sobota, 11 stycznia 2014

Nie ćwiczę, nie odchudzam się, bo biust mi zmaleje!

Krew mnie zalewa jak słyszę to zdanie, szczególnie u osób z nadwagą. Dlaczego? Nie każę się odchudzać każdej napotkanej osobie, ale jeśli ktoś ma o wiele za wysokie BMI i poziom tkanki tłuszczowej, prowadzi siedzący tryb życia, czipsy przegryza czekoladą i jedyne o co się martwi to rozmiar stanika to nie mogę przejść obojętnie. Zastanawiam się wtedy, czy to tylko wymówka, która skutecznie zamyka usta wszystkim sugerującym zamianę batona na jabłko albo spacer, a może ogromne przywiązanie do obfitego biust. Piszę to bardzo często w podobnym kontekście, ale muszę powtórzyć. Każda z nas ma jakieś proporcje. Jeśli przykładowo ja, ważyłam kilka lat temu 62 kg (163 cm wzrostu) i miałam to swoje B, to mimo wszystko nie było szału. Patrząc w lustro dzisiaj (51 kg, mini miska A), to widzę te same proporcje. Biust jaki był mały w stosunku do ciała taki pozostał. To samo tyczy się tych, które przy nadwadze mają bardzo duże piersi. Nawet po stracie kilkunastu kilogramów biust pozostanie proporcjonalnie duży. 

Czasami czytam komentarze pod inspirującymi zdjęciami np. na funpage Być idealna. Obok tego czy dziewczyna wygląda jak anoreksja albo jak babochłop, temat biustu zawsze będzie poruszony. Tej urosły, tamtej zmalały (teraz jest płaska - fuj). Ludzie! O co chodzi z tym biustem. Czy kobieta bez obfitego C jest już gorsza i nie nadaje się do pokazywania jej publicznie bez obawy o wyśmianie nawet, jeśli jej ciało jest wybitnie zadbane i powala na kolana wkładem pracy i silnej woli?

Boisz się, że partner (obecny lub przyszły) Cię nie zaakceptuje kiedy stracisz tu i ówdzie? Jeśli tak, to nie zazdroszczę partnera. Wymieniłabym takiego czym prędzej...

Temat powiększania piersi to zupełnie inna sprawa. Jestem zwolenniczką i zupełnie nie przeszkadza mi, że np. Ewa Chodakowska ma implanty. Myślę, że nawet osoby z ogromną samoakceptacją poddają się takiemu zabiegowi. Jeśli już w tym temacie to pamiętaj, że dzięki odchudzaniu jej nie zyskasz. Prawdziwe efekty przynosi miłość do własnego ciała. Dbałość o zdrowie. 

"Ćwiczę, bo kocham moje ciało, a nie dlatego, że go nienawidzę"



Nie ubolewam nawet nad jednym gramem tłuszczu którego się pozbyłam. Nieważne skąd pochodził :)

208 komentarzy:

  1. Może ja jestem jakaś dziwna ale mi się dużo bardziej podobają małe biusty, sama mam C i wolałabym mieć mniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią - babie nie dogodzisz ;)

      Usuń
    2. ja po ciąży nie mam już szałowych piersi takich jak kiedyś i takiego jędrnego ciała... zmieniłam swoje podejście do zdrowia, diety i życia- dlatego nie przeraża mnie fakt, że z czasem znikają mi cycki, bo biodra też robią się mniejsze :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Chyba wszystko zależy od uwarunkowań danej osoby.. Niestety u mnie biust oberwał niesamowicie, później kolejny atut - tyłek.. A utratę cm z upragnionych okolic (nóg, brzucha) mój organizm zostawił sobie na samiutki koniec. Coś kosztem czegoś, tak jak napisałaś "Nie ma wymówek". Ja również nie ubolewam nad żadnym utraconym gramem, bynajmniej teraz mogę zbudować sobie pośladki z "mięśni", a nie tłuszczu. Zawsze jest rozwiązanie! Pozdrawiam Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przynajmniej".

      Usuń
    2. Nie, "bynajmniej" tylko przecinka zabrakło.

      Usuń
    3. "bynajmniej" to przeczenie i tu nie pasuje

      Usuń
    4. Tez tak uważam. Poza tym mięsiste pośladki są wolne od celulitu :)

      Usuń
  3. Niektórzy tworzą w głowach pewne standardy i ideały,które trudno osiągnąć. Tyłek jak J Lo, biust jak Pamela i do tego talia osy. Paranoja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym też chciałam wspomnieć w poście, ale to chyba temat na oddzielną notkę:) Można zwariować i zamiast czuć się lepiej dzięki diecie i ćwiczeniom - depresja murowana, bo przecież nie wyglądam jak z obrazka, który był moim motywatorem....

      Usuń
  4. Zgadzam sie ja tez mialam maly biust ,prawie wcale i nie ubolewam nad tym.Chociaz nie powiem chcialabym miec wiekszy no ale coz Bog mnie taka stworzyl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każda z nas będzie wyglądać jak mix J. LO. z Gisele. Taka jestem i już, np. zadbana i wysportowana :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam mały biust i ciągle się boję, że stanę się deską. Jednak ćwiczę, chociażby dlatego by mieć dobrą kondycję.

    + Masz jakiś post z ćwiczeniami na tzw. schaby, boczki, biodra etc. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na boczki (czyli tłuszcz) spalanie http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/11/jak-spalic-tuszcz.html

      Można uzupełnić ćwiczeniami ale niestety nie mam oddzielnego postu na ten temat.

      A co do biustu to nie ma się czego bać od od bycia deską się nie umiera ;)

      Usuń
  7. W 100% popieram! To trochę żałosne, że dziewczyny wolą mieć cellulit na tyłku byleby tylko mieć większy biust... Tak jak niektóre agentki, które mając tłuszcz na brzuchu non stop robią brzuszki.

    Świetnie wyglądasz:) Mam nadzieję, że ja za kilka miesięcy też uzyskam taki efekt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie co prawda zmniejszanie rozmiaru biustu podczas odchudzania ogromnie cieszy (ale też ma mi z czego ubywać), ale myślę, że kobietom, które stosują taką wymówkę warto wytoczyć argument - niestety - bardzo ciężkiego kalibru. Otyłość sprzyja rakowi piersi. Po pierwsze: dużo tkanki tłuszczowej może utrudniać wykrycie guzków podczas samodzielnego badania. Po drugie: w organizmie otyłych kobiet jest odpowiednio więcej lub mniej różnych związków, które zwiększają ryzyko rozwoju raka. Po więcej informacji odsyłam do m.in. tego krótkiego abstraktu artykułu naukowego: http://www.termedia.pl/Czasopismo/Wspolczesna_Onkologia-3/Streszczenie-15153

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, bardzo dziękuję Ci za link i argumenty za :)

      Usuń
  9. ja to chciałabym ,żeby mi zmalał juz po czymkolwiek.Ale to się nie dzieje :((
    Każdy ma inny problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głodny sytego nie zrozumie, jak mawiają ;)

      Usuń
    2. Ja mam zbyt duży biust, i do mojego wzrostu i sylwetki, czesto boli mnie szyja, mam problem z kupieniem dobrego stanika, po urodzeniu dziecka rozważam operacyjne zmniejszenie biustu. Gdybym tylko mogła zmniejszyć i ujędrnianić to co natura dała to ja bardzo chetnie... Poproszę o ćwiczenia.

      Usuń
    3. zawsze można spróbować tu: stanikowamapa.prv.pl

      Usuń
  10. Ja za to nie lubię swojego D, mogę oddać jak ktoś chętny, jak chudnę fakt spada trochę z biustu, ale i tak pozostaje co nie co:p Na dodatek mam budowę piersi jak to lekarz nazwał "gruczołowatą" i z "urodą" do tworzenia się gruczolako-włókniaków (łagodnych nowotworów), które gdy mocno zwiększają swoją objętość w krótkim czasie, konieczne jest wycięcie. Prawdopodobnie w kwietniu drugi raz pod skalpel.... Uważam, że nie ważna wielkość - ważne by były zdrowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotarłaś do sedna sedna. Wszystko jest bez znaczenia jeśli nie ma zdrowia!

      Usuń
  11. Mój biust też powędrował w niepamięć :) została miseczka A, ale jeszcze za dużo mam ciała żeby było proporcjonalnie :) czekam niecierpliwie :) najlepsze jak poszłam po stanik i mówię że poproszę 75A to pani mi wyjechała z takimi nieusztywnianymi dla dziewczynek z logo lalki barbi:D no hit :D
    Samoakceptacja i akceptacja partnera to duży skarb, dążę do doskonałości w tym temacie :) Jego wsparcie już mam, ja troszkę toporna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie Cię pani załatwiła!
      Fajny partner to skarb i pewnie byłoby mi ciężej, jeśli by mnie nie wspierał. Fakt, że czasem marudzi, że jestem za chuda, ale chyba (niepotrzebnie) się martwi, żebym się nie zagalopowała ;)

      Usuń
    2. zamiast do zwyklego sklepu z bielizną przejdz się do brafiterki [czy jakos tak ] bo podejrzewam ze standardowo masz mniejszy obwód niż ten co kupujesz

      Usuń
  12. Ja tam się cieszę,że nieco zgubiłam biust. ;) Twoja przemiana jest niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w tym jest, sama niespecjalnie mam się czym pochwalić, więc czy A czy B i tak nie będzie szału, a przynajmniej reszta będzie niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agata odwalilas kawal dobrej roboty, a cialo masz bardzo proporcjonalne. Ja tez mam maly biust i nie raz ktos rzuci mi komentarz pod zdjeciem, ze co z tego, ze brzuch plaski, jak biustu u mnie brak? No ale ja wole plaski brzuch, niz wielki biust i faldy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem niestety kompletnie nieproporcjonalna, ale dobrze mi z tym. Przynajmniej nie wariuję z dążeniem do nieosiągalnej perfekcji.

