wtorek, 10 września 2013

Codzienna ćwiczeniowa "rutyna"

Miałam kilka dni wolnych od blogowania. Więcej czasu w pracy, spotkania ze znajomymi, a na blogu cisza ;).

Chciałabym podzielić się z Wami moim nowym postanowieniem/wyzwaniem. Zacznę od tego, że wraz z początkiem roku szkolnego mój kalendarz stał się bardziej napięty. Pobudka o 5:30, a przecież muszę być pełna energii do 20-21, bo o tej godzinie zdarza mi się kończyć zajęcia fitness. Aby od samego rana naładować się energią, postanowiłam włączyć w swój plan dnia kilkuminutową sekwencję ćwiczeń. Jest ich dziesięć. Wybrałam te, które bardzo lubię, żeby były dla mnie tylko i wyłącznie przyjemnością. Większość z nich zawiera elementy stretchingu, ale uwzględniłam też małą dawkę przysiadów, podskoków i brzuchów. 

Ilość powtórzeń - 30 razy lub 30 sekund na każde ćwiczenie
Czas trwania - około 8 minut
Cel - pobudka, pobudzenie metabolizmu i naładowanie akumulatorów
Na początek zamierzam wykonywać tą rutynę przez 4 tygodnie, dlatego mój budzik będzie zmuszony dzwonić o 10 minut wcześniej (5:20 - chyba zwariowałam ;)).

 


na każdą stronę 15 razy









;)


Jak Wam się podoba ten pomysł?

47 komentarzy:

  1. Podziwiam, że masz taką motywację do wstawania taką ranną porą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wstaję o podobnej porze, czasem nawet wcześniej :P

      Usuń
  2. 5:20?! Na pewno zwariowałaś! :P
    Może podkradnę kilka ćwiczeń, kiedy będę wstawać o 10 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dni kiedy mogę wstać wcześniej i na pewno w weekend też będę robić je o 10 ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cała kwintesencja robienia gifów ;)

      Usuń
  4. Ja nie wiem czy wytrzymam taki trening ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No 5.20 to musisz być bardzo szalona :P Tylko Cie naśladować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szalona! :D ale podziwiam Cię, naprawdę :)
    PS genialnie stworzona notka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te gify sa genialne, czekam na filmik !

    OdpowiedzUsuń
  8. 5:20 to dla mnie szalona godzina... Jesteś wspaniała, że chce Ci się jeszcze wcześniej wstawać, żeby poćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawać muszę i tak do pracy i te 10 minut chyba nie zrobią wielkiej różnicy :) mam nadzieję, że polepszą sprawę bo zabija mnie ta 5 rano ;)

      Usuń
  9. O, super! To jutro też nastawiam budzik 10min wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, co tak wcześnie? Praca? Ja bym w życiu nie znalazłą motywacji, żeby się tak zerwać z wyrka ;) Z ciekawości, o której chodzisz zwykle spać?
    No i podejmę to wyzwanie razem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Praca - lekce zaczynają się o 7 rano. Najgorsze jest to, że lubię posiedzieć wieczorem i zanim się zorientuję mam północ :(
      Zapraszam serdecznie do wyzwania :) może być fajnie ;)

      Usuń
    2. to tym bardziej podziwiam- po 5 i połgodzinach snu bym padała!
      No zobaczymy już jutro- ja dochodzę do siebie czasem i pół godziny rano, ruszam się jak mucha w smole, przez to wiecznie się spóźniam także przyda się coś na rozruszanie ;)

      Usuń
  11. Podziwiam! I to bardzo! ja rano robie wszystko, żeby przedłużyć minuty w łozku, watpie ze leniuch w mojej głowie zwlókłby się o 5.20 z łozka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ustawiać drzemki w telefonie ;)

      Usuń
  12. Moim zdaniem to fajny pomysł:) No i zestawik bardzo ciekawy,może coś podkradnę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe te ćwiczenia:-) gdzie robiłaś gify?:P bardzo tam ładnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się ta okolica ^^
      a ćwiczenia jutro przetestuję- oczywiście szukając swojej ulubionej kombinacji, jutro mam dzień leniuchowania :-P także z rana na poprawę krążenia;-) kilka ćwiczonek:D

      Usuń
  14. Noo super, super już Ci pisałam ,że uwielbiam Twoje gify z ćwiczeniami :D wykorzystuję je w swoich treningach także jak najwięcej takich :) no i pomysł też świetny, ale jak się zmotywować do ćwiczeń zaraz po przebudzeniu? Ja mam z tym wielki problem chociaż wiem, że po takich ćwiczeniach mam lepszy humor i samopoczucie, a i tak nie potrafię się zmobilizować... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można te ćwiczenia potraktować jak przeciąganie się po wstaniu z łóżka :)

