piątek, 4 kwietnia 2014

Co ja myślę o Chodakowskiej? Czy warto i bezpiecznie jest z nią ćwiczyć?


Nigdy niekończący się temat Ewy Chodakowskej. Przy okazji serii wpisów "z kim warto ćwiczyć" <klik>, wiele razy pytałyście mnie właśnie o nią. Co myślę o niej, jej ćwiczeniach, czy są bezpieczne.... 


Czy popularność fitnessu w Polsce to jej zasługa? Myślę, że nie do końca. Na całym świecie dzieje się podobnie i myślę, że gdyby nie ona, to pojawiłby się ktoś inny. Może mniej popularny, ale jednak. 
Śledzę jej profil od niedawna i muszę szczerze przyznać, że od tego czasu moje zdanie o "trenerce wszystkich Polek" uległo zmianie. Zaczęłam ją lubić i wierzyć w szczerość jej poczynań. Początkowo byłam przekonana, że jest to typowy marketingowy twór. Chociaż nie trafia do mnie ten kojący ton to czerpię pozytywne emocje z śledzenia jej działalność. Czy to znaczy, że zostałam wciągnięta do sekty? ;)

Motywacja na jej profilu to strzał w dziesiątkę. Sama czuję się zmotywowana po przeczytaniu niektórych postów na jej fanpage ;). Jak ona to robi?! Ten sekret naszej gwiazdy jest wart miliony i chyba trzeba się z tym urodzić. Trenerów jest wielu, ale nie każdy potrafi przemówić do rozumu, zachęcić, wspierać. Niektórzy myślą, że ich praca kończy się wraz z zakończeniem treningu. Myślę, że ta kobieta bez reszty poświęciła się swojej misji i oczywistością jest, że zarabia na tym porządne pieniądze. Nie wiem dlaczego ludzie mają z tym problem. Pracuje - zarabia. 


Przeglądałam i przeglądałam dzisiaj jej treningi. Skupiłam się na tych kilkuminutowych, bo one są bez cieć i innych zabiegów. Nie dopatrzyłam się żadnej masakry. Ładnie ćwiczyła w tych krótkich treningach. Ćwiczenia są ok/fajne. Choć tak jak pisałam w ostatnim poście o kontroli własnego ciała podczas ćwiczeń <klik>, ktoś kto nie miał żadnej styczności z fitnessem zapewne wykona je źle, tak jak źle wykonują ćwiczenia wszystkie "świeżaki", które pojawiają się u mnie na zajęciach. Różnica polega na tym, że ja mam szansą je poprawić, a ona nie...

Błędy w wykonywaniu ćwiczeń

Oprócz profilu Ewy, śledzę również jej antyfanpage <klik>, tam możecie poszukać błędów jakie jej wytykają. Nie oglądałam wszystkich treningów i nigdy nie oglądam w całości ("skaczę sobie"), więc nie mogę powiedzieć, że polecam. Ja mogłabym z nią ćwiczyć, bo wykonuję takie ćwiczenia automatycznie bez zastanawiania się nad techniką, ale czy każdy tak ma? Kilka rzeczy rzuciło mi się w oczy i zabolało moje kolana. Przysiad z wyskokiem i lądowaniem na proste nogi! Nie róbcie tego!

Każdy ma swój własny rozum i powinien być świadomy, że ćwicząc na własną rękę może dorobić się szczupłego ciała, ale może się też zdarzyć, że przyplącze się niespodziewana kontuzja. Oceniaj siebie obiektywnie. Jesteś wystarczająco przygotowana do takich treningów? To są minusy ćwiczenia za darmo - takie treningi nigdy nie będą dobrane idealnie do Ciebie, bo są stworzone dla mas. Niedługo Chodakowskiej przypisze się wszystkie bolące kolana w naszym kraju, a przecież nikogo na siłę nie zmusza. 

Efekty

Charakter treningów jest przeważnie interwałowy, więc działa na spalanie tkanki tłuszczowej. Do ćwiczeń nie ma dodawanego dodatkowego obciążenia, więc nie będą modelowały ciała na dłuższą metę.

