wtorek, 11 czerwca 2013

Mini pizza dla aktywnej dziewczyny

Dzisiejszy obiad - mała pizza na grubym cieście z mąki razowej. Na wierzchu ser żółty, pieczarki, pomidorki koktailowe, oliwki i bazylia, a do tego sos pomidorowy. Dawno się tak nie objadłam, ale z drugiej strony dawno nie robiłam obiadu, więc można to potraktować jako odstępstwo od codzienności. Znowu mięsa brak...

Na zdjęciach można zaobserwować wesję "na bogato" z tego samego ciasta, ale ze znacznie bogatszą warstwą wierzchnią.

Czeka mnie dzisiaj godzina ze sztangami fitnessowymi i skakanie na piłkach bosu. Bedzie gdzie wykorzystać tą masę pochłoniętej energii ;).



przecier pomidorowy, bazylia, czosnek, sól, pieprz - sos idealny

 
2 sztuki - tyle zjadłam :D



Ja uwielbiam grube ciasto i mało dodatków, a Łukasz minimum ciasta i masę mięsa. Jak tu się dogadać? ;)


Wierny i niodłaczny towarzysz ... każdego posiłku. Serio. Idzie za mną do kuchni nawet jak nalewam wodą do szkalanki. Kto ma labladora wie o czym mówię ;)


50 komentarzy:

  1. A ja uwielbiam i mało ciasta i mało dodatków. Moja ulubiona to serowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jamniki są dokładnie takie same. Moja nie zawsze reaguje na swoje imię, ale dźwięk otwieranej lodówki i "masz" zna doskonale :D
    Pizze wyglądają obłędnie, aż się głodna zrobiłam! Idę podgrzać swój obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój pies ma na drugie imię "masz" albo "spadło" :D
      U mnie w pizzy też musi być grube ciasto :)

      Usuń
    2. Też miałam kiedys słodkiego jamniczka :) szelest papierka był magicznym dźwiękiem ;)

      Usuń
    3. Kaja - "spadło" - zabilo mnie :D

      Usuń
  3. Aaaaa ja też chcę :) Mało ciasta! Jedyny przypadek kiedy nie faworyzuję węglowodanów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba każdy pies tak ma:D

    U mnie to nawet kot:D

    A u Ciebie to tej porcji nawet nie będzie widać,zniknie tak szybko jak się pojawiła przy Twoim hard trybie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka psiaków i wiadomo - wszystkie sa łakomczuchy ale ten mój po prostu niemożliwy ;)

      Usuń
  5. podobna labradory 80% czasu spędzają na myślenie o jedzeniu, a Twoje wygląda na prawdę pysznie więc co mu się dziwić?? :)
    z chęcią poznałabym przepis na to ciasto więc może się podzielisz?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przestaja myśleć o jedzeniu nawet na sekundę - dlatego są takie łatwe do tresury - za przekąskę zrobi wszystko ;)

      Usuń
  6. Moje psotki też nie odstępują mnie na krok :)

    Ja chyba wybrałabym wersję Twojego partnera :P Niekoniecznie z mięsem, po prostu lubię pizzę na cienkim cieście z mnóstwem dodatków i przypraw, zamiast najadać się głównie ciastem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właściwie w pizzy lubie tylko ciasto ;) Mogłabym jeść samo ;)

      Usuń
  7. Och, mnie moja kotka też najlepiej nie zostawiałaby ani na moment - a mówią, że koty to indywidualiści!

    Poproszę o przepis na tę pizzę, wygląda cudnie! :) Aż zgłodniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota bym nie podejrzewała ;)

      400 gram mąki (może być przenna pomieszana z razową ;)
      łyżeczka soli
      sypię do mąki również masę przypraw - bazyli itd.
      w 250 ml wody rozpuscić 40 gram drożdzy ze szczyptą cukru
      wlać do mąki
      wyrobić ciasto
      odczekać aż wyrośnie i gotowe :)

      Usuń
    2. o właśnie przeglądałam komentarze z nadzieją, że znajdę przepis ... <3

      Usuń
  8. Oj to chyba wszystkie pieski tak maja ;p mi jak coś spadnie ze stołu to nawet sie nie zdarze zorientowac kiedy a moj piesio juz to zjada :) [wformienazawsze.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro nie dostarczasz codziennie iluś tam gram białka na kilogram masy ciała, bez czego według niektórych nie da się budować tkanki mięśniowej, to jak udało ci się wypracować takie mięśnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam... Poważnie. Jem mało mięsa. Lubię za to biały ser i mogę spokojnie zjeść kostkę bez niczego. Z puszką tuńczyka jest podobnie. Staram się zjadać trochę tego białka przynajmnniej na kolację kiedy wracam po treningu:)