      Komentarze o jakich piszesz to najzwyklejsza zazdrość, bo wyglądasz super!

      Usuń
  15. Chodzi o to że oglądając inspiracje ze świetnymi sylwetkami często czujemy sie oszukane widząc pokaźny sztuczny biust. Mi nasuwa sie wtedy tylko jedno, skoro mają taką świetną sylwetkę to dlaczego ingerowały w swój biust. Widocznie nie pasowała do sylwetki lub nie tego oczekiwały. Dlatego często podczas ćwiczeń zastanawiam sie czy przypadkiem nie doprowadzam do zagłady moich orzeszków:D
    u mnie jest taka sytuacja że chce zbudować taką sylwetkę jaką masz TY czyli super jędrne ciałko. W tej chwili ważę 50 kg przy 164cm i od pon do pt chodzę na siłownię, biust narazie mam, zobaczymy jak sie będzie rozwijał.
    pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wykluczam operacji. Może kiedyś się zdecyduję chociaż nie jest mi to potrzebne do bycia szczęśliwą :)

      Usuń
    2. Najważniejszy argument przeciw to 2 miesiące bez ćwiczeń. Nie wiem jakbym miała to rozwiązać...

      Usuń
  16. http://motywatory.ruszamysie.pl/system/motivators/images/000/000/469/medium/abs-best-38.jpg?1379101620

    w temacie :) przecież jest piękna <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Swietna metamorfoza!! Gratulacje ;) a co do tych pan bojacych sie o biust to fakt az noz sie czasem w kieszeni otwiera ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja natomiast nie chcę tracić biustu, bo go lubię- rozmiar B/C
    Ważę 55 kg, mam 163 cm wzrostu. I jestem tym przypadkiem, który Cię wkurza;)
    czyli boję się zacząć ćwiczyć, przede wszystkim aerobów, bo gdy kiedyś chorowałam na anoreksję i ważyłam 48 kg, to nie miałam prawie w ogóle biustu i nie specjalnie to mi się podobało.
    Dlatego nie wiem jak ćwiczyć, żeby się wyrzeźbić, a nie stać się znowu płaską

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam tylko, że osiągnęłam 48 kg nie jedząc, a zaczynałam z 61 kg

      Usuń
    2. Ja ważyłam 50 kg, teraz mam jakieś 45.
      Mam 160 cm wzrostu i biust jak był B tak jest, trochę może się zmniejszył, mimo to ćwiczę bo lubię. Żeby go nie stracić, a mieć piękne jędrne ciało wykonuję ćwiczenia głównie siłowe. Mój facet zauważył jak się zmieniłam i mimo to nadal mnie kocha ;)) i twierdzi że tyłek jest ładniejszy. Coś za coś. Stwierdziłam, że wolę pracować nad tym co się da niż zamartwiać się tym co mi się w sobie nie podoba.

      Usuń
    3. Nie wkurza mnie, że szczupłe, zdrowe dziewczyny nie chcą zgubić całego tłuszczu z ciała. Pisałam o osobach z niezdrową nadwagą. Tak jak pisałam "bycie deską" nie jest śmiertelne i da się z tym normalnie funkcjonować ;). Ja też bym sobie dodała jak bym mogła, ale to że się nie da nawet w jednym procencie mnie nie zniechęca do jakiejkolwiek formy treningu. Pomijanie aerobów to jest jakiś sposób, ale trzeba pamiętać, że to trening cadrio ma najlepszy wpływ na serce i cały układ krwionośny. Podziękujecie sobie za to na starość ;)

      Usuń
    4. ja ćwiczę, ale staram się robić to rozsądnie. Fakt, biust zmniejszył mi się z rozmiaru 70E do 65 D, ale nadal jest bardzo satysfakcjonujący. Ale ja od samego początku ćwiczeń bardzo o niego dbałam, porządny biustonosz sportowy to podstawa w takim przypadku - i nie mówię tu o tych koszulkowych z nike czy adidasa, bo takie są dobre dla małobiuściastych(bez obrazy dziewczyny!) - tutaj muszą wejść porządne fiszbiny i solidne podparcie ;) Polecam panache sport, niesamowicie wygodny i jak chroni! Chciałabym wypróbować jeszcze inne biustonosze sportowe, ale to wszystko z czasem :)

      Usuń
    5. Hehe, widząc 65D wiedziałam, że będzie coś o Panache Sport :P
      Ja na 65G też polecam, nie dość że robi co trzeba, trzyma świetnie, to wygląda tak normalnie :)

      Usuń
  19. Agatko jak ja cie rozumiem, mnie zalewa krew jak ktoś pyta czy za bieganie mi płacą, musze zrobić aż 3 wdechy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeśli chodzi o moje odchudzanie o właśnie mega się cieszyłam,że mój giga biust się zmniejszył, duży strasznie mi się nie podobał, teraz wygląda to proporcjonalnie :)

      Usuń
    2. Daj mi go trochę ;)

      A nie płacą ?? ;)

      Usuń
    3. szkoda,że cie nie znałam jak mi waga spadała, wtedy chętnie bym oddala:) płacą i to ile ból, pot, kontuzje i łzy oto co dostaję:)

      Usuń
  20. Ja schudłam łącznie 26 kg, wiadomo ze biust spadł również, ale teraz całokształt wygląda nieporównywalnie lepiej.. :) też nie rozumiem wymówek w tym stylu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym żyjemy w czasach gdzie można kupić cudowny wynalazek o nazwie push-up, nikt przecież nie paraduje topless. Żadne wyszczuplające majtasy, ani podnoszące pośladki spodnie nie pomogą na zaniedbane ciało.

      Usuń
  21. Ja mam bardzo małą miseczkę A, ale jestem chuda. Ogólnie moje ciało nie wygląda źle tylko mam sflaczałe nogi. Chciałabym sobie zarysować mięśnie na nogach i brzuchu, więc od kilku dni ćwiczę. Boję się, że skończę z miseczką AA, ale czego się nie robi dla pięknego ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenia jeszcze nikomu nie zaszkodziły :)

      Usuń
  22. A ja jestem zadowolona, że biust mi spadł z E na małe C :) tak mi jest teraz znacznie wygodniej. Jak dla mnie był to duży plus schudnięcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Chcąc znaleźć wymówkę by nic z sobą nie robić znajdzie się wiele argumentów...

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie też irytują takie osoby ;) zwłaszcza, że mówią to przeważnie osoby, których biust proporcjonalnie do sylwetki nie jest duży, ale jest jako tako spory właśnie przez nadwagę. i takie osoby boją się, że jak schudną to skończą z biustem takim jak ja :D kto nie ma predyspozycji do sporego biustu, ten nigdy nie będzie go mieć, a 'pasienie' go na zwojach tłuszczu nie jest piękne, bo proporcjonalnie i tak i tak jest mały. musiałabym nie wiem ile przytyć, aby mój mały biust awansował na o jeden rozmiar większy :P ale zaleta: już z niego nie schudnę :D ja akurat jestem zadowolona - to wygoda przede wszystkim podczas ćwiczeń, mogę założyć każdy stanik i zawsze będzie mi wygodnie. każdy lubi co innego, a ja lubię swoje ciało ;)
    nie lubię określania też rozmiaru stanika w stylu: A to małe piersi, D to duże piersi - przecież to zależy od obwodu pod biustem dziewczyny! 65A to co innego niż 80A!. ja mam 65C - i co z tego, że "C" to dla większości duże piersi, jak dołączając do obrazka obwód pod to całość daje niewielki rozmiar :P
    Agato, masz piękne ciało! zazdroszę i ćwiczę, żeby osiągnąć podobny efekt :D nieco mnie zaskakuje jedynie fakt, że jak wspominałaś, kiedyś nie lubiłaś ćwiczyć, a studiowałaś na awfie? więc jak to mogło być prawdziwe? że nie lubiałaś i poszłaś na takie studia ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjęłaś mi te wszystkie słowa z ust!

      To nie było tak, że nie lubiłam ćwiczyć. Przede wszystkim kulała moja dieta. Zawsze lubiłam wf. Aż paliłam się do wszelkiego tańca, ćwiczeń przy muzyce, gimnastyki, ale nigdy nie było to w formie skutecznych treningów jakie robię teraz. Ja jestem z tych osób, które zarówno lubią posiedzieć i obejrzeć film jak i zrobić 1,5h porządny trening. Fitness pokochałam i nie wyobrażam sobie zrezygnować.

      Usuń
  25. Koleżanka która schudła, z C ma rozmiar B, ciągle narzeka że biustu nie ma. Ja nigdy C nie miałam i jakoś nie płacze z tego powodu i zalewa mnie jak ona tag gada, zamiast się cieszyć że nie jest nabita i tłuszcz jej się nie wylewa szuka tylko ciągle czegoś, żeby ją podziwiać... słabe..

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny wpis! sama jak to słyszę to krew mnie zalewa, wraz z utratą wagi również straciłam biust, ale wcale tego nie żałuję, zdecydowanie wolę ładne ciało z małym biustem niż nadwyżkę kilogramów z większym biustem, grunt to akceptacja własnego ciała i poczucie własnej wartości, które zyskałam dopiero po stracie zbędnych kilogramów, mały biust absolutnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, uważam, że jest o wiele "wygodniejszy" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejszy biust jest wygodniejszy podczas treningów. Sama widzę jak męczą się kobiety z dużymi piersiami podczas jakichkolwiek poskoków. Szczególnie te które nie mają odpowiednich biustonoszy...

      Usuń
    2. dokładnie, dobry biustonosz to podstawa! szczególnie przy sporym biuście, mój jest mały, więc nie jest aż tak wymagający ;)

      Usuń
    3. Ja też nie muszę inwestować w ta częśc garderoby. Wystarczy mi zwykły elastyczny top :)

      Usuń
    4. mnie również :) co jest kolejnym plusem, który przemawia za tym, by nie bać się, że straci się biust hehe :)

      Usuń
    5. A ja muszę, mam panache sport, ale wygodne to to nie jest, polecam jednak bo bardzo dobrze trzyma biust.