Ciężary drogie Panie!



64 komentarze:

  1. Zgadzam sie ze wszystkim Agata, u Ciebie jak zwykle konkretna, rzeczowa recenzja bez przesady w zadna strone. Ja tez Ewce kibicuje, tak jak i innym osobom, ktore coz robia dla siebie i innych w naszej ojczyznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja osobiście od początku ją lubię :) chociaż obecnie regularnie z nią nie ćwiczę, to nadal nieraz sięgam po jakieś jej zestawy i cały czas śledzę jej profil na facebooku, na którym naprawdę motywuje :) masz rację, że z tą umiejętnością przekonywania ludzi trzeba się urodzić, ona to ma i wykorzystuje w pracy zawodowej, która jest jednocześnie jej pasją, zarabia też niezłe pieniądze na tym, uważam, że to wspaniałe móc robić, coś co się kocha i jeszcze mieć z tego spore korzyści finansowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na jej temat dokładnie takie samo zdanie jak Ty :) a wszystkie te kontuzje mogą wynikać z jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie w znakomitej większości (patrząc po komentarzach) kobiety, które wcześniej praktycznie się nie ruszały nagle zaczynają ćwiczyć dzień w dzień, a to jak wiadomo do niczego dobrego nie prowadzi...
    Pozdrawiam,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Ewę osobiście. Poznałam ja na castingu do Ewolucji w DZIEŃ i spędziłam cały dzień a potem znowu się spotkaliśmy i jeśli chodzi o nią jako czwieka to jest naprawde super osobą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widać, słuchać i czuć.

      Usuń
  5. Fajnie, że masz takie zdanie :) czekałam na recenzję jej treningów i byłam ciekawa jak do tego podejdziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobne zdanie. Cenie Ewkę za całokształt motywacyjny, ale osobiście nie ćwiczę z nią. Jakoś mnie nie przekonała... Każdy ma swoje zdanie ;)


    healthyhappychoice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się co do kolan, dlatego porzuciłam dość szybko jej treningi .

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się udało ćwiczyć z Ewą dwa miesiące i mile wspominam te dni. Obecnie rzadko zaglądam do jej nagrań ze względy na ten "spokojny" ton. Uwielbiam za to czytać jej posty na fb. Motywują, wspierają i dają naprawdę dużą dawkę pozytywnej energii. Gratuluję jej sukcesu i uważam, że lepiej mieć gwiazdy fitnessu, które skłaniają do jakiekolwiek dyskusji na temat sportu niż celebrytki z durnowatych reality-show, które nic nie wnoszą w nasze życie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję jej profil na facebooku, mama jej płyty te dodane do gazety Shape, oraz dwie książki, ale jakoś jeszcze nie zmobilizowałam się aby z nią zacząć ćwiczyć. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego ja zaczynałam na siłowni i biegałam. Chyba najlepszy pakiet :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobre podsumowanie na koniec :)) Ciężary!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobną opinię o Ewce :) kiedyś ćwiczyłam z nią częściej, teraz rzadziej. Dla mnie jej filmik to po prostu wyznacznik czasu i ćwiczeń, sama wiem jak je wykonać, a nie chce mi się specjalnie układać sobie treningów domowych na własną rękę. Siłownia na razie odpada, więc robię głównie takie treningi, ale Ewka to nie wszystko, jest wielu innych, wartościowych trenerów :) A jej kojący ton rzeczywiście lekko irytuje, chyba wolę wydzierającą się Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o właśnie :)
    choć obawiam się, że ta motywacja na jej profilu to też marketing - z tym, że jeśli pomaga to tak wielu osobom, czemu ma być złe? jeśli coś nas motywuje ku dobremu, to trzeba z tego brać garściami i się nie zastanawiać ;)

    świetny post, Agata, mało komu udaje się napisać tak fachową opinię o innej osobie, bez zbyt pozytywnych/negatywnych uwag. Czysty neutral :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od niej zaczęłam swoją przygodę. Jednak już na początku nudziły mnie te ćwiczenia. Trudno było mi wytrwac dłużej niż 2 tygodnie. A już po tygodniu wyłączałam dźwięk i włączałam sowją muzykę. Co do poprawności - podobno jest sporo błędów, ale też nie jestem kompetentna, żeby powiedzieć to na 100%. Co do efektów... cóż. wg mnie każda aktywność przyniesie jakieś efekty, szczególnie na początku :) Warto pamiętac o technice i mozna smiało z ną skakać. Ja jednak osobiście preferuję już inne trenerki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się tak zastanawiam jak długo ludzie przychodziliby do mnie na zajęciach jeśli przez np. cały rok serwowałabym im na okrągło te same 4 zestawy ćwiczeń...

      Usuń
  16. Ciekawa, konkretna recenzja. Zgadzam się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawa i obiektywna opinia! Ja mam mieszane uczucia... Ćwiczyć z nią bym nie mogła, bo jej treningi są nudne i na dodatek ten jej usypiający ton głosu... no ale nie mam nic do niej, niech robi to co lubi. Jednak faktycznie nie wykonuje idealnie niektórych ćwiczeń i proponuje niekoniecznie dobre rozwiązania dla kogoś kto nie ma doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ćwiczeń wygląda na proste, ale osoba początkująca wykona w nich tysiąc błędów.

      Usuń
  18. Miesiąc temu w magazynie Shape pojawił się trening Ewy i tym razem z ciężarkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sposób jej wypowiedzi, wpisy na FB brzmią jak hasła jakiejś sekty. Robiłam dwa podejścia do Chodakowskiej i dla mnie nie jest to nic innowacyjnego, zwykły mix dostępnych i znanych ćwiczeń. Co do tego czy ruszyła Polki? Moim zdaniem to zbieg okoliczności czasowych, a co do błędów niestety widać je na nagraniach, ale i w tym co wypisuje na FB...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram Klarę w 100%. Mnie dodatkowo Ewka wręcz odrzuca swoją sztucznością i brakiem kultury wypowiedzi - wystarczy jeden negatywny komentarz a ona zachowuje się jak 5 letnie dziecko - dla mnie nie jest to ktoś, za kim chciałabym podążać.

      Usuń
    2. Na początku też chciałam wypróbować jej program ćwiczeń.Kupiłam zatem płytę "Skalpel", "Turbo spalanie", "Trening z gwiazdami",treningi z Tomkiem i trenerami klubu Pure. Ćwiczyłam i obserwowałam, a ze sportem mam częsty kontakt od podstawówki. Najpierw sekcja pływacka, stopniowo zamieniona na sporty walki -judo,całość zwieńczona studiami na krakowskim AWFie ze szczególną pasją gimnastyką sportową. CO myślę o treningach Ewy? Nie spełniają żadnych norm treningów sportowych- układy,proporcji oraz zasad. Nie motytują ( opatrz na AWF-owskich nauczycieli dyscyplin sportowych, chyba że to mnie trafili się naprawdę wyjątkowi ludzie;-P). Jej storna z motywacjami to typowy "chwyt marketingowy" a nie szczerość- to tak jak byśmy obserwowali zachowanie przemiłej sprzedawczyni w bardzo drogim , damskim butiku w galerii, albo specjalistki medycyny estetycznej , która pięknym uśmiechem namawia nas na zabieg. Zetknęłam się z tym nie raz. Ostatnio w Warszawie, koleżanka wyciągnęła mnie do jej klubu. Cena 400 zł za miesiąc za treningi tylko z Panią Ewą- serio. Zestaw ćwiczeń, niedopasowany kompletnie. Te plie z kolanami wychodzącymi przed stopy... Porównując z wiedza i doświadczenie , które zdobyłam w życiu, stwierdzam , że w Polsce na czasie jest być TRENDY i podążać za tym o czym najbardziej głośno, żeby każdy mógł się"pokazać". Co często z prawdziwym życiem nie ma żadnego związku..
      Magda "Realistka"

      Usuń
    3. JA trenuję w klubach fitness od zawsze i nie ryzykowałabym treningu przez internet.Uważam ,że najważniejsze jest wyjście do ludzi i nauka w grupie. Nic sobie przez ten cały czas nie zrobiłam i osiągnęłam efekt ładnej sylwetki. Nie rozumiem w ogóle o czym mowa, bo jakoś moim zdaniem każdym może zaoszczedzić parę groszy na najtańszy karnet i znajeźć odpowiedni fitness dla siebie.

      Usuń
    4. Dokładnie. Ceny karnetów nie są wcale aż takie drogie. Wszystko zależy od klubu. Można poszukać, karnety 3miesięczne zwykle najbardziej się opłacają.

      Usuń
    5. Ja tez jestem zdania, że na karnet typy 8 wejść można sobie spokojnie odłożyć rezygnując np z kilku zbędnych kosmetyków w miesiącu które ma każda z nas.

      Treningi Ewy moim zdaniem nie są lepsze ani grosze od większości dostępnych treningów w internecie.

      Usuń
  20. jeeezuuuu, przecież tu chodzi o to zeby sie ruszac, ruszac i jeszcze raz ruszac, ona pokazuje tylko ćwiczenia znane nam wszystkim z podstawówki, z ksiązek, z filmików innych trenerów etc. Tu chodzi o motywację i rozbudzenia chęci do aktywnosci fizycznej, nie muszisz wykonywac tych samych programów!!! mozesz biegac, jezdzic na rowarze, cokolwiek...Jak patrze na niektóre komenty na fb na profilu Ewki, w stylu: "czy mogę podzielic Skalpel na kilka czesci i dolozyc inne cwiczenie" ręce mi opadają...mam ochote krzyczec"dziewczyno!!!! nie ważne co ćwiczysz, jakie ćwiczenie wykonujesz!!!!!!!! masz się ruszać, robic cokolwiek!!!!" to bo ruch jest kluczem do dobrego samopoczucia i jędrnego ciała, cwiczenia które proponuje Ewka są nam dooooskonale znane, tylko czy gdyby nie Ewka wiekszosc z nas by ich w ogole terez nie wykonywała??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ewka na nas zarobiła już krocie. Daj spokój , za nią stoi jej "chyba mąż" i cały sztab ludzi od kreowania wizerunku, wbrew pozorom. Kontakty na początku zdobywa się przez imprezowe znajomości- jak na wyjeździe integracyjnym.Nie pracowałaś nigdy w korpo? Jej facet ma gadane i nieco zamożnych rodziców. Nie tak łatwo wejść do biura redaktorki magazynu "Shape" i zrobić sobą "furrorę". Kobieta, która nagle pojawia się w Polsce po 8 latach nieobecności i jeszcze żadnych studiów nie dokończyła, już jej podejrzana. Popatrz na ludzi kończących studia , latami. Mających mgr lub dr z fizjoterapii, dietetyki, sportu? Negujesz to wszystko? Ja patrzę na ta całą medialną "farsę" z przerażeniem...
      Antek Król

      Usuń
    2. no i boli Cie to, ze nie ma studiów i ma znajomości???? i bardzo dobrze, że jej się udało, lubię Ewkę i mnie osobiści bardzo motywuje do działania chociaż nie wykonuję wszystkich cwiczen, które proponuje, mieszam ćwiczenia nie tylko z jej programow ale różne przeróżne, takie na jakie mam w danej chwili ochotę. Osobiscie sledze jej profil w poszukiwaniu motywacji i inspiracji, jakichs fajnych cwiczen. Te całe afery są tylko klasycznym przkładem jakim Polska jest narodem, który tylko potrafi podcinac skrzydła a nie ich dodawac, kazdy ma bol tyłka jak widzi, że ktos zarabia wiecej a nie ma ukonczonych studiow. Tu nie o wykształcenie chodzi, ale o osobowosc, umiejetnosci interpersonale i siłę przebicia. Prosty przykład-nie kazdy kto ma piekny głos i cudownie śpiewa zostaje znanym piosenkarzem, przebija się tylko niewielu. Na ból tylka bo ktos ma lepiej są masci, zapraszam do apteki...

