sobota, 3 sierpnia 2013

Domowe burgery

Przedstawiam Wam moje dzisiejsze domowe burgery, a właściwie to jeden, bo więcej bym nie zjadła. Ukradłam tylko małą część mięsa przeznaczonego na spaghetti dla mojego mężczyzny. Przeważnie nie gotuję w ogóle, a tu proszę... dwa obiady na raz.  Już od dawna zabierałam się do zrobienia domowej wersji tego dania. Zdjęcia, które oglądam na blogach (nie tylko) kulinarnych są wręcz nieprzyzwoicie kuszące. Nie kierowałam się żadnym przepisem. Właściwie to połączyłam tylko mięso, drobno posiekaną cebulę, pieprz i sól. Proste jak drut, a mimo wszystko wyzwanie, bo nigdy nie smażyłam nawet mielonych ;).


W burgerze znalazły się podstawowe warzywa. Zamiast wkładać wszystko do kanapki zrobiłam oddzielną sałatkę z tych samych składników ... bo jak tu później wziąć gryza ;)


Miałam ambicje upiec bułeczki sama, ale nie wszystko na raz. Obawiam się, że te które widać na zdjęciu nie mają z mąką pełnoziarnistą nic wspólnego, ale i tak było pysznie :) 


Dzisiaj zrobię trening z tego posta (klik). Jedna z Was mi o nim wczoraj przypomniała i pomyślałam, że będzie idealny na dzisiaj - intensywny i krótki. Jest gorąco - wiem, ale mam w końcu pokrętło ustawiające zimną wodę pod prysznicem ;)


Zapraszam na PINK SWEATPANTS. Miłego popołudnia :*

21 komentarzy:

  1. Agata pięknie na foto, pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż ślinka cieknie :)Masz piękne włosy :) Kiedy widzę takie zdjęcia, zaczynam żałować, że ścięłam moje... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jesteś:) A tutaj wyszłaś jak na okładce jakiegoś magazynu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skarbie mam prosbe na moim blogu robimy akcje poradnik kobiecych sylwetek
    czy moge wykorzystac Twoje zdjecie do opisu jednej sylwetki? bo dziewczyny nie potrafia okreslic jasno jaki to typ, a Ty jestes klasycznym przykladem odwroconego trojkata ;)
    jezeli moge wykorzystac zdjecie ( czyli nie usunac tego istniejacego) to mozesz podac nam swoje wymiary? ;) ewentualnie czy masz jednolite zdjecia z przodu bokiem i tylem, aby pokazac dziewczynom przyklad tej sylwetki? ;)

    z gory dziekuje <3

    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. 83 biust
    61 talia
    67 brzuch(na wys. pępka)
    84 biodra
    51 udo
    34 łydka
    49 szerokość ramion (obwód 100)
    23 biceps w spoczynku, 27 napięty ;)
    163 wzrost
    50 kg
    ciąża - nie

    zdjęcie by się znalazło ale jestem w trakcie procesu zmiany kompa i większość zdjęć mam teraz niedostępnych :(

    obwody może nie wskazują aż tak mocno na to że jestem odwróconym trójkątem, bo mały biust zaniża obwód klatki, a dość odstająca pupa zawyża obwód bioder, ale tak jestem nim i dobrze mi z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow:O cudownie, ale Ty masz włosy i pięknie opaloną skórę. Burgery sama też robię:-) mniam

    OdpowiedzUsuń
  7. I włosy i skóre potraktowałam wczoraj słońcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmmm skoro nie gotujesz a zrobiłaś dwa obiady na raz to znaczy, że faktycznie nie jest to skomplikowane i w dodatku pyszne! spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też się już od jakiegoś czasu zabieram za domowe burgery :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem czy to kwestia idealnie zrobionych zdjęć, ale burgery prezentują się niesamowicie

    OdpowiedzUsuń
  11. mmmm, pychota! :)

    PS. Mały spam, ale chciałam serdecznie zaprosić na pachnące rozdanie: http://coraz-mniej.blogspot.com/2013/08/80-pachnace-rozdaniekonkurs.html :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak będziesz jednak piekła kiedyś te bułeczki, to załącz szczegółową instrukcję, bo jestem kompletna sierota jeśli chodzi o pieczenie, a jednak też chętnie bym coś takiego zrobiła ;-)

    http://projekt-bitch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak jakaś fotomodelka, w sesji do glamour czy coś, tylko ten samochód z tyłu troche psuje ten piękny widok heh ;)
    ale się opaliłaś. ja też ostatnio tak się spiekłam jak rak i dzisiaj nie mogłam się położyć na macie z tego bólu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam, ubóstwiam zdrowe wersje fast-foodów!

    OdpowiedzUsuń