      Usuń
  27. muszę przyznać, że nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób... ale po głębszym namyśle stwierdzam, że masz rację :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam dokładnie to samo, nie cierpię tej wymówki. Mi też zmalał biust, przed odchudzaniem wcale piękny i duży nie był, bo po dwóch ciązach mam to co mam. Ale wolę być chudsza i mieć mały biust niż żeby mój biust wyglądał jak jedna z wielu oponek ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jena z wieli oponek - dokładnie tak to czasem wygląda...

      Poruszyłaś kolejny ważny temat. Każda z nas, która zostanie matką, będzie musiała się pogodzić, z tym jak jej biust się zmieni, a zmieni się!

      Usuń
  29. nigdy nie myślałam o utracie biustu kiedy zaczynałam ćwiczyć ;) ale z tymi komentarzami masz racje również wiele widziałam

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem obecnie prawie Twoimi latami studenckimi :P
    Ale znowu się wzięłam za siebie, bo okres grudniowy niestety był dla mnie decydujący i wróciłam do tego stanu obtłuszczenia. Teraz znowu tracimi ;)
    A Ciebie podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dokładnie tak jak mówisz. Ja piersi miałam kiedyś w rozmiarze C ale schudłam dość sporo (ostatecznie jakieś 15kg) i zmalały do małego B ale nie jest mi z tym źle, bo wiem że gdybym teraz miała większe to bym wyglądała idiotycznie :P Najważniejsze to być proporcjonalnym :) Obecnie wyglądam jakoś pomiędzy Twoimi dwoma sylwetkami :P Świetny efekt, dałabym dużo za ten brzuch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może uzyskać taki efekt :)

      Usuń
    2. Ja nie jestem pewna czy moja skóra wciągnie się na tyle, ale ćwiczę dopiero pół roku i daję sobie jeszcze czas, jeśli nie będzie trzeba się z tym pogodzić.

      Usuń
  32. Jeśli mamy do czynienia z nadwagą albo co gorsza z otyłością, która tłumaczy swoje lenistwo miłością do cycków, to się zgadzam - marna wymówka, wręcz żałosna, ale jeśli mówimy o dosyć szczupłej dziewczynie (z relatywnie małym biustem), która ma troszkę boczków i niewielką oponkę na brzuchu, to według mnie już inna sprawa. Osobiście wolałabym pogodzić się z tymi niby mankamentami, ale uratować piersi :) No, ale wiadomo - każdy ma swoje zdanie i nie potępiam żadnego wyboru (no, może oprócz tego, który na kilometr śmierdzi lenistwem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kole mnie w oczy każdy mały boczek czy jakiś tak tłuszczyk na brzuchu, chociaż wg WHO trochę cardio powinien robić każdy ;)

      Ja mam trochę inne podejście u siebie. Nie chcę żadnych boczków, czy tłuszczyku, a jeśli absolutny bark biustu będzie mi przeszkadzał to są sposoby na jego powiększenie :) można mieć obie rzeczy na raz

      Usuń
    2. No tak, wspomniałaś, że nie masz nic przeciwko implantom :) Ja z kolei bym się chyba źle czuła ze świadomością, że jest we mnie coś sztucznego.

      Usuń
    3. A ja sobie obiecałam, że kiedyś zrobię piersi, nie muszą być większe byle były pełne.

      Usuń
  33. jak ktos nie wie co mowic, to mowi o cyckach. nie wiem z czego tu byc dumnym? z obfitego biustu, który jest zwykłym zwałem tłuszczu? bez sensu :D sama gdy schudlam 18kg z 85C zmalałam na 65C miseczka niby ta sama ale biust wiele mniejszy! i o wiele lepiej sie z nim czuje! :D oczywiscie wole miec mniejszy i byc mniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę siebie w mniejszej wersji :D

      Usuń
  34. zgADZAM SIE Z toba ! jak ktos ma takie wytlmaczenie to mu sie dupska nie chce ruszyc i tyle.cos za cos.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nawet jak ważyłam te 90 kg to cycki i tak były małe. Jak schudłam to oczywiście, spadło sporo cm ale jakoś nad tym nie rozpaczam. Tak samo mi to wisi że mam rozstępy i całą resztę niedoskonałości. Jak kiedyś tam sobie znajdę faceta i nie będzie mu się podobało to że mam takie a nie inne cycki to niech spada na drzewo, i szuka sobie lalki :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też zgubiłam przez ostatnie lata połowę biustu, ale jak już ktoś wspomniał, lepiej mieć biust mniejszy, ale resztę ciała bez tłuszczu :-) Po co mi duży biust, jak do niego są w komplecie tłuściutkie uda, czy brzuszek :P U sylwetek typu "gruszka" tak już jest, że biust leci aż miło, a dopiero potem łaskawie dolne partie ciała maleją...za to kiedy się trochę przytyje, to najpierw wchodzi w uda, a do biustu idzie na końcu..jawna niesprawiedliwość :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tam w biust nigdy nie wchodzi. Muszę z tym żyć ;)

      Usuń
  37. nie chce Cie hejtowac bo bardzo lubie czytac twojego bloga, ale na zdjeciu w stroju kapielowym wygladasz jak dziecko. strasznie mi sie nie podobają takie malutkie piersi. 0 kobiecosci jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze że jest pewna siebie. Biust nie gwarantuje bycia kobiecą, a pewność siebie i uśmiech owszem.

      Usuń
    2. Nie odbieram tego jak hejt. Wyrażasz zwoje zdanie. Ja nie potrzebuję biustu, żeby być kobiecą. Nie mówię, że nie chciałbym mieć większego, bo bym skłamała, ale jeśli mam do wyboru zadbane ciało, zdrowie albo minimalnie większy biust (tak właśnie jest w moim przypadku) to wybór jest oczywisty. Ja jestem świadoma swojej kobiecości i to mi wystarcza. Nie muszę nią epatować. Są poza tym plusy. Np. mogę sobie pozwolić na odważniejsze kreacje i nie wyglądam przy tym wulgarnie :)

      Usuń
    3. o tak, mały biust ma tę przewagę, że nigdy nie wygląda wulgarnie. Ja mam figurę klepsydry, trochę krągłości, które uwielbiam i średni w stronę większego biust. Bardzo musze uważać na dobór kreacji, bo gdy założę zbyt duzy dekolt i sukienkę bliżej ciała, to wyglądam "zbyt" seksownie. :D

      Usuń
  38. Hej dziewczyny. To nie jest tak do końca jak piszecie. Wszystko tkwi w budowie biustu. Mój (65G), przy znacznej utracie wagi opada i robi się po prostu brzydki. Ćwiczę 6 razy w tygodniu (ćwiczenia wzmacniające, aeroby), a kiedy mocno przypilnuję dodatkowo diety i spadają kilogramy, muszę się pogodzić z faktem, że piersi nie są takie, jakbym chciała. Obecnie ważę 58kg przy wzroście 164cm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację. Nie sama utrata biustu jest najgorsza, ale pogorszenie jego kondycji. Jedyna rada to powolna utrata wagi, nawilżanie i ćwiczenia wzmacniające, siłowe. Chociaż jak wyżej pisała Kasia po urodzeniu dziecka każdej z nas biust się zmieni i trzeba żyć dalej z uśmiechem. To tylko biust.

      Usuń
    2. Biust nie musi opaść i zrobić się workowaty, tylko trzeba ćwiczyć klatkę jak mężczyżni, sztangą i hantlami ;) Jędrność gwarantowana.

      Usuń
  39. Ja mam trochę inny problem: nie boję się utraty biustu ( fakt, noszę stanik w rozmiarze 75 DD, więc mam czym oddychać), wręcz przeciwnie: chętnie się go choć w małym stopniu pozbędę, ale martwi mnie jedno: po utracie wagi biust zmienia 'konsystencję' i zwyczajnie opada. I to mnie w sumie przeraża. Co z takim stanem rzeczy? W innych partiach ciała skóra się wciągnie/napnie i wygląda to super, natomiast z piersiami nie jest tak fajnie ( przynajmniej u mnie) Jak sobie z tym radzić?
    Pozdrawiam,
    ciuchcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zauważyłam że wyciskanie na ławeczce ładnie ujędrnia klatkę. Szybkie tempo w kilku seriach z niewielkim obciążeniem po 2-3 kg na stronę co jakiś czas.

      Usuń
    2. Świetna rada i tak jak pisałam wyżej, nawilżanie skóry i powolna utrata wagi.

      Usuń
    3. Ja bym jeszcze dorzuciła regularne wymienianie staników (zwłaszcza sportowych) w miarę zmieniania rozmiaru - dobrze podtrzymany szybciej wróci do formy.