      Usuń
    3. No właśnie, w jakim my kraju żyjemy. Dziwię się Agata, że dałaś się wciągnąć w takie dyskusje na blogu i publikujesz wypowiedzi o tzw.: "smarowaniu tyłka"...Utrzymaj prosze swój dotychczasowy poziom. Pozdrawiam.
      Stała czytelniczka

      Usuń
    4. Takie przepychanki słowne nie mają zbyt wielkiego sensu, każdy ma swoje zdanie i swój rozum i nie ma sensu "naprostowywać" innych. Powiem tylko to co we wpisie - nie można być zbyt bezkrytycznym.

      Usuń
  21. Powiedz mi droga Agatko, bo po przeczytaniu poprzedniego posta zaczelam rozmyslac jakie hantle i obciazenie ogolnie dodac do cwiczen :) nie przepadam za przysiadami ale powoli sie do nich przekonuje..jednak mowilas ze cwiczena MelB nie rozwijaja miesni. Czy zatem robiac cwiczenia Mel na posladki, z dodatkowymi obciaznikami na kostkach beda rozwijaly je w takim razie?:)
    daj znac bo planuje kupic:)

    odpisz prosze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kupić karnet do klubu fitness i zajęcia power pump lub trening siłowy profesjonalny z trenerem personalnym: http://www.elitezone.com.pl/ ( trener fizjoterapeuta).
      Pozdrawiam
      Łukasz

      Usuń
    2. Dzieki ze odpowiedziales mi na moje pytanie... ktore bylo swoja droga skierowane do Agaty.. Nie zapisze sie do klubu fitness bo nie mam takiej mozliwosci. Zapytalam o cwiczenia z obciaznikami, ktos raczy pomoc?

      Usuń
    3. Zrobię oddzielny wpis o obciążeniach, a tymczasem polecam ci kupić regulowane hantle - starczą na dłużej. Obciążniki na nogi to krótkofalowe rozwiązanie na jakiś miesiąc będą wyzwaniem...

      Usuń
    4. ale na poczatek wystarcza tak?:))

      Usuń
  22. Szczerze mówiąc nie rozumiem ataków na Ewę i jej wykształcenie. OK, może tak jak piszesz, robi błędy, ale popieram to, co piszesz - każdy ma swój rozum, jeśli trochę już siedzi w sporcie, wie czego i jak nie wykonywać. A dla świeżynek tak naprawdę najlepszy jest trening indywidualny lub po prostu w grupie, gdzie trenerka będzie miała możliwość skorygowania błędów jakie robimy. Ćwiczyłam jakiś czas z Ewą, ale przeniosłam się na inne, krótsze treningi na poszczególne partie ciała i te mi obecnie pasują. W jej filmikach nie przeszkadzał mi jej sposób mówienia, głos itp. Wręcz przeciwnie, wydawał mi się taki spokojny. Wkurza mnie ta nagonka na nią, ale widzę, że w Polsce generalnie ludzie nie przepadają za kimś, kto robi większą lub mniejszą karierę. Smutne. Bo tak naprawdę wystarczy zacząć coś robić z własnym życiem, a nie siedzieć na tyłku i hejtować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że osoby które tak zaciekle hetują powinny próbować zająć jej miejsce, jeśli czują się na tyle kompetentne. Póki co nie widzę chętnych (tylko celebrytki). W dzisiejszych czasach nie trzeba mieć znajomości - wystarczy wrzucić coś do internetu i jeśli ludzie to pokochają to stanie się popularne...

      Usuń
  23. Szczerze...jak dla mnie osoba publiczna powinna reprezentować sobą pewien autorytet czyli mieć wykształcenie. Jeżeli w grę wchodzi ludzkie zdrowie , a fitness opiera się właśnie na nim, to prezenter powiniem dysponować wiedzą i poświadczeniem tej wiedzy ( studiami, certyfikatami, doświadczeniem) . Zawsze tak było, że w telewizji wypowiadali się raczej eksperci. Plagą ttych czasów jest robienie gwiazd z ludzi "zielonych" bez doświadczenia....Bo chyba nie powiesz mi , że 3 miesięczne szkolenie czyni z Ciebie mistrza... Jak ja by miała operować człowieka po roku studiów to bym go raczej zabiła niż uratowała.SERIO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w większości ale trzeba przyznać, że poziom na uczelniach wyższych w Polsce na kierunku: wychowanie fizyczne nie jest niestety za wysoki. Pomijam już swoich nauczycieli wuefu, którzy błędnie wykonywali ćwiczenia i raczej demotywowali do aktywności fizycznej. Wychowanie fizyczne można studiować na wielu uczelniach i w różnych trybach: dziennym i zaocznym. Ale tak naprawdę wszystko zależy od osoby, od jego zaangażowania i inwestowania w siebie. Jeżeli ktoś od zawsze był aktywny, interesuje się fitnessem i zdrowym trybem życia w ogóle, miał dobrych nauczycieli wuefu, trenerów oraz zawsze poszerzał swoją wiedzę systematycznie to nie oznacza, że od razu jest skreślony i jest złym trenerem. Każdy uczy się całe życie i nie jestem do końca przekonana, że absolwenci wychowania fizycznego lub innych kierunków na AWFie lub innych uczelniach powinni być tylko trenerami. Znam wiele osób po tym kierunku i w szoku jestem jak ukończyli je. Bardzo słaba technika, nie ćwiczą regularnie ani prawidłowo! i to osoby po AWFie po studiach dziennych.

      Usuń
    2. Cała sytuacja pokazuje mam jaką fachową gazetą jest shape... Mógł wybrać każdego (a w naszym kraju znajdzie się masa wykwalifikowanych, a przy tym medialnych trenerów).

      Zgadzam się z drugą wypowiedzią. MOżna "skończyć" AWF i skończyć go naprawdę. Ja dość szybko zdecydowałam czym będę się zajmować (jakim obszarem sportu) i chłonęłam jak gąbka. Niektórzy ślizgali się tylko bez żądnych zainteresowań. Przekety ściągi komisy...

      Usuń
    3. Zgadzam się z Agata! Można mieć papier i czyste sumienie i można także być po awfie i nie umieć poprawnie przysiadu zrobic! Poza tym uczelnia w Polsce 3 letnia nie sięga do pięt temu 3 miesięcznemu wykształceniu Chodakowskiej , gdzie cwiczysz i uczysz sie 10h dziennie. Nie ma zlituj. Takze ja takze na pierwszym planie zawsze mam zaangazowanie i pasje która w trenerze szybko da sie wyczuc. AA

      Usuń
    4. Ja rozumiem, że papier to nie wszystko, ale nie przesadzajmy w drugą stronę, bo nagle się okaże, że lepiej NIE mieć papieru niż go mieć o.0 Skoro jest taka zajebista to co to dla niej zdobyć certyfikat? Ale nie, lepiej strzelać focha, gdy ktoś ją pyta o kompetencje. Rozumiem, że hejt uprawiany w necie jest potworny, ale albo potrafisz temu sprostać albo trzymasz się z dala od mediów. Takie mamy czasy.

      Usuń
  24. Myślę, że dobrze że promuje aktywność fizyczną. Jedyne, co mnie zniechęciło to jej reakcje na krytykę, ale to już kwestia charakteru. Tak czy siak, dobrze że fitness zdobył tak wielką popularność w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś bardzo lubiłam ćwiczenia z Ewą, nadal raz na jakiś czas odpalam turbospalanie czy killera. Programy mają to do siebie, że po 2 tyg.ich wykonywania jestem znudzona... dlatego sama układam sobie trening, pamiętam o technice, o oddychaniu i CIĘŻARACH :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jestem wielką fanką Ewy Chodakowskiej, ale irytują mnie ciągłe docinki na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Do Ewy jako tako nic nie mam, ale jestem nieufna co do jej treningów. Próbowałam oczywiście przekonać się na własnej skórze i wytrzymałam z nią jakiś miesiąc. Kiedy robiłam treningi trzy razy pod rząd lub nawet rzadziej, bolała mnie bardzo głowa. I to wcale nie z przemęczenia bo kondycję mam bardzo dobrą, ale podejrzewam, że moje ciało nie lubi tyle skakania, jak np. w killerze. Więc zrezygnowałam. Poza tym, jej słodki głosik także mi się przejadł.