      Usuń
  15. Właśnie tego mi było trzeba, dołaczam się do ćwiczeń! Zawsze jestem strasznie ospała rano nieważne jak długo śpie i mnie to strasznie wkurza, śpioch ze mnie okropny :) Każde ćwiczenie opisałam na karteczce moimi skrótami myślowymi żeby nie musieć właczać lapka i położe ją sobie na widoku obok łóżka z dopiskiem "Lekarstwo na śpiocha" :D dzieki za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam te ćwiczenia dzisiaj rano i podziałały lepiej niż kawa. Supersprawa i niggy z nich nie zrezygnuję :D

      Usuń
    2. Ja też i stwierdzam że są bombastyczne, odrazu się człowiek lepiej po nich czuje, żałuje że wcześniej na to nie wpadłam :D

      Usuń
  16. te Twoje gify są niesamowite! wiem ile pracy trzeba wlozyc w taki jeden gif, a tu tyle w jednym wpisie naprawde wielki szacunek dla Ciebie, ze dzielisz sie z nami cwiczeniami w takiej formie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idzie mi coraz sprawniej :) Początki były straszne i zajmowało to pół dnia ;)

      Usuń
    2. jestes niesamowita dziekujemy :)

      Usuń
  17. rozwalilas mnie na łopatki ostatnim gifem tez trzeba 30 powtorzen ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przyjemne cwiczenia, ale ja jak zdarza mi sie wstawac o 5:30 to ledwo droge do lazienki odnajduje. Podziwiam Cie ze wszystkich sil!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ciężko wstaje ale po dzisiejszym pierwszym razie mogę powiedzieć, że rozbudziłam się w 2 minuty :)

      Usuń
  19. O,świetny pomysł - trening na rozruch, chyba też stworzę taką kompozycję moich ulubionych ćwiczeń i będę codziennie rano ćwiczyć przez kilka minut, na pewno będę miała więcej chęci do porannego marszu na zajęcia. Myślisz, że taki codzienny trening nie koliduje z dotychczasowym planem treningowym? Bo jeśli to tylko ok. 8 minut "lekkich" ćwiczeń to chyba mogę je robić codziennie, nawet kiedy się regeneruję? No bo nie zmęczy mnie to strasznie, a na pewno będzie więcej energi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Z niczym nie koliduje. Najlepiej wybrać takie ćwiczenie, które mocno nie męczą to ma być taki lekki i przyjemny rozruch jak napisałaś :)

      Usuń
  20. heheh końcówka mnie rozbawiła;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne cwiczenia, na pewno skorzystam tylko musze sie ich nauczyc na pamiec;p ja musze wstawac o 5 w roku akademickim zeby dojechac na uczelnie do innego miasta;/ ponad 50km wiec nie jestes osamotniona we wczesnym wstawaniu ;) jesli masz inne porady odnosnie szybkiego pobudzenia organizmu o tak wczesnej porze to z miła checia poczytam;) pozdrawiam serdecznie Ewelina;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Matko Boska! A rzadko sie na swietosci powoluje z taka powaga ;)
    Pamietam, ze moja pierwsza praca (juz taka w zawodzie) to pobudka o 4:30, bo w hangarze meldowalam sie juz o 6:00 (czasem 6:30), ale teraz nie ma opcji... posiadam nadal umiejetnosc zerwania sie rano, ale korzystam z tego skilla rzadko ;)

    Podziwiam! Ale rozumiem, bo to Twoj zawod i pasja, ja tez jak skowronek wpadalam do samolotu bladym switem i gotowa bylam juz na kazde wyzwanie :D

    Szacun raz jeszcze (kolejny raz)!

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo mi się podoba ten pomysł i sama chyba go podkradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 5:30! A ja jak wstanę o 6:15-6:30 i zbiorę się resztką sił na fitness czy na siłownię, to jestem z siebie taka dumna... Naprawdę podziwiam determinację i nic tylko brać przykład (choć nie aż tak radykalnie, 6:30 powinna w moim przypadku wystarczyć ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawy blog, przeczytałam jednorazowo kilkanaście,a może i więcej postów:) Zarażasz pozytywną energią:) Serdecznie pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam to, że potrafisz wstawać tak wcześnie i jeszcze mieć dobry nastrój ;)

    OdpowiedzUsuń