      Usuń
  40. święta racja! Twojego ciała to tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja za to mam zupełnie odwrotnie... Ćwiczę, bo chcę, żeby biust był mniejszy. Oczywiście, też po to, żeby wyrzeźbić i wysmuklić ciało, lepiej się czuć, zrzucić te parę kilogramów, ale nie ukrywam, że biust też jest jednym z powodów. Ale on mnie nie chce słuchać i stoi w miejscu ;) Do tej pory robiłam głównie treningi siłowe, mięśnie mi się wzmocniły, ale to nie jest efekt jakiego oczekiwałam, zrozumiałam, że najpierw muszę zrzucić trochę masy, więc ruszyłam z kardio i interwałami. Mam nadzieję, że w końcu dojdę do takiego celu, do jakiego Ty doszłaś Agatko, bo z biustem czy bez, to jest dla mnie sylwetka idealna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci powodzeni i ciesz się ty co Ci natura dała :)

      Usuń
  42. Zawsze byłam szczupła z biustem A w porywach małe B. W sierpniu zaczęłam ćwiczyć i jeszcze całkowicie zielona wykonywałam zbyt dużo kardio, dzięki czemu biust mi jeszcze bardziej zmalał.Teraz ważę 49kg, nie jestem i nigdy nie byłam na diecie, wzrost 167cm. Żeby całkowicie biust mi nie zginął, robię tylko ćwiczenia rzeźbiące sylwetkę, zero kardio, biegania czy skakanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej 49kg? strasznie malutko ;)

      Usuń
    2. Rzeczywiście malutko, pewnie jesteś bardzo szczupła :)

      Usuń
    3. Co wy gadacie ze strasznie malutko, taka figura wcale nei musi oznaczac jakiejs przesadnej koscistej chudosci. Ja mam podobnie bo waze 48kg przy 170cm a zadnych kosci mi nie widac, ba musze wciagac z calej sily brzuch do zdjec zeby wygladalo to proporcjonalnie, dam przyklad, zdjecie oczywiscie na wciagu brzucha:

      https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t31/1264130_536147806454541_1899693179_o.jpg

      Bardzo jestem zadowolona z mojej wagi, jedyne co to chce poprawic cwiczeniami silowymi nogi zeby byly grubsze (bardziej umiesnione) bo tluszcz mnie totalnie nie interesuje. Niestety od 5 lat prowadze siedzacy tryb zycia, siedze skulona, kregoslup z kontuzja jeszcze bardziej ucierpial, oponka sie zrobila, siedze przed komputerem po 12h, wychodze rzadko bo raz na 1-2 tygodnie i przez to sporo miesni z nog i tylka ucierpialo, obecnie biore 20kg do przysiadow, mam nadzieje ze kiedys dam rade wiecej i efekty beda szybsze.

      Usuń
  43. Absolutnie się zgadzam, należy sobie odpowiedzieć na pytanie czy rzeczywiście będąc większą z większym biustem jesteś na tyle pewna siebie żeby go eksponować? Poza tym jest to też uzależnione genetycznie, nikt nie powiedział, że na 100% biust bardzo się zmniejszy. Ćwiczenia dają również szansę na to, że będzie jędrniejszy niż dotychczas. Same plusy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widzę same plusy :) Znam kilka dziewczyn, którym, powiedzmy delikatni, przytyło się. Całe ciało zakryte skrzętnie czarnymi leginsami, tunikami itp, ale dekolt musi być ;)

      Usuń
  44. ja mam od zawsze mały biust i wcale nad tym nie ubolewam ;) wolę mieć taki niż zwały tłuszczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Osobiście wolałabym mieć, mniejszy biust i super wyćwiczone ciało. Niż być zalana tłuszczem i mieć duże cyce. U mnie tez jak chudnę pierwsze znikają cm z biustu, potem z nóg i ramion i na końcu z brzucha. Tylko, że ja lubie mój biust i w wersji większej i mniejszej więc z tym problemu nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja jestem młoda, i także mam młode piersi. Nie będzie mi przeszkadzał fakt czy mam je duże, czy mam je małe, bardziej mi zależy na figurze. Niestety moim problemem są ogromne biodra.. Miałabym do Ciebie prośbę, mogłabyś zrobić post jak walczyć z biodrami, bądź skierować mnie do postu w którym jest to określone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duże biodra czy dużo tłuszczu na nich??
      Bo proporcji sylwetki nie zmienisz nawet jak schudniesz ;)
      Rowerek na niskim obciażeniu, bieganie, ćwiczenia cardio i tłuszcz zejdzie jeśli go masz ;)

      Usuń
    2. A i dziwne by było jakbyś byłą młoda i miała stare piersi heheh...

      Usuń
    3. Najlepiej jeśli skieruję Cię do tego postu :)

      http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/11/jak-spalic-tuszcz.html

      Nie ma miejscowego spalania tłuszczu ale ćwiczenia na dolne parie ciała nie zaszkodzą i górne również dla wyrównania proporcji :)

      Usuń
  47. Z tym cardio też prawda.. Mieć zadyszkę wchodząc na piętro niezbyt zachęca do omijania go.
    A z drugiej strony małe jest piękne, no i nie ma ideałów i mały biust jest ok tak jak i duży. :))
    Wygląd to nie wszystko, radość z ćwiczeń jest niezastąpiona, ta energia i relaks to coś dla czego warto żyć...

    Temat jest trochę sporny, ale jedno jest pewne, unikanie ćwiczeń przez to że biust nam zniknie to żałosna wymówka, po prostu mówcie, że wam się nie chce i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapominamy często o tym, że ruch jest przede wszystkim DLA ZDROWIA :)

      Usuń
  48. Sylwia Wiesenberg, trenerka i też nie ma biustu, ale skoro dobrze się czuje w tym co robi i jak wygląda to chyba jest najważniejsze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu jest bardzo atrakcyjną kobietą :) i to chyba właśnie przez jej pogodne usposobienie jest taka atrakcyjna. Zero w niej kwasu :)

      Usuń
  49. Takie problemy jak w tytule posta mają przeważnie kobiety, które błędnie swoją wartość widzą w tej części ciała, albo mierzą ją ilością męskich spojrzeń. Dziewczyna, która jest pewna i świadoma siebie nie będzie się nawet zastanawiać jakiego wyboru dokonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz mi pisać posty na bloga :)

      Usuń
    2. Dlaczego ja nie wpadłam, żeby to napisać :/

      Usuń
  50. m więcej tłuszczu tym więcej estrogenów, tym większe zagrożenie rakiem. Mniejszy biust z wiekiem dłużej też pozostanie jędrny. Mnie rozwala jeszcze oprócz "nie ćwiczę bo zmaleje mi biust" "nie odchudzam się bo za bardzo lubię słodycze i nie chcę sobie odbierać tej przyjemności"

    OdpowiedzUsuń
  51. Na rynku mamy już tak duży wybór profesjonalnych staników sportowych, że możemy doskonale zadbać o swoje biusty, czy małe, czy też duże, aby ubyło z nich jak najmniej. A przede wszystkim takie biustonosze poprawiają komfort ćwiczenia i pomagają dbać o zdrowie naszych piersi :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jakoś dużo negatywnych uczuć w tym poście jak dla mnie. Czemu te osoby aż tak bardzo cię irytują? Przecież to ich życie, ich piersi, ich zwały tłuszczu? Piszesz "Nie każę się odchudzać każdej napotkanej osobie, .." - dlaczego masz komuś kazać się odchudzać? Można doradzać, sugerować, natomiast nakazywanie zwykle nie daje efektów, co pewnie sama zauważasz.
    Totalnie nie zgadzam się z twierdzeniem że powiększanie biustu nie ma nic wspólnego ("Myślę, że nawet osoby z ogromną samoakceptacją poddają się takiemu zabiegowi. " ) z samoakceptacją. Po co poddawałyby się kosztownemu zabiegowi chirurgicznemu, niosącemu ryzyko powikłań. Dla sportu, mody, z nudów, nadmiaru pieniędzy? Przecież jasne że się nie akceptują z takim rozmiarem biustu jaki mają.
    Trafiłam na ten blog przypadkiem, z paska innego bloga. Zaskoczyła mnie ilość popierających komentarzy, krytykujących ludzi nie podejmujących odchudzania, traktujących z góry (zalane tłuszczem, załosne wymówki, rozwala mnie to, żałosne itp.). Helloł!!! Każdy dojrzewa do zmian w indywidualnym tempie, potrzebuje własnej, mocnej motywacji, zjechanie kogoś w internecie (ani w życiu realnym) nikomu nie pomoże w podjęciu w pracy nad sobą. Podejrzewam że wręcz zniechęci.
    PS. Nie przemawia przeze mnie zazdrość - miałam i wciąż mam dobrą kondycję, nigdy nie musiałam podejmować diety odchudzającej, wystarczyła zrównoważona i regularny ruch. Może to jest klucz do sprawy - Mam wrażenie że najbardziej zaciekłe są osoby które jeszcze rok, dwa temu pochłaniały nałogowo czipsiki, zwisało im tu i uwdzie a teraz atakują dawne wersje siebie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego miałabym kazać? nie wiem dlaczego, przecież napisałam, że NIE każę...

      Nakładasz makijaż? Czy jeśli ktoś to robi to znaczy, że się nie akceptuje? Dla mnie to jedno i to samo. Tyle, że tusz jest tańszy niż operacja.

      To są moje przemyślenia. Takie mam zdanie i nic nie poradzę. Uważam, że otyłości czy sporej nadwagi nie powinno się się zostawiać samej sobie, bo zanim ktoś "dojrzeje" do odchudzania to może już nabawić się chorób układu krwionośnego czy jak dziewczyny pisały wyżej raka piersi. Nikogo nie zmuszam i nie namawiam, każdy ma wolną wolę i prawo do wyrażania zdania :)

      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
    2. "Przecież jasne że się nie akceptują z takim rozmiarem biustu jaki mają. " nie zgodzę się z tym. To, że akceptują nie musi oznaczać, że nie chciałyby mieć większego. To, że akceptuję swoją twarz bez makijażu nie znaczy, że się nie maluję itp. Ok, to nie niesie za sobą takich kosztów i ryzyka, ale każdy ma inne widzimisie. Moim np było kupienie psa za 3tysiące, kolejnego planuję za 4,5 k a ktoś zrobi sobie cycki za 14k. Osobiście też bym chciała :D Podobam się sobie w małych cyckach ale fajnie byłoby mieć trochę większe- rozumiesz? Akceptuję to co mam, ba! nawet lubię! Ale jak można... to czemu nie??

      Usuń
  53. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam dokładnie takie samo podejście jak Ty. Biust zawsze można sobie "zrobić", a odsysanie tłuszczu co roku mija się z celem ;)
    Nigdy nie będę krytykować nikogo, kto chirurgicznie poprawia coś, czego sam zmienić nie może (krzywy nos, mały biust, blizny...) i co pomoże mu czuć się pewniej. Ale jeśli robi sobie operacje z lenistwa - krew mnie zalewa. Odsysanie tłuszczu, podniesienie pośladków, implanty bicepsów, tricepsów czy mięśni piersiowych - no śmiech na sali!

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale Ty się zmieniłaś,tak cudownie wyglądasz ;)
    Jeśli chodzi o biust ,to jak patrzę na TWoje zdjęcia to jestem w identycznej sytuacji jak Ty teraz, tylko,że mam wiecej tłuszczyku na udach. I podzielam Twoje zdanie. Z resztą moim zdaniem lepiej wygląda jędrna szczupła kobieta z małym biustem ,niż miseczka C u kobiety ,której ciała przypomina galaretę.
    Ja mam to szczęście ,że mój chłopak kocha mnie w każdym calu,a jak widzi jakieś większe piersi to zawsze mówi,że zupełnie by mnie nei chciał gdybym takie miała. Raz to napisałam w internecie i posypała się fala krytyki "Twój chłopak Cię okłamuje" :D
    I zgadzam się z Maggie. Operacje typu nos czy biust zrozumiem,ale jak można sobie pompować tyłek silikonami ,skoro można to zrobić naturalnie? I po tym będzie większa satysfakcja... Co się dzieje z dzisiejszym światem...

    OdpowiedzUsuń
  56. Wyglądasz pięknie :) Gratuluję zmiany! Poza tym, ja lubię swój mały biust i nie wyobrażam sobie mieć większego :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Na prawdę Ewa Chodakowska ma implanty? Powiedziała o tym publicznie? Nic nie wiedziałam. Skąd o tym wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodakowska mowiła o tym publicznie milion razy i naprawdę nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć że to nie są naturalne piersi. Zobacz sobie Jej zdjęcia w stroju kąpielowym.

      Usuń
  58. Pragnę takiej metamorfozy jak Twoja! Niestety o ile aktywność fizyczna idzie mi świetnie to dieta oj... Raz jak wielki drwal raz jak sikorka. Szczerze mówiąc nawet nie pomyślałam przez chwile o tym czy zmaleją mi piersi czy nie... Może to źle zabrzmi ale zawsze będę się czuła 'dobrze' w swoim ciele niezależnie czy będzie b czy c... Nie można oceniać się przecież poprzez pryzmat miseczki biustonosza... Dużo ważniejsza jest dla mnie estetyka, nie chcę mieć fałdek tłuszczu czy celulitu. Myślę że obsesja na punkcie rozmiaru piersi może być wywołana przez media, wszystkie te szczuplutkie cycate modelki w katalogach, reklamach, plakatach tylko mało która dziewczyna pomyśli że mało kto jest tak idealny sam z siebie... Niestety przerażający jest fakt jak kwestia wyglądu wpływa na ocenę całej osoby. Co do facetów są wzrokowcami - fakt. Ale taki który ocenia tylko po rozmiarze biustu? Uciekać, no chyba że trafia swój na swego...

    Operacja powiększenia to nic złego, w sumie takie samo oszustwo jak malowanie paznokci, podkłady, farbowanie włosów czy tatuaże...

    OdpowiedzUsuń
  59. załamałabym się gdybym miała miseczkę C. duże piersi zawsze jawiły się dla mnie jako problem. dla kręgosłupa, do ubrań... zauważyłam, że fajna koszulka na kobiecie z dużym biustem wygląda niemodnie.
    a poza tym kogo obchodzą duże piersi, jak można mieć taką figurę jak chociażby Twoja? myślę, że to znacznie bardziej przyciąga uwagę.
    a faceci, którym do szczęcia jest potrzebny duży biust, nie są nic warci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, napisalas wszystko dokladnie tak jak ja mysle :)

      Usuń
    2. Laski, ogarnijcie się! Nie ma czegoś takiego jak rozmiar C. Rozmiar określa litera w połączeniu z liczbą. Biust 65C i 85C to dwa totalnie inne biusty. Zakładam że mowa pewnie o biuście w okolicy 70C a to przecież malutki biust - podobny wielkościowo do 75B.

      Usuń
  60. Napisałaś - nie każę się odchudzać każdej napotkanej osobie, ale tym z nadwagą tak (parafrazując twoją wypowiedź).

    Nakładasz makijaż? Czy jeśli ktoś to robi to znaczy, że się nie akceptuje? Dla mnie to jedno i to samo. Tyle, że tusz jest tańszy niż operacja.

    Czasem nakładam, czasem z niego rezygnuję w dany dzień... Czasem maluję się mocniej, czasem wybieram naturalny makijaż. A pod koniec dnia obowiązkowo go zmywam. Nie ponoszę w związku z makijażem ryzyka zdrowotnego. Chwytasz różnice?


    Też uważam że "zaawansowanej" otyłości nie należy zostawiać samej sobie, ale agresywne namawianie wcale nie sprawi że dana osoba szybciej do tego "dojrzeje".
    Także dziękuję za kulturalną wymianę zdań i pozdrawiam :-)

    PS. Kojarzysz Marię Kang i jej kompanię "Jaka jest twoja wymówka"? Jakie jest twoje zdanie na jej temat?

    OdpowiedzUsuń
  61. no cóż, bądź co bądź to prawda z tym biustem, ja właściwie w pierwszej kolejności go redukuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Cycki ,cycki, cycki wszędzie cycki o mamo haha ;P Ja podziwiam przemianę i myślę tylko ,że też tak chce ;(( *.* ale jak na razie jestem Tobą po lewo ;p
    Pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Brawo za ten post! :) Ja akurat problemu nie mam, bo biust mam mniej więcej Twoich rozmiarów. I nie płaczę, nie stękam, nie jęczę, wolę mieć ładny, płaski brzuszek niż biust, którym można podbić sobie oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie mam dużej nadwagi, jednak biust mam rozmiaru duuuże C. Jest to zapewne uwarunkowane genetycznie, bo moja mama w moim wieku przy 60 cm w pasie miała biust rozmiaru dużego C, jednak ćwiczę ile tylko daję rady i szczerze wolałabym być zupełnie płaska mając śliczny brzuszek, niż taki jaki mam, a piersi z miseczką rozmiaru C. Nie rozumiem takiego gadania o którym mowa w poście, ponieważ im więcej się waży tym kształt naszych piersi też jest gorszy. O niebo lepiej jest mieć jędrne, piękne B niż obwisłe D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga
      Nie ma czegoś takiego jak rozmiar C. Małe C, duże C. O jaki rozmiar stanika prosisz w sklepie? Duże C? I co Ci dają? Rozmiar określa litera w połączeniu z liczbą. Biust 65C i 85C to dwa totalnie inne biusty. Zakładam że mowa pewnie o biuście w okolicy 70 lub 75C a to przecież zupełnie średni biust. Byłaś kiedyś może na porządnym dopasowaniu stanika w sklepie z szeroką rozmiarówką? Prawdopodobnie okazałoby się że to żadne C a zupełnie inny rozmiar. A i komfort przy prawidłowo dobranym staniku zupełnie nieporównywalny. I biust w prawidłowo dobranym staniku nie ma kiedy obwisać.

      Usuń
  65. Po co chcą dziewczyny mieć większy biust? Po to by podobać się facetom. Po co mi facet co mu się tylko mój biust podoba- to na pewno płytki facet i nie na dłuższy związek. Można być seksowną z małym biustem. Mam mały biust i nie mam kompleksów. Kiedy stajesz przed nami widzę piękną dziewczynę, nie zastanawiam się czy Twój biust jest duży czy mały. Patrzy się na całość sylwetki. To mogę powiedzieć o każdej dziewczynie której zdjęcia oglądam z wysportowaną sylwetką. I duży biust jest ładny i mały to kwestia ubioru.

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam to szczęście, że mam duży dystans do siebie. Umiem powiedzieć z uśmiechem, że taką bluzkę/sukienkę można założyć jak się ma biust ;) - w domyśle "nie kupię/ nie włożę jej".
    Mam to szczęście, że mój facet jest fanem siłowni, ćwiczeń i fanem mojego biustu. Twierdzi on, w przeciwieństwie do mnie, ze coś tam jest ;)
    Mam to szczęście, że mam okrągłe i jędrne pośladki i nie jestem idealna ;) Małe, bardzo małe A75 przy wzroście 156 cm i 47,5 kg żywej wagi ;) Za to 88 cm w biodrach - dla wielu z Was będę gruba, wiem ;)
    Agato, nie dziwię Ci się. Sama chciałabym złapać niektóre osoby za ramiona i nimi potrząsnąć "ogarnij się". Przecież nie chodzi o to, aby każdy był fit, ale kiedy patrzymy na bliskie osoby, którym nie po drodze ze zdrowiem, zdrowym jedzeniem i po prostu zdrowym stylem życia serce się ściska. Ruch jest sposobem na odreagowanie, na poczucie szczęścia.
    Mam to szczęście, że je mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Byłaś kiedyś może na porządnym dopasowaniu stanika w sklepie z szeroką rozmiarówką? Przy Twojej wadze i prawdopodobnie dośc szczupłej budowie w górnej części ciała obwód stanika 75 jest bardzo mało prawdopodobny. Przymierz może kiedyś pod okiem brafitterki stanik o obwodzie 70 lub 65 i prawidłowo przeliczonej miseczce. A i biust wygląda o niebo lepiej w prawidłowo dobranym staniku :)

      Usuń
  67. Haha xD swego czasu to była i moja wymówka ;P
    aczkolwiek tak sobie myślę, że jednak jak ja muszę schudnąć ok 30kg to jednak cycki sporo mi spadną :(
    ale jeżeli tak jak mówisz będą proporcjonalne wciąż no to luz :D

    OdpowiedzUsuń
  68. 100 % racja ! Ja straciłam jedną miseczkę w czasie odchudzania. Ale co z tego ! Zyskałam zdrowe i szczupłe cialo !!!

    OdpowiedzUsuń
  69. mam niedużą nadwagę z którą skrupulatnie walczę i noszę 75E. tak, wiem. dużo. biust mi się zmniejsza sukcesywnie jak chudnę. szczerze mówiąc, bardzo się z tego cieszę!! wydaje mi się, że jeżeli dziewczyna jest zadbana i wysportowana to jej atrakcyjność nie ma żadnego związku z wielkością miseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co powielać mit, że 75E to jakiś gigantyczny biust? Ja mam 65F, nie mam nadwagi i wcale nie mam dużego biustu ;) I podejrzewam, że większość komentujących tutaj nie potrafi we właściwy sposób ocenić swojego rozmiaru i duża część tych "A", "małych bee" itp. to są zupełnie inne rozmiary. A to, jak biust wygląda przy chudnięciu często jest związane z tym, ile jego procent stanowiła tkanka tłuszczowa.

      Usuń
  70. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam wrażenie ,że zdecydowana większość komentatorek tutaj niema pojęcia jaki rozmiar nosi...
    duże beee,małe aaa,miseczka c określona jako wielki problem :(
    Mam 60GG przy 153 cm wzrostu i wcale nie uważam mojego biustu za duży-noszę piękne staniku-do sportu używam boskiego panache sport- a i odzież pasuje w klacie...
    Nienawidzę za to prób dowartościowania się przez dokopanie innym-typu lepsze małe piersi niż duże cycki bo nic nie zwisa i się nie obija...
    Nienawidzę jak się ocenia ludzi po ich opakowaniu-pewne rzeczy są niezależne od chęci i dobrej woli...
    Agato może na fali popularności tego posta idź za ciosem i zaproś jakąś brafitterkę coby uświadomić jak się zmierzyć i dobrać stanik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się:-) też kiedyś myślałam że mam "b" dopóki ktoś mnie nie uświadomił jak mam sie poprawnie zmierzyć. Okazuje się ze nie mam tego oklepanego 75 B tylko 65 DD i automatycznie zniknęło poczucie że mam mały biust ;-) najlepiej poprostu ustalić jaki mamy właściwy rozmiar, np tu: http://www.abcgospodyni.pl/biustonosze.html

      Usuń
    2. O rany. Jak bardzo jestem za. Też czytam te posty i płaczę. Ale najgorsze jest to, że blog jest na blogspocie, a blogspot nie poinformuje komentującego, że ktoś odpisał na jego komentarz, tylko ewentualnie zaleje maila informacjami o każdym kolejnym komentarzu w ogóle pod postem. Niestety to oznacza, że do tych konkretnie dziewczyn odpowiedź pewnie nie dotarła, ale może następne przeglądające coś skorzystały?
      A post o doborze stanika (w tym sportowego) byłby czymś świeżym w temacie blogów fit!

      Usuń
  72. ile ja bym dała żeby mieć takiego ciało jak ty mmm, ja mam na przykład problem z systematycznością ćwiczeń, no i w weekend pójdzie gdzieś z dziewczynami na piwo na imprezę i to się odbija potem na wadzę, w każdym bądź gratuluje figury bo jest czego.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja ćwiczę Callanetics i liczę, że trochę z biustu mi zejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  74. faktycznie troszkę dziwny sposób myślenia . popieram twoje zdanie w 100%

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam pytanko. Czy mail agatazajac12345@gmail.com jest nadal aktualny? Niedawno wysłałam wiadomość i chciałabym się upewnić, że nie na darmo oczekuje odpowiedzi. Bardzo mi na tym zależy.
    Pozdrawiam,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  76. Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga! Podziwiam Wam wszystkie za to, ze macie tyle sily i samozaparcia, zmobiliowania i ze dazycie do celu. Mnie tego brakuje:( zawsze bylam szczupla, nie mialam problemu z waga, przy wzroscie 170 wazylam ok 58cm, biust mialam malutki, ale jedrniutki. Zaszlam w ciaze, w ciazy przytylam... 33kg I nie wmawiam sobie, ze to genetycznie itd, po prostu zarlam jak swinia, nawet w nocy mialam przygotowane kanapki, zeby zjesc jak wstane siku heh po urodzeniu mojego synka z 86 kg spadlam do 74 i dalej ruszyc nie moge:( nie moge patrzec na moje nogi w rozstepach, nie moge patrzec na moj obwisly brzuch i na piersi, ktore byly piekne podczas karmienia piersia, teraz wygladaja jakbym wykarmila dziesiecioro dzieci:( tyle razy mowilam sobie ze w koncu musze zaczac ale szybko sie poddaje:(

    OdpowiedzUsuń
  77. ale GENIALNE przed i po tutaj zamiescilas... niesamowite cialo masz teraz! Wtedy tez nie bylas przeciez otyla, no ale bez porownania z obecnym :)

    Co do piersi to ja lubie male. O, musze wymienic staniki na mniejsze, ale jakos mnie to nie martwi. Wrecz przeciwnie, bez problemu moge hasac w koszulkach z wbudowanym stanikiem i daja moim cyckom rade. Nic mnie nie boli przy podskokach, moge lezec na brzuchu. Male jest piekne i jedrne :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Pewnie jak większość kobiet skłamałabym mówiąc, że spadek biustu jest dla mnie czymś co przyjmuję ze spokojem i czym się absolutnie nie przejmuję. Myślę, że każda kobieta chce się czuć pewnie i kobieco i dla większości obfity biust zapewne powoduje iż tak się czujemy. Jednak jest pewne ALE. Często zapominamy, że jesteśmy czymś więcej niż chodzącym biustem i mamy znacznie więcej do zaoferowania niż ta wspomniana część ciała. Media otaczające nas zewsząd uświadamiają nas o tym bez przerwy pokazując kobiety o idealnych proporcjach stąd model kobiety doskonałej - szczupłej lecz z dużymi piersiami. Kolejnym problemem jest to, że wiele z nas zapomina o tym, że to MY mamy czuć się w naszym ciele dobrze, często natomiast bardziej przejmuje nas opinia naszych mężczyzn i obawiamy się że nie będziemy dla nich odpowiednio szczupłe/o krągłych kształtach - w tym pupa i biust. Od trzech miesięcy sama bardzo ciężko niemalże każdego dnia na fitnessie walczę o wymarzoną sylwetkę, chociaż jestem szczupłą osobą chcę mieć jędrne, umięśnione i zdrowe ciało. Nieważne czy z większym czy mniejszym biustem, jestem szczęśliwa że o to ciało dbam, a ono wygląda coraz lepiej. Korzystając z okazji dziękuję Agato bo między innymi dzięki Twojemu blogowi 3 miesiące temu całkowicie zmieniłam swoje życie - nawyki żywieniowe, które wcześniej jak pewnie większości studentów były fatalne. Oprócz tego ćwiczę ciężko co najmniej 5 dni w tygodniu i jestem szczęśliwa i dumna z siebie jak nigdy w życiu! :-)) Pozdrawiam i wysyłam buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  79. Achh gdyby tak było ze faceci nie patrza na cycki :) pewnie, ze akceptują male, ale i tak wola mieć co dotykac

    OdpowiedzUsuń
  80. ćwiczę i jem zdrowo od pół roku; schudłam z 52 kg do 49 przy wzroście 163 cm, w talii z 67 cm (straszne nie?) do 63 cm i uważam że jest już prawie super. a biust mi nie zmalał ani trochę - jak było małe B, tak dalej jest. Nie wiem, czy jestem szczęściarą czy po prostu biust mi zmaleje za jakiś czas dopiero... Wiecie może jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
  81. hej,

    ze wszystkim co napisałas w poście zgadzam się na sto procent, mam jedynie jedną uwagę.

    Pisanie "małe A", "duże C" i w ogóle określanie rozmiaru biustu poprzez literkę miseczki to wielki błąd i wielka bzdura. Zachęcam do lektury jakiegokolwiek "biuściastego" bloga i zapoznanie się z podstawami dobierania biustonosza i określaniem prawidłowego rozmiaru.

    np. stanikomania : http://stanikomania.blox.pl/2010/01/Ta-slynna-miseczka-D.html

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  82. Zgadzam się w 100 %. Ja osobiście mam duży biust i nawet jak schudnę to biust pozostaje duży. Osoby które mówią że nie ćwiczą bo biust im zmaleje po prostu używają tego jako kolejnej wymówki do nic nie robienia ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie masz dużo tkanki gruczołowej. Plus jest taki, że biust jest stosunkowo duży, minus jest natomiast taki, że jest ciężki.

      Usuń
  83. Marzę o małym biuście! Jesli są cwiczenia na zmniejszenie biustu to poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  84. Też, by mnie zalewała dużo osób sama sobie wmawia rzeczy, o których nawet nie ma pojęcia. Zapraszam, również na mojego bloga o odchudzaniu inspiracji i motywacji do sportu.