      Usuń
    2. I podobno też nie można jeśc więcej niż 150 gr nabiały dziennie... Już nie wiem co jest prawdą, każdy mówi co innego ;/

      Usuń
    3. Ja nie stosuje się restrykcyjnie do takich zaleceń, bo bym zwariowała. Na każdym kroku pojawiają się nowe badania i odkrycia... aż głowa boli. A ja sobie myślę - białko to białko ;) Czytając Twoj komentarz od razu pomyślałam o kolegach (pieknie zbudowanych), którzy ćwiczą na siłowni i jedzą dużo nabiału. Nie słyszałam, że nie powinno sie jeść nabiału w znacznych ilościah... Podejślij mi gdzie tak przeczytałaś/eś. Z chęcią się zapoznam :)

      Usuń
    4. Głównie dotyczy to ograniczenie kobiet
      W tych wątkach kilkakrotnie pojawia się że trzeba ograniczyć nabiał:
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=694133&page=2
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=415906&page=75
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=694133

      Usuń
  10. nie tylko labradory tak mają ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem kochane, ale one są naprawdę nienażarte. Czasem mnie to przeraża ;)

      Usuń
  11. Ja mam chihuahue i wiem o czym mówisz:) wystarczy ze wstane z krzesła, łóżka to dla niego jest jednoznaczne z tym, że ide do kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraziłam to sobie [śmiech] ;)

      Usuń
    2. a moja sunia lubi dziwne przysmaki:) paluszki, truskawki itp

      Usuń
  12. zjadlabym ją bez mrugnięcia okiem i bez wyrzutow sumienia slicznie wyglada bardzo apetycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja mam pytanie z innej beczki, suplementujesz sie jakos ? chodzi mi o jakieś shake'i proteinowe itp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie, ale nie wykluczam. Ostatnio jestem bliska zakupu :)

      Usuń
  14. Ahh te psiunki kochane- mój west przybiega do kuchni od razu kiedy tylko usłyszy otwieranie szafek :)
    Fajnie wygląda ta pizza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :D Vito jest bliższy temu co napisała Sylwia powyżej - wystarczy wstać z krzesła, a on już czeka przy lodówce ;)

      Usuń
  15. Oj Tobie to na pewno wolno czasem jeść takie rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Agata już dawno miałam do ciebie napisać:) zrobisz posta o stretchingu, czy można rozciągać się codziennie? wiadomo po ćwiczeniach ok, po bieganiu też, ale tak poprostu jako formę relaksacyjną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł :) Taki relakasacyjny stretching można spokojnie robić codziennie w ramach odprężenia:)

      Usuń
    2. ooo ja też jestem za tym postem ! :) Ostatnio zaczęłam się bardziej interesować ćwiczeniami na rozciaganie. Chętnie bym zobaczyła co ty masz na ten temat do powiedzenia ;)

      Usuń
    3. to Agatko bardzo proszę o taki post:)

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy jesteś w stanie mi doradzić, jak powinnam skomponować sobie treningi tak, aby efektywnie zrzucić kilogramy? Mam stwierdzone PCO i moja waga naprawdę opornie idzie w dół, już nie wiem co mam robić ....

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziaam na Twim blogu, że ćwiczysz np. TBC, a potem Zumba. Take rozlożenie treningu w ciągu dnia bardzo mi sie podoba i sama zwykle tak ćwiczę. Możesz tak robić np. 5 dni w tygodniu. Godzina skakania i godzina wzmacniania z naciskiem na skakanie;) Nie możesz się zniechęcać tym, że waga jest oporna i nie przyspieszysz tego procesu trenując wiecej. Nie ma sensu narażać się na kontuzje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda super, ale chyba tylko dla aktywnych będzie ok i bez wyrzutów sumienia :)
    więc może zacznę być aktywna, żeby móc takie pyszności jeść!

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie pizze:) mogłabym je jeść, jeść i jeszcze raz jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  22. podoba mi się, muszę coś takiego zjeść :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmmm, kocham pizzę! Polecam też wersję z patelni z bloga smakocie i łakołyki-bomba!


    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem po wrażeniem Twojej formy, zapału. Ja też nie przepadam za mięsem i marze o takim brzuszku jak Twoj. Mogłabyś kiedyś opublikować jakiś Twój jadłospis z całego dnia?

    OdpowiedzUsuń
  25. świetnie :) uwielbiam domową :) innej praktycznie nie jadam :)
    poza tym oczy Twojego psiaka - ciężko im się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  26. moj golden budzi sie jak slyszy ze jemy obiad i przybiega do stolu...

    uwielbiam i sztangi i bosu :) Chyba sztangi bardziej, ale bosu jest bardzo zaskakujace, cwiczenia niby proste, ale bosu wymaga maksymalnego skupienia. to jedne z niewielu zajec po ktorych jestem czasami obolala!

    OdpowiedzUsuń