sobota, 1 czerwca 2013

Włosy...

Miłe komentarze dotyczące mojej czupryny i kilka dociekliwych pytań sprawiło, że postanowiłam rozwinąć temat. Zacznę od tego, że u fryzjera jestem raz na dobre kilka lat. Sama przycinam końcówki - robię to właściwie na oko. Biorę nożyczki i ciach, gdy są już zbyt długie lub przesuszone. Musze przyznać, że lubię swoje włosy. Mam z nimi mało problemów i nie dbam o nie w jakiś szczególny sposób. Nie używam również odżywek do włosów, ponieważ wszystkie, które dotychczas wypróbowałam zamiast polepszać, pogarszały sytuację. Powodem, dla którego noszę długie włosy, oprócz mojej sympatii ich względem jest wygoda. Na zajęciach nic się tak nie sprawdza jak kucyk, a jeszcze lepiej koczek. 

Kolor. Od wielu lat używam specyfiku, który świetnie sprawdza się w domowym użytku. Spray Joanna Blond Refleks jest moim zdaniem rewelacyjny. Używam go szczególnie często latem - kolor uzyskany po dniu na słońcu równa się kilku tygodniom w tropikach. Tak jak zapewnia producent  - efekt letniego balejażu. Zimą niestety nie jest on tak spektakularny. Zresztą zimowy sposób użycia ma nieco  inny przebieg. Spryskuję włosy Joanną, a następnie suszę je suszarką. Polecam ją szczególnie posiadaczkom blond czupryny, ponieważ u dziewczyn z ciemniejszymi włosami występuje przejściowy moment z lekko rudawym odcieniem. 

Nie używam prostownicy, ale mam za to rewelacyjną suszarkę Roventa Respect :)


Przedstawiam Wam Joannę, jeśli jeszcze jej nie znacie. Gdy moje włosy są wyjątkowo oporne na rozczesywanie (a je się spieszę) używam kropli dowolnej oliwki na same końcówki.




Szamponu Head & Shoulders używam od około 2 lat. Nie ma dla mnie lepszego. Włosy są jednocześnie puszyste i gładkie. Szamponu Joanna, który ma niwelować żółtawy odcień, użyłam dziś pierwszy raz. Trudno mi powiedzieć, czy jest jakaś różnica w kolorze.  Jest on do codziennego stowowania, wiec może po kilku umyciach będe miała o nim lepsze zdanie.



Przy okazji moje nabytki z Rossmanna i Biedronki. Pokazujecie zdobycze, więc pokazuję i ja :)
Kosmetyków do mycia buzi nigdy u mnie za wiele. Zużywam je w ekspresowym tempie.


Bardzo polubiłam lakiery Golden Rose. Stosunek ceny do jakości jest na prawdę przyzwoity.


Koniecznie przeczytaj poradnik Kasi - "Jak zostać grubasem". Napisane zabawnym tonem, ale daje do myślenia :)


21 komentarzy:

  1. cudowne włosy ! zazdroszczę, że masz taki naturalny odcień i takie gęste i zdrowe są ! super :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście włosy masz świetne,jak byś była u fryzjerka codziennie:)

    Kolor jest super ,takie jakby pasemka,aż trudno uwierzyć że ich nie masz:)

    A co do produktów z Biedronki również używam i jestem zadowolona jak narazie,nic mi nie wypaliło:D


    No i na ostatnim foto urzekła mnie Twoja stylizacja,poważnie:) Tak Ci tu słodzę ale inaczej się nie da opisać Twojej osoby:D

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze podziwiam Twoje wlosy :D i zastanawiałam się,czyfarbujesz,ale pozniej stwierdzilam,ze pewnie nie,bo wygladają jak naturalne ;) są boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musisz mieć bardzo mocne włosy... Też kiedyś miałam blond, ale na dłuższą metę rozjaśnianie bardzo je zniszczyło.

    Mam nadzieję, że ten płyn micelarny z BeBeauty nie został jeszcze wycofany?? Bo szukałam go w dwóch sklepach i już go nie było :( Muszę odwiedzić inne Biedronki i zrobić małe zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No włosy to ty masz cudowne! Cała jesteś piękna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne włosy. Bardzo mi się podobają :) a co do lakierów Golden Rose dziś właśnie kupiłam jeden z serii Rich Color i to prawda, że patrząc na cenę jakoś jest naprawdę bardzo bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poczytam o składzie tego sprayu z Joanny i być może zakupię, bo kusisz! :) Mam trochę ciemniejsze włosy od Twoich, ale zawsze marzyłam o jaśniejszych, ale wciąż wyglądających naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba w najbliższym czasie zakupie ten rozjasniacz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahh tak ci zazdroszcze boskie wlosy i sexy sylwetka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za wygoda! nie musieć używać odżywek! ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz cudne włosy. Ja mimo, że stosuje mnóstwo różnych masek i odżywek, to i tak nie mogę dojść z moją czupryną do ładu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby zorganizowano konkurs na najlepsze włosy polskiej blogosfery liczyłabyś się w rywalizacji :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie kolor włosów masz ciekawy, myślałam w sumie że naturalnie masz taki blond :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna gęstość i długość włosów ;)
    I też lubię lakiery golden roses - są fenomenalne! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie, kolor włosów masz fajny ;) I teraz przez Ciebie zaczęłam się zastanawiać nad zakupem tego sprayu. Muszę to jednak przemyśleć, bo mam włosy jasno blond i małą awersję do wszelkiej ich koloryzacji ;D Nie niszczy Ci ten spray Twojej czuprynki? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. płyny i żele micelarne z biedronki są produkowane przez tą samą fabrykę leków co Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. spray z Joanny daje faktycznie dobre efekty jeżeli chodzi o naturalny blond - można z bardzo ciemnej blondynki naprawdę zostać jasną platynką... ale ja niestety stosowałam do za często (raz na 3 tyg - miesiąc) i nie zmywałam - efekt: włosy łamiące się na górze, zauważyłam to dopiero po jakimś czasie, straciłam połowę włosów i do tej pory nie udało mi się do końca tego odbudować. Dopiero po jakimś czasie fryzjer mi powiedział, że jak go uzyjemy i włosy wysuszymy (wtedy zaczyna działać) to nalezy go zmyć, bo on cały czas działa na nasze włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za podpowiedź, Faktycznie czasem go zostawiam :(

      Usuń