    OdpowiedzUsuń



  85. Większość mężczyzn lubi popatrzeć na większe piersi, ale przecież piersi to nie jedyny nasz atut, są jeszcze uda, pośladki, brzuch. Wole miseczke A i reszte części ciała w miejszym-jędrniejszym rozmiarze. Też pamiętajmy że na starość niestety, ale piersi stają się mniej jędrne, obwisłe. Wydaje mi się że o mniejsze piersi łatwiej zadbać, masaże, ćwiczenia, zdrowa dieta i mamy jędrne i zdrowe piersi. Już nie mówiąc o uldze dla kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
  86. schudłam 10 kg i biust też mi zmalał o rozmiar. jak to zauważyłam to spanikowałam ale już się przyzwyczaiłam i nie przeszkadza mi to :) uważam że spadek z biustu to tylko wymówka. bo lepiej siedzieć przed tv z paczką chipsów niż poćwiczyć. a poza tym facet prędzej się obejrzy za szczupłą kobietą z pięknie wyrzeźbionym ciałem ale z małym biustem niż za kobietą z nadwagą ale z dużym biustem

    OdpowiedzUsuń
  87. Jej, jak dla mnie powinnaś zjeść nieco czekolady, no ale to moje zdanie ;) Ważne, że kochasz siebie i to mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja zawsze miałam miseczkę B i zawsze lubiłam swój biust, nigdy nie myślałam ze jest za mały. Po ciąży miałam spore C i powiem szczerze, że nie podobały mi się moje piersi bo wyglądały jak napompowane. Blee.. Od jakiegoś czasu ćwiczę i moje "malutkie" B do mnie wróciło i się cieszę :) Mój partner mówi że są idealne, takie "akurat do ręki" haha :D

    OdpowiedzUsuń
  89. To nie jest 'hejt" na twojego bloga, mam nadzieje, że go tak nie odbierzesz, bo twój blog jest niesamowicie inspirujący. Jednak, po pierwsze. Skąd wiesz, że ludzie z nadwagą, mniejszą lub większą, nie kochają swojego ciała tylko czują się w nim po prostu dobrze? Może mają partnera, który woli takie kształty? Po drugie.. Martwienie się biustem i nie ćwiczenie (aż tyle lub po prostu mniej) to grzech? Może niektóre kobiety dbają o siebie, ale chcą pozostać, cóż, przepraszam za użycie tego słowa, ale kobiece na swój sposób. Kolejna sprawa, jeżeli dbasz o zdrowie i Ci zależy na ciele, kochasz je (nie tylko ty, ale wiele innych kobiet, w tym ja), powinnaś zdawać sobie sprawę, że raz: implanty, nawet te z najlepszych gabinetów kosmetycznych, nawet najlepiej zrobione, są bardzo niebezpieczne dla kobiecego zdrowia i ciala (co powie Ci każdy chirurg), dwa: są ingerencją w nasze ciało, sztuczną ingerencją, i zaburzeniem, jak to nazwałaś, proporcji.

    Sądzę więc, że powinnaś chyba przemyśleć swoje stanowisko, bo z jednej strony martwienie się o biust jest afe, z drugiej wpychanie w siebie silikonu jest ok.I nie, to nie jest zdrowe, ani ekologiczne, ani nawet nie dąży do tego, że kobieta będzie czuła się lepiej, bo jej problem nie leży w cyckach tylko w głowie.

    Jestem osobą, która dwa o siebie, jest aktywna, ma wysportowane ciało, ale nie mam mięśnia na mięśniu i czuję się z tym dobrze, bo to MÓJ wybór. Nie narzucany przez ludzi z boku, nie sądzę, że nazywanie kogoś tłustym jest w porządku, albo zmuszanie go do ćwiczeń, żeby wyglądał jak sportsmen. Raczej pokazanie mu lepszej strony, trybu zdrowego życia, który wcale nie musi być powiązany z siłownią i ciężarkami.

    Pozdrawiam, nie hejter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiesz sensu tego posta.

      Usuń
  90. Kocham Cie za ten wpis. Zgadzam sie w 100% W koncu ktos prawde napisal.

    OdpowiedzUsuń
  91. Ha, moze i biust mi zmalal od cwieczen, za to tylek mam jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  92. :) patrzę na Twoje zdjęcia z "lat studenckich" i widzę siebie! ja obecnie tak wyglądam, nawet mam tyle samo wzrostu- ważę 60kg. Czuję się zainspirowana do zmian! biorę za siebie i bardzo się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga:) długa droga przede mną ale wierzę, że się uda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  93. a co do biustu:) dla mnie to nie ma znaczenia a dodatkowo mój partner jest miłośnikiem małych miseczek, więc nie mam oporów przed spadkiem wagi!:)

    OdpowiedzUsuń
  94. Cycki to mają być ale zdrowe! To czy duże czy małe ma drugorzędne znaczenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Trenuje bo to kocham, a moje cialo, jego wyglad to efekt uboczny. Jak za kilka lat zamarzy mi się większy biust to na niego odloze pieniadze i sobie powieksze. Czy sie to komus bedzie podobalo czy nie ;) bardzo dobry post!

    OdpowiedzUsuń
  96. SUPER NAPISAŁAS :))))

    OdpowiedzUsuń
  97. A ja skaczę z radości, jak w miarę chudnięcia zmniejsza mi się biust ;) Zaczynałam od miseczki G (o zgrozo!), a teraz mam E i czekam na więcej. Po prostu duży biust jest tak niesamowicie niewygodny, pomimo swoich, wiadomych innych walorów :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Bardzo mądrze powiedziane! Proporcje zawsze pozostaną odpowiednie! Kobieta nosząca rozmiar małe S nie będzie korzystnie wyglądać z miseczką D.

    OdpowiedzUsuń
  99. Przez ten cały szał na ,,cycki'' dziewczyny uważają, że im większe tym lepsze i to jest najważniejsze.
    ! Bzdura! Liczą się proporcje, kształt, jędrność, a rozmiar to rzecz drugorzędna (chociaż powiem szczerze, że biust w rozmairze A lub duża miseczka + duży obwód np.80G nie jest dla mnie atrakcyjny.
    Dla mnie dziewczyny, które maja za dużo kilogramów i pocieszają się biustem powinny dokładnie się zastanowić nad tym. A rzadko się zdarza, żeby dziewczyna z nadwagą z biustem zbudowanym głównie z tkanki tłuszczowej miała fajny, jędrny, kształtny biust. przeciwnie. zazwyczaj sa to dwa zwisające, otłuszczone wielkie balony.
    P.S - jestem posiadaczką biustu w rozmiarze 70D (rozmiar ubrania 38), wiec nie piszę tego z powodu kompleksów, chociaż wolałabym mieć mniejszy biust, bo po prostu podobają mi się mniejsze. (nie 2 pieprzyki), ale średnie jędrne.

    OdpowiedzUsuń
  100. a ja Wam powiem że odkąd zaczęłam ćwiczyć, mam wrażenie że mój biust się powiększył :) nie jest to może jakaś spektakularna zmiana ani widoczna na pierwszy rzut oka, ale ja osobiście (i mój partner) dostrzegłam delikatne uniesienie i poprawę kształtu. Wydaje mi się że wpływ na to ma moja budowa - zawsze ramiona, ręce i ogólnie ta górna połowa mojego ciała była malutka i bardzo drobna, moje ręce strasznie słabe i nie miałam chyba kompletnie żadnych mięśni klatki piersiowej.... dodatkowo też malutki biuścik :( odkąd zaczęłam ćwiczyć ręce zrobił się sliniejsze, widać już bardzo apetyczny zarys mięśni, mięsnie klatki piersiowej również zaczynają powoli wychodzić a co za tym idzie - biust się delikatnie unosi i wygląda na ciut większy i zdecydowanie jędrniejszy:) wydaje mi sie ze to co się dzieje z biustem zależy od indywidualnych predyspozycji każdej z nas. jesli grubsza dziewczyna ma duży biust skłądający się w większosci z tkanki tłuszczowej, to pomimo ze jest od duży, nie będzie jędrny i nie bedzie miał ładnego kształtu...

    OdpowiedzUsuń
  101. W sumie to nie powinnam się wypowiadać, ale ... Cóż :)
    Mam 15 lat, 162 cm wzrostu, waga 54/55kg . Zanim ktoś zacznie mówić, że w tym wieku nie powinnam się odchudzac, oświdaczę, iż nie zamierzam stracić na wadze, lecz wyrobić formę. Oczywiście, miło by było zgubić te 3-4 kg.
    Dlaczego postanowiłam zacząć ćwiczyć?
    Z moim ciałem wstydzę się chodzic na basen z koleżankami, jeździć nad morze czy nad jezioro. Moje koleżanki mają zupełnie inną figurę - nie mają zbytnich zaokrąglen, są chude i jakby patyczakowate. Nie chcę wygladac jak one, nawet podoba mi się budowa mojego ciała, ale głupio mi patrzec na ich płaskie brzuchy czy chude nogi, podczas gdy ja tak nie wyglądam.
    Zaczęłam ćwiczyć miesiąc temu i już po trochu widzę efekty. Jestem świadoma tego, że mój biust (75 B) prawdopodobnie się zmniejszy, ale jeżeli bym schudla to in nadal będzie proporcjonalny do mojego ciała.
    Tym bardziej, że moja logika wygląda tak:
    1. Jeżeli teraz wpoje sobie ćwiczenia i przyzwyczaje do nich ciało, stanie się to dla mnie dobrym nawykiem
    2. Mając 15 lat, na cycki pora dopiero przyjdzie ;)
    3. Lepiej mieć umiesniony brzuch niż wciągać go za każdym razem, gdy jest się w stroju kapielowym .
    Jedynym minusem u mnie jest bardzo słaba lewa noga- jestwidocznie chudsza od prawej (miałam operacje będąc dzieckiem, jej skutki pozostają na całe życie) ale mimo to chcę nad nią również popracować.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Marlena

    Pisałam z konta siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Zgadzam się z tym co napisałaś, zwłaszcza jeśli chodzi o zdanie "Prawdziwe efekty przynosi miłość do własnego ciała. Dbałość o zdrowie." :) Też zauważam, że wiele kobiet zwraca uwagę tylko na swój biust, nie przejmując się brzuchem i boczkami wylewającymi się ze spodni... Cóż.

    Ja osobiście być może nie mam dużego biustu (typowe 75C), ale należę do tych szczęściar, u których nie zmienia się jego wielkość mimo wahań wagi :) Pewnie dlatego, że po prostu mam szczupłą "górę" i nie mam tendencji do odkładania się tłuszczu w górnych partiach ciała.

    OdpowiedzUsuń
  103. Też mnie takie teksty denerwują, albo pytania na forum " jak schudnąć z brzucha, żeby nie stracić w piersiach "....ojjj...a poza tym lubię małe piersi, w dużych czułabym się zdecydowanie grubo.

