających duże ilości białka łatwo przyswajalnego lecz o różnym czasie wchłaniania. Budowanie trwałej masy mięsniowej trwa lata a nie dni czy miesiące :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń