środa, 5 czerwca 2013

Miesiąc bez chleba

Moją największą zmorą przy utrzymaniu szczupłej sylwetki jest pieczywo. Nie demonizując, potrafię zjeść pół bochenka lekka ręką. Świeże bułki pochłaniałam do tej pory bez opamiętania. Coś się we mnie zmieniło. Nie wiem co, ale jestem z tego bardzo zadowolona. W ogóle nie mam ochoty na pieczywo. Nie prowadzę zapisków, ale buszując w mojej pamięci, nie przypominam sobie, żebym przez ostani miesiąc zjadła choć kromką pieczywa. Moja dieta nie do końca jest idealna, ale cieszę sie, że już nie opycham się chlebem jak szalona i to bez większego starania. Teraz tylko pozostaje odstawić słodycze...

Moje dzisiejsze śniadnie. Sezon na owoce zawsze bardzo mi służy. Czekam z utęsknieniem na nasze polskie truskawki :)

 

Pod owocami jest dokładnie 50 gram różnego rodzaju płatków i otrębów


Sprawdzając skład tej polewy spodziewałam się najgorszego, ale nie było aż tak źle. Jak dla mnie zdatna do jedzenia:)


Miłego dnia :)

42 komentarze:

  1. oj, uwielbiam świeże bułeczki, moja zmora.

    OdpowiedzUsuń
  2. unikam pieczywa i wida efekty w mojej sylwetce :) staram sie tez unikac ciemnego pieczywa nawet po nim moje uda puchną

    gratuluje wytrwalosci :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wszystko puchnie po pieczywie ;) Oj widać u Ciebie to ograniczanie pieczywa :D

      Usuń
  3. to musisz zdradzić jak to zrobiłaś, to też moja zmora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że nie wiem. Najpierw zamieniłam białe pieczywo na chleb fitness. Łatwwiej chyba było zrezygnować z tego fitness niż od razu z białych bułek ;)

      Usuń
    2. ja wszystko zostawiam na po maratonie, chyba się wykończę z nadrabianiem zaległości :) tak więc po maratonie, kiedy to i tak będe musiała dojść do siebie, postaram się ograniczyć pieczywo :P

      Usuń
    3. Teraz musisz być silna i mieć dużo energii jak nigdy :D

      Usuń
  4. ta miseczka owocowa wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham pieczywo:-) nie jem go jakios dużo, ale lubię sobie zjeść świeżą bułeczke:-) nie jedz tego sosu. .. ble... Takie fajne owoce polane niebieskim glutem:-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glut, heh. Ładnie mi obrzydziałaś :) Dobrze, juz nie będę :)

      Usuń
  6. chlebson jest dobry :) lubie i jadam, ale sa to maksymalnie 2-3 kromki dziennie (no moze poza dniami, gdy wsuwam domowej roboty hamburgery albo hot-dogi :) tak jak wczoraj), igram z metabolizmem po 30tce :D

    Sniadanie wyglada smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała umieć zjeść 2-3 kromki ;) Jak to zrobić? :)

      Domowej roboty bym zjadła bez wahania :D

      Usuń
    2. o tak ginger ja też chcę wiedzieć:)

      Usuń
  7. Mi odstawienie pieczywa przyszło bardzo łatwo. Teraz muszę walczyć z potrawami smażonymi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie mi się podoba. Jeden zły nawyk po drugim i wszystkie do kosza :)

      Usuń
  8. Jak już to wybierać razowy:) Tylko uważnie czytać skład:) 2kromki dziennie nie powinny zaszkodzić.

    A na świeże truskawki i ja nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahh te białe, świeże, chrupiące bułeczki... Zjadłoby się... Ja pieczywo jem, ale z białego zrezygnowałam już kilka lat temu. Długo szukałam, aż wreszcie okazało się, że pod nosem jak wiejską piekarnię, w której pieką razowy chleb na zakwasie :)
    Gratuluję Ci tej wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja odwykłam od białego pieczywa, nagle jakoś chemicznie zaczęło smakować

    za to muszę się w końcu zebrać do upieczenia domowego chleba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A co myślisz o ciemnym pieczywie? Uwielbiam ciemne chleby z mnóstwem ziarenek zrobione z ciemnej mąki. Też są złe? :( Jeśli odstawienie pieczywka daje takie rezultaty, to może warto spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczywo jest dobre. Nie mówię, że rezygnuje na zawsze. Tylko ciemne albo domowe. Od białego lepiej trzymac się z daleka - cellulit, tłuszczyk itd... :) Efekty sa, a szczególnie jeśli ktoś lubi sobie zjeść dużo chlebka lub bułeczek (jak ja) ;)

      Usuń
    2. ja również wolę ciemne, teraz na doładowaniu mam białe pieczywo i ciężko mi to idzie

      Usuń
  12. Niestety też uwielbiam pieczywo! Przez pewien czas starałam się je jeść tylko raz dziennie, a teraz znowu jem dwa, a nawet trzy. Muszę wrócić do poprzedniego postanowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje,ja chyba nie dałabym rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak wydawało, a tu proszę. Niespodzianka ;)

      Usuń
  14. też uwielbiam świeże chrupkie pieczywo!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja z kolei potrafię sama z siebie nie jeść pieczywa i pół roku ;) Jakoś za nim specjalnie nie przepadam. Smakuje mi, ale wolę zrobić sobie coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja teraz rzadko jem pieczywo, kiedyś nie mogłam się bez niego obejść, potrafiłam zjeść na raz 10 kromek! teraz jak jem to głownie dlatego, że mama mi karze, ale w sumie od czego mamy rodziców:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja bez pieczywa wytrzymalam ponad rok, ale teraz żeby bardziej zbilansować dietę jem codziennie pieczony przez siebie w wypiekaczu. nie wyobrażam sobie bez niego życia ;) wzrostów wagi tez nie ma więc luz;] jeżeli chodzi o kupny razowy to trzeba uważać bo może być bardziej kcal niż zwykły. koniecznie czytać skład jak wiadomo często dodawany jest dla barwy karmel:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam taki pieczony... i faktycznie trzeba uważać na te "sklepowe" chleby. Zresztą wystarczy spróbować i juz wiadomo czy jest to prawdziwy razowy czy tylko "barwiony"

      Usuń
  18. też rzadko jadam pieczywo, chyba ze sama sobie upiekę chlebek;D

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja ciągle wsuwam chleb. Dla mnie dzień bez chleba jest dniem straconym. Nie jestem w stanie zjeść na śniadanie nic innego. Staram się jeść jedynie 2 kromki chleba razowego. Ale widze że nawet po tym jest średnio. Natomiast jak odrzucam np na tydz (wiecej nie jestem w stanie)od razu lepiej wygladam. Ale postaram sie jesc te 2 kromki co drugi dzien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest zgubny. I najgorsze jest to, że upełnie nie miałam nad tym kontroli.

      Usuń
  20. Ta polewa ma czaderski kolor! Ja również uwielbiam pieczywo... Powoli nastawiam się, że w Lipcu spróbuje ograniczyć chleb ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety chyba w wiekszości tak mają, że kochają pieczywko. Wolałabym jak facet - lubować się w mięsie ;)

      Usuń
  21. Ale narobiłaś smaka tym śniadaniem!
    Oj, nie wiem co łatwiej odstawić - pieczywo czy słodycze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam taki okres w swoim życiu, że faktycznie unikałam chleba chyba przez 4 miesiące, ale znów miłość do bułeczek wróciła :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam różnie, ale zwykle wiem dwie kromeczki pełnoziarnistego pieczywa dziennie, bardzo lubię i nie potrafię sobie odmówić :) ale miewam czasem nawet tydzień, że nie jem go w ogóle :) mam pytanie z innej beczki, wręcz prośbę... polecisz jakieś ćwiczenia na piszczele ? biegam i czasem odczuwam ból piszczeli, powinnam wzmacniać mięśnie a jakoś nie mogę nic znaleźć a opisy ćwiczeń znalezione w internecie są dla mnie jakoś niezrozumiałe ... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No to dowiadujemy się o Twojej kolejnej "słabości" po pancakes'ach ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również kiedyś byłam osobą, która uwielbiała pieczywo, mogłam jeść do wszystkiego, obecnie już nie jadam i wcale mi nietęskno :) Myślę że do wszystkiego można przywyknąć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. cześć :)
    nominowałam Cię do Liebster Blog, więcej u mnie.
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. A czym można zastąpić chlebek?
    I jakie płatki używasz i byś mogła polecić? A otręby jakie??
    zamierzam zmienić swoją dietę, ale nie wiem które produkty wybierać....

    OdpowiedzUsuń