piątek, 27 września 2013

Fotomenu (gdy mam 2 godziny treningu w ciągu dnia)

Fotomenu jest z zeszłej soboty - miałam trochę czasu, żeby popstrykać zdjęcia moim talerzom. Pobudka około 9, trochę leniuchowania i bułeczki na śniadanie. 


Bułka grahamka, drobiowa wędlina, ser żółty i warzywka, czyli najzwyklejsza w świecie kanapka


Godzina 12 - szykuję się na zajęcia. Po takim śniadaniu jakie widać na zdjęciu, jestem najedzona na długo, dlatego zjadam tylko owoc (najczęściej banana) i w drogę. Zwykle zabieram ze sobą coś słodkiego (lub drugiego banana ;) ) w razie, jeśli dopadnie mnie niespodziewany głód, który muszę zaspokoić w trakcie pięciominutowej przerwy między zajęciami. Rzadko się to zdarza, ale wolę być ubezpieczona. 


Po zajęciach aerobox i power step, czyli typowych aerobach, zjadłam oto taki obiad. Kurczak z kukurydzą, groszkiem i czerwoną fasolą.



Sobotni grzech - bananowe lody. Opakowanie 310 ml jest dla mnie zgubne. Trudno powiedzieć stop w połowie. Może gdyby były mniej smaczne... 



Skromna kolacje, choć nie aż tak. Zjadłam x3 sztuki. Od poniedziałku do piątku, czyli wtedy, gdy treningi mam wieczorami, dodaję do tego kostkę białego sera, serek wiejski lub rybę


Zaznaczam, że moja dieta nie jest idealna, ale taki "system" mi bardzo odpowiada. Czuję się najedzona, ale jednocześnie pozwalam sobie na grzechy i grzeszki :)

27 komentarzy:

  1. Jak na instruktorkę fitness i osobę aktywną bardzo mało jesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy na około mi powtarzają, że jak to jest możliwe, że tyle jem i jestem szczupła;) Jem duże porcje ;)

      Usuń
    2. Ja pewnie byłabym głodna jak wilk, ale skoro Agacie pasuje to czemu nie :)

      Usuń
    3. Nie licząc nie zawierających składników odżywczych lodów i małej ilości warzyw nie dobijasz nawet do 1000 kcal. Z pewnością jesteś niedożywiona, nie odczuwasz negatywnych objawów, badania masz w normie?
      Jak na kobietę promującą zdrowy tryb życia zawiodłam się na twoim menu.

      Usuń
    4. Hm, no ja niestety też. Wszędzie czytam o tym, że ważne jest nasze zapotrzebowanie kaloryczne, że nie można jeść poniżej (chyba, że się redukujemy). Byłam pewna, że przy 2h! ćwiczeń zjesz dwa razy tyle. Ja jem więcej, a ćwiczę rzecz jasna sporo mniej. Staram się nie przekraczać mojego zapotrzebowania, ale nawet jeśli jestem na minusie, i tak mam tego sporo więcej.

      Usuń
    5. Nie liczę kalorii. Czuję się bardzo dobrze i to mi podpowiada, że nie jestem niedożywiona :)

      Usuń
    6. strasznie mało jesz :(

      Usuń
  2. fajny jadłospis,aczkolwiek zazdroszczę -bo dla mnie za mało objętościowo :)) zajadam trochę więcej,z większymi grzechami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie brać inne talerze do zdjęć bo te białe są naprawdę duże i moje porcje wyglądają na nich mizernie ;)

      Usuń
  3. baaardzo mało jesz...tu wychodzi max 1800kcal przy dwóch godzinach ćwiczeń, to mało :( to wcale nie są takie duże porcje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, zazdroszczę szczerze, że Ci tyle wystarcza (ja pewnie jem ze 3 razy tyle). Ja po 2h ćwiczeń jestem głodna jak wilk i ciężko bardzo zaspokoić mój apetyt. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem typem "głodnym wieczorami", a wtedy niestety nie mogę poszaleć ;)

      Usuń
  5. Czy mało czy nie to już kwestia tego czy wystarcza to Agacie,a jeśli tak to nie widzę tu nic złego.

    Ważne że są dobrze zbilansowane i jak zwykle kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agatka, a tak z ciekawości - a przyjmujesz oprócz tego jakieś suplementy, witaminy, odżywki?

    OdpowiedzUsuń
  7. ojejku, jaki malutki obiad... ja bym była głodna po pół godziny :P i po jednej bułce na śniadanie jesteś najedzona na długo? ja zjadam dwie (z bardzo podobną zawartością) i starczy na 2-2,5 godziny... to Ty jesz tak mało, czy ja tak dużo? ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1,5 pół bułki ;) Jeśli zjem całe 2 to jestem bardzo najedzona i robię się powolna i ospała. Niby pół, a wielka różnica. Mój apatyt odzywa się wieczorami i to bez względu na to czy jem dużo czy mało w ciągu dnia.

      Usuń
  8. O mamo, to ja nie pokazuje, jakie ja porcje zjadam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdą mrozy to będę jadła jak drwal ;)

      Usuń
  9. Porażająca większość z Was (przepraszam) pisze IMHO na swoich blogach takie kocopały o odżywianiu, że na Waszym tle (teraz krytykowana Agata) odżywia się i wściekle kalorycznie, i nadmiarowo. Napisała przecież, że to taki system jaki jej odpowiada. Ja np lubię jeść dwa posiłki dziennie- tak mam, i tak moje ciało lubi, inaczej czujemy się i ja, i moje ciało ;> nie za dobrze.
    A ćwiczę 6 razy w tyg od 1-2h.
    Agata, mam nadzieję, że żaden z tych komentarzy Twoich pełnych werwy skrzydeł nie podciął.
    Wymiatasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam sporo dziewczyn jak z okładki, które na śniadanie zjadają dwie kiełbasy, a potem obiadzisko i tak idą przez życie z uśmiechem nie przejmując się niczym. Są zdrowe energiczne i uśmiechnięte, a przecież o to w życiu chodzi :)

      Ciało wie najlepiej czego mi trzeba :)

      Usuń
  10. Agata, proszę, nie dodawaj zdjęć takich przepysznych lodów :)))
    W ogóle nie znam tej firmy, ale wyglądają fenomenalnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo smacznie jadasz :) Uwielbiam oglądać Twoje fotomenu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie i posiłki OK i wielkości tez ... nie wiem skad ten bulwers niektórych, ze to stanowczo za mało ;) skoro dobrze się czujesz i niezle wyglądasz to tym bardziej jest w porządku

    OdpowiedzUsuń