    OdpowiedzUsuń
  29. zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie, do wygrania torba NIKE :) http://bodybuildingisalifestyle.blogspot.ie/2014/04/uwaga-konkurs-do-zgarniecia-torba-nike.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Co do ćwiczenia z Chodowską myślę, że warto. Moja dziewczyna ćwiczy i są całkiem fajne rezultaty. Zapraszam, też na mojego bloga, gdzie poznasz jak szybko schudnąć 10kg, bądź jak zacząć odchudzanie, oraz ćwiczenia które pomogą Ci w w tym.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie Ewa jest nudna :) jej ton zbyt spokojny - raz probowalam, zaraz po urodzeniu drugiego dziecka, ale szybko wrocilam na silownie do większych ciezarow :) dlatego ja polecam silownie/fitness itp. albo crossfit, który ostatnio uwielbiam :) tam jest moc i energia i mnóstwo zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. cwiczylam z Ewka od samego poczatku. Na poczytku lubilam cwoczenia, ale z czasem strasznie mi sie znudzily. Zajecia w klubie Fitness nie nudza mi sie nigdy, czekam z utesknieniem na step lub Aerobic. Ale jesli ktos nie ma dostepu, to mysle ze Ewka jest wspaniala alternatywa. jednak tak jak wspomnialas, swiezaki, moge sobie cos uszkodzic... nie znajac prawidlowej techniki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Owszem, trzeba uważać. Ja również ćwiczyłam z panią Ewą :) grunt to wiedzieć, na ile sobie na początku pozwolić - nieraz zdarza się, że pragnąc szczupłej sylwetki jesteśmy w stanie zrobić wszystko i ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć.. u mnie podobnie było z bieganiem.. aż do czasu małej kontuzji, która wybiła mnie z rytmu, bo na około miesiąc załatwiła moją nogę. Trzeba uważać.
    Co do samych ćwiczeń.. robiąc ciągle to samo w końcu można się znudzić :)) A pani Ewa z natury jest baaardzo spokojna, co zupełnie inaczej wygląda u Mel B - nie wiem skąd u nie tyle energii :)

    OdpowiedzUsuń
  34. cwiczylam z nią , ale tylko skalpel mi odpowiadal, ale tez nie w calosci.

    blog z inspiracjami modowymi, gotowymi zestawami(ostatnio minimalistyczne, dla wielbicielek boho) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi, przepisami(np pasta z makrela i awokado) : http://patosichaos.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. ćwiczyłam z nią przez chwilę, ale jednak mel b rządzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja myślę, że Ewa odwaliła kawał dobrej roboty i naprawdę ruszyła kilka osób z kanapy :) poza tym przyjemnie się czyta jej motywacje i uważam, że nie ma w tym nic złego jeśli udało jej się zarobić na czymś co sprawia jej przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też uważam,że ćwiczenia Ewy są tylko na spalanie tkanki tłuszczowej. Dla zaawansowanych -odpada!

    OdpowiedzUsuń
  38. ja z nią ćwiczę. Ćwiczenia które mnie "bolą" omijam po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dla mnie te ćwiczenia są bardzo fajne niestety brakuje mi wytrwałośći.

    Evessna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja też ją lubię, ale skalpel mi się już znudził. A Chodakowska jakby czytała mi w myślach nagrała skalpel wyzwanie. to dopiero daje w kość! Jakby każdy mięsień żył własnym życiem. A ćwiczenia się nie powtarzają jak to zazwyczaj bywa: tylko planki, donkey kicks i lunges w każdym zestawie. Tu też są, ale... jakby to powiedzieć... takie inne.

    OdpowiedzUsuń