    OdpowiedzUsuń
  104. Ja zawsze miałam malutki biust- przeszkadzało mi to tylko przez pewien okres (koniec gimnazjum, początek liceum) a potem zaczęłam zauważać to co mam atrakcyjne i własnie te części ciała podkreślać...Zawsze byłam chudzinką, od roku ćwiczę siłowo (wcześniej tańczyłam, chodziłam na fitness lub ćwiczyłam w domu, biegałam), przybrałam 8 kg, biust odrobinę się powiększył, jednak powiększyły się tez plecy, ramiona, barki, nogi, pupa- i to mi się podoba, w końcu czuję się zdrowa, silna, pełna energii:) i ten biuścik nadal w proporcjach jest malutki...w 2015 roku planuje udział w Debiutach w kategorii Bikini Fitness, patrze na zawodniczki, które wygrywają i dochodzę do wniosku, że przecież po tak ostrej redukcji z biustu nic mi nie zostanie, więc zdecydowałam się na implanty:)nie dlatego, że nie lubię swoich piersi- lubię je bardzo, do tego ta wygoda podczas ćwiczeń:P ale takie są realia sportów sylwetkowych w przypadku kobiet:) i gdyby nie plany związane z zawodami pewnie nie zdecydowałabym się na operację- każda operacja to ryzyko...
    a co do tematu Twojej notki- mnie również denerwują dziewczyny, które maja znaczna nadwagę a przejmują się tym, że biust im zmaleje...Facet jak się zakocha to gdzieś będzie miał wielkość biustu partnerki zwłaszcza, że pewność siebie jest najseksowniejszą rzeczą, jaką kobieta może posiadać! a zdrowa, wysportowana sylwetka daje tej pewności mnóstwo:) i tego się kobitki trzymajmy :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Pięknie to napisałaś. Zbyt wiele jest komentarzy do przeczytania, więc wybacz jeśli się powtarzam, ale lepsze małe A, a zadbane i jędrne, niż wiszące D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za bzdura, bo oczywiście D musi być wiszące. Ja mam 65FF i jest to jędrny, duży biust, przy szczupłej sylwetce.

      Usuń
  106. Mam pytanie,które może wydać się strasznie głupie ale ćwiczę i poświęcam uwagę ciału naprawdę od niedawna.
    Jestem naturalnie bardzo szczupła, jednak mój rozmiar miseczki to D (przy bardzo małym obwodzie nie jest to wcale szczególnie duży biust,jednak w proporcji do mojego ciała uważam go za idealny).
    Ćwiczę od krótkiego czasu,moim celem jest wzmocnienie mięśni i walka o jakikolwiek ich zarys. Nie dążę do bardzo widocznych mięśni (mam na myśli typowe sylwetki fitness modelek), jednak chcę mieć zdrowe, wzmocnione ciało(typowe fitinspiracje,zwykłe dziewczyny walczące o sylwetkę). Ćwiczę głównie mięśnie (wszystkie partie,przynajmniej staram się) korzystając z maszyn oraz pracując z własnym ciężarem. Cardio (bieżnia,rowerek,orbitreki,steper, zależy na co mam ochotę) to zazwyczaj ok 45 min (łącznie,dzielę to na rozgrzewkę przed ćwiczeniami z maszynami oraz na zakończenie treningu) na 2h treningu
    Czy w takim przypadku jest prawdopodobne, że stracę cm w biuście? Oczywiście nie odchudzam się, to czego właśnie chciałabym uniknąć to strata centymetrów z jakiejkolwiek części ciała. Jestem naprawdę szczupła i chcę, aby sylwetka wyglądała lepiej, łącznie z biustem który po prostu lubię i chciałabym uniknąć jakiejkolwiek straty ciała.

    OdpowiedzUsuń
  107. Super wyglądasz!:) A ja ćwiczę żeby schudnąć a przede wszystkim schudnąć z biustu! Duży biust to wcale nie jest fajna sprawa! To jest spory problem, uwierzcie mi!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  108. U mnie w pierwszej kolejności leci z piersi.. Oczywiście nie jestem zadowolona. Lata wstecz miałam wielkie parcie na implanty. Konsultacja była, termin zaklepany ale zrezygnowałam 1,5 miesiąca przed zabiegiem. Bałam sie narkozy, operacji. Chyba jednak aż tak bardzo tez tego nie pragnełam, albo strach okazał sie silniejszy. Z drugiej strony tez nie widziałam zachwytu ślubnego ( przeciwnik implantów).. Zdarza sie czasami że łapie doła, szczególnie latem, zarazem jestem zadowolona ze nie mam torebek z silikonem, które mogha pęknąć, przesunąć sie i narobić innych dziwnych rzeczy...

    Śmiem podejrzewać że jakby nie było takiego medialnego parcia na temat wielkości biustu ( powiększ bo nie wyglądasz atrakcyjnie) wieksza połowa dziewczyn nawet nie myślałaby tak żle o swoich piersiach.

    Dziewczyny cieszmy się z tego co mamy, przynajmniej nie będą nam ciązyć w pewnym wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Ech...Masz w zupełności rację. Skoro już dbamy o siebie, to powinny nas cieszyć spadki w obwodach, nie ważne w których. Sama ostatnio łapię się na tym, że wspominam swoje piękne C sprzed kilku lat...i ani mi to nie pomaga ani na duchu nie podnosi, więc chyba pora się z tym pogodzić! Świetnie wyglądasz na zdjęciach, gratuluję ciężkiej pracy! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  110. Ola: Mi biust zmalał o całą miskę. Początkowo czułam się niekobieco, ale gdy zdałam sobie sprawę z tego, jak świetnie się czuję i jak cudownie umięśnia mi się ciało, olałam biust. Mam teraz najbardziej kobiecą i proporcjonalną sylwetkę, jaką kiedykolwiek miałam. Niech żyje zdrowie i ruch. :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Wiem, że ten post był już dawno, ale wróciłam do niego po tym co mnie ostatnio spotkało na siłowni. Jestem osobą drobnej budowy (1.68 cm, 51 kg), ćwiczę siłowo od ponad roku- moje ciało nigdy nie wyglądało lepiej. Biust nigdy nie był moim atutem, jednak nigdy nie miałam z tego powodu kompleksów. Owszem jest niewielki (70B), ale jędrny i proporcjonalny do sylwetki.Ostatnio ćwicząc na siłowni (robiłam wtedy przysiady ze sztangą) przyglądały mi się dwie dziewczyny, które bardziej "przyszły na siłownię" niż na niej ćwiczyły. Usłyszałam taki komentarz: "Widzisz, mówiłam Ci, że jak za często ćwiczysz, to cycki maleją". Nie powiem- zabolało. Ale jak popatrzyłam na ich wiotkie ramiona i nogi okraszone cellulitem, zaraz mi przeszło... Nie przejmujcie się komentarzami innych- wynikają one jedynie z zawiści i zazdrości. Kochajcie siebie i swoje ciało, nie przejmujcie się tym, co powiedzą inni- to cala filozofia szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  112. Pewnie będę w mniejszości, ale bardziej podoba mi się zdjęcie "sprzed." Na "po" fakt, jesteś szczupła, ale chyba byłoby lepiej gdybyś pozostała troszkę okrąglejsza ;) Nie mam tu na myśli hodowania galarety na biodrach/udach/ brzuchu rzecz jasna. Chodzi mi o stan pomiędzy tym, co jest obecnie a tym, co było. Często dziewczyny, przesyłające zdjęcia metamorfoz przeginają i z puszystych babek zmieniają się w suche, kościste wieszaki i może czują się z tym lepiej, ale na pewno nie wygląda to zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuję Twoje zadanie i wiem, że nie dla każdego mój aktualny wygląd jest atrakcyjny, ale ja się czuję świetnie w takim stanie :)

      Usuń
  113. Ja mam 15 lalt i od września chcę zacząć chodzić na siłownie. Nie chcę schudnąć, chcę tylko wyrobić mięśnie, głównie na udach i pośladkach, może też trochę na udach. I tu nasuwa się moje pytanie, jeżeli schudnę z piersi to czy one jeszcze potem urosną? Bo są moim kompleksem, teraz przy samej diecie już zmalały... Nie wiem co robić.

    OdpowiedzUsuń
  114. Ja tam wole żeby mi zmalał i co ? Dobrze by było :)

    OdpowiedzUsuń
  115. A ja mam budowę jak ty i to samo. Zaczelam cwiczyc 2 mieisace temu. Stracilam wszedzie 2 cm a w biuscie 4!!! Zawsze miałam apetyczna pupe a teraz zrobila sie plaska, bo tłuszcz spalony a miesnie jeszcze nie daja kształtu. Pokochałam siłownie i nie chce przestac cwiczyc a mam OGROMNE kompleksy. Poznalam faceta i nie dam sie dotknac, bo sie wstydze. Do tego bardzo Cie przepraszam, ale na fotkach gdzie jestes szczuplejsza masz bardzo mały biust i jestem przerazona, ze tez taki osiagne jak dalej bede cwiczyć. Wg mnie wyglada to "słabo". Jak sie rozebrac jak nie mam podstawy kobiecosci jakim sa piersi! Bo nie ma co sie oszukiwac. Taki biust to nie biust! :( :( :( :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie piersi nie są w żaden sposób podstawą kobiecości. Jestem pewna, że moja sylwetka wyglądałaby bardziej proporcjonalnie z większym biustem, ale nie zmienia to faktu, że nie mam z moim rozmiarem, żadnego problemu. Jeśli to jest dla Ciebie tak ogromny problem i uważasz, że wygląda to "slabo" to nie masz innego wyjścia niż zacząć odkładać na operacje powiększenia biustu, bo skoro nie chcesz przestać ćwiczyć to biust większy nie będzie. Ewentualnie można popracować na samoakceptacją.

      Usuń