środa, 9 kwietnia 2014

Schudnij ulepszając swoją dietę

Ćwiczenia są bardzo ważne, ale to głównie dieta odpowiada za to jak wygląda nasze ciało. Podzielę się z wami trzema niezawodnymi sposobami jakie stosuję, aby dieta pomagała mi w uzyskaniu szczupłej sylwetki bez ogromnych wyrzeczeń i przemeblowań w lodówce. 


1. Słodycze/cukier

Najlepiej byłoby nie jeść ich w ogóle, ale ja tego nie przestrzegam. Zjadam kostkę czekolady do porannej kawy czy ciasto u mamy. Robię to bez wyrzutów sumienia, bo ograniczam cukier do minimum. Nie słodzę napojów, nie do miesięcy nie jadłam "owocowego" jogurtu, czy dosładzanych płatków śniadaniowych. W ciągu dnia jem suszone i świeże owoce.

Słodycze potrafią zniweczyć każdą dietę. Możesz trenować bez opamiętania, jeść zdrowo, ale z utraty centymetrów będą nici, jeśli nie będziesz ze sobą szczera.

2. Wiecznie głodna

Lubię się najeść. Jeśli posiłek będzie zbyt mały to zaraz zacznę myśleć o kolejnym. Jak sobie z tym radzić? Prosta i stara jak świat zasada - dużo warzyw. Kładę na talerz ile się zmieści. Oczywiście ważne jest, żeby to nie były tylko warzywa.


Nie lubisz warzyw? Masz duży problem... Niestety, jeśli jesteś obżartuchem to będziesz zapewne chodzić wiecznie głodny, albo zapychać się węglowodanami. Nie oszukujmy się. Człowiek, który całe życie wrzucał w siebie wszystko co zjadliwe, nie zaspokoi swojego apetytu porcją, która jest nałożona na mniejszy talerz tylko dlatego, że ma wydawać się bardziej obfita, albo dlatego, że talerz ma niebieski kolor i kojarzy się z pleśnią....


3. Nie obżeraj się

Najedzony do granic możliwości człowiek nie ma ochoty na nic, a już na pewno nie na trening. Pomyśl sobie, czy będzie miło ćwiczyć z pełnym brzuchem? Na mnie to działa, również w sytuacji, kiedy mam na talerzu coś tłustego. Potrafię się wtedy opamiętać.


Podsumowanie:

Na moją sylwetkę wpływa 



Jak widać nie potrzebna jest żadna specjalna dieta. Resztę moich przewinień dietetycznych jestem w stanie zniwelować aktywnością fizyczną. 

75 komentarzy:

  1. ja serio nie lubie gotowanych warzyw :( nie moge ich przelknac, sa dla mnie mdle, bez smaku...lubie pomidory, ogorki, salatki (grecka itp) ale w innych postaciach - nie ma szans :( nie schudne wiec?! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy surowe warzywa nie mają więcej witaminek niż gotowane ? :)

      Usuń
    2. Jedz takie jak jakie lubisz, to i to warzywa :)

      Usuń
    3. Podobno ;) Zimą jem dużo gotowanych, a latem surowiznę częściej :)

      Usuń
    4. A może spróbuj gotowanych warzyw z sosem na bazie jogurtu. Ja np. jem brokuły z jogurtem naturalnym z dodatkiem czosnku i koperku. Wtedy warzywa nie są takie mdłe.

      Usuń
  2. Super! koronne zasady. Dorzuciłabym tylko - jedz więcej białka i zacznij jeść (oczywiście nie dla obżarstwa ale i nie dla głodzenia się)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest ważne i pilnuję białka jak tylko mogę :)

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post ;) czy ćwicząć siłowo z obciążeniem wykroki, przysiady spowodujemy że nasze mięśnie ud będą większe a nie mniejsze jak sobie to zaplanowałyśmy?;) jeżeli jest odwrotnie od zamierzonego celu co zrobić?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odsyłam Cię na blog Karoliny http://karolinakolodziej.blogspot.com/2014/03/debiuty-bikini-fitness-przemyslenia.html
      Ćwiczy siłowo, a nogi są bardzo zgrabne. Jeśli ćwiczysz od np. 2 miesięcy to raczej mało prawdopodobne żeby Twoje mięśnie zdążyły dużo urosnąć. Na każdy najmniejszy centymetr pracuje się miesiącami z suplementacją i specjalistyczną dietą :)

      Usuń
    2. czyli małe jest prawdopodobieństwo że będą większe tylko zgubie tłuszczyk i je wyrzeźbie tak? a co z rozciąganiem?;)

      Usuń
    3. Dodaj treningi aerobowe to wyrzeźbione mięśnie wyjdą na wierzch, a uda wyszczupleją :) Poszukaj rozciągania na uda w zakładce stretching

      Usuń
    4. Początkowo mięśnie mogą trochę napuchnąć, stąd też może być wrażenie przyrostu masy, ale to przechodzi :)
      Świetny wpis. Jak zawsze :)

      Usuń
    5. A znacie jakieś dobre aeroby?:) czy ćwiczenia chodakowskiej się nadają oraz biegi, pływanie, codzienna jazda na rowerze?

      Usuń
  4. Staram się ograniczyć cukier i bardzo dobrze mi idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a co myslisz o gotowych mieszankach takich 'warzywach na patelnie' ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam te z biedrony, hortex mnie rujnował 100% przebity! marta.tu:)

      Usuń
    2. jeśli mają odpowiednią wartościowość to czemu nie :)

      Usuń
  6. Jesli ktos nie lubi gotowanych warzyw, w jakiej formie jesc te surowe? :) Zalozmy robie sobie na obiad filet z kurczaka na parze + chcę warzywa dolozyc, jakie bys dobrala i w jakiej formie (jesli nie gotowane) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie do kurczaka na parze lepiej jest dać surowe bo one lepiej grają z oliwą z oliwek, a jakiś tłuszcz w posiłku powinien być. Pomidorek (zawsze chętnie), pikantne ogórki z chilli.

      Usuń
    2. O matko, uwielbiam! :) w takim razie od jutra bede tak jesc! :) mieso + pomidor, ogorek itp :) gdzie kupujesz pikantne ogórki?

      Usuń
    3. Jeszcze zieleninę dorzuć ;) Ogórki można kupić w Biedronce, ale te które ja lubię są robione przez moją mamę. Każdy posiłek jest dzięki nim smaczniejszy. Chyba w tym roku sama włożę je latem w słoiki bo warto :)

      Usuń
    4. Dodam startą marcheweczkę z jabłkiem, lub mizerie na jogurcie naturalnym:D Z ogórami mam podobny plan bo póki co podbieram mamci te z chili:D:D:D Pozdrawiam Agatko, pod postem podpisuje sie obiema rękami:D Marta.tu

      Usuń
  7. Nie zartuj.. kostka czekolady?
    Ja potrafie zjesc 6 ciastek za jednym zamachem lub polowe czekolady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potrafię zjeść dużą milkę i paczkę ciastek ;) ale walczę ze sobą, a teraz już przywykłam :) Silna wola się przydaje

      Usuń
    2. Oo... też tak tam! Potrafię raz zjeść całą tabliczkę czekolady, by potem nie jeść słodyczy przez następny hoho! tydzień i więcej, nieraz miesiąc. Też z sobą walczę :(

      positiveattitudetowards.blogspot.com

      Usuń
    3. Też tak miałam- czekoladę potrafiłam pochłonąć za jednym razem- szczególnie jak była to milka mleczna z orzechami laskowymi. Ale człowiek jest w stanie zmienić wszystko jeśli chce. Także już zapomniałam jaki smak ma ta czekolada i wcale mi jej nie brakuje :-)

      Usuń
    4. Ależ cudownie jest mi to pisać - ja też potrafiłam zjeść i całą czekoladę i ciastka. Ale w tym roku coś mi się odmieniło i nie mam takiej potrzeby :-) A jak już mnie złapie chęć :-o to zadowalam się 2 kostkami gorzkiej czekolady :-)

      Usuń
    5. Ja też kupuję gorzką czekoladę, z tym, że po 3 kostkach już mnie mdli więc więcej nie zjem. Mleczną pochłonęłabym całą :P

      Usuń
  8. i dlatego lubię tu zaglądać. Nie przekonuje mnie dieta paleo, obsesyjne liczenie białka, węgli i tłuszczy. Lubie jeść zdrowo i lekko, ale nie które dziewczyny na blogach czy forach uznają tylko czystą dietę. Mnie ta obsesja zniechęca, a Twoje porady motywują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i dlatego lubię tu zaglądać. Nie przekonuje mnie dieta paleo, obsesyjne liczenie białka, węgli i tłuszczy. Lubie jeść zdrowo i lekko, ale nie które dziewczyny na blogach czy forach uznają tylko czystą dietę. Mnie ta obsesja zniechęca, a Twoje porady motywują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak z ciekawości jakie kursy i szkolenia ukończyłaś i gdzie ???
    Pozdrawiam :-) Świetny blog !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiowałam na AWF w Poznaniu i tam robiłam moje kury intruktora fitness, aquafitness i pływania.

      Usuń
  11. cudów nie ma, racjonalne żywienie to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cała prawda tylko troszkę trudniej się zastosować, ale trzeba walczyć ze swoimi słabościami. Przydałoby się ta Twoją karteczkę powiesić przy komputerze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie polecasz ćwiczenia aerobowe?;)

    OdpowiedzUsuń
  14. I to są właśnie minimalne podstawy. Można dorzucić jeszcze kilka ważnych czynników,ale myślę że to co napisałaś w zupełności wystarczy by już na początku zauważyć pozytywne efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Główne zasady? U mnie chyba największym problemem jest , że mam dni w których muszę sie najeść aby nie być głodna. Podjadam, czasem tak. Słodyczem- żadko ale zdarza się. Aktywnośc jest , ale co dalej robic - chyba musze sobie zarobic troche kasy i przeniesc sie na ryz z kurczakiem. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. to może niefajny sposób i nie powinnam tego pisać - ale jak raz poszłam fest najedzona pobiegać, to na bardzo długo mi się odechciało takiego bezmyślnego jedzenia :|

    w moim przypadku pomogło mi wbić do łba rozsądne jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Proste rozwiązania są zawsze najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam to szczescie, ze uwielbiam warzywka i tak, jak Ty, ograniczam cukier do minimu, zeby moc od czasu do czasu zjesc jakies ciastko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. o tak duzo w tym prawdy ,!

    OdpowiedzUsuń
  20. Podpisuję się pod Twoją listą!!! :) :)

    www.eatsmart4ever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Agata, święta racja z tym, że osoby, które nie lubią warzyw- mają problem. To one świetnie nas "zapychają" i dzieki błonnikowi- dają uczucie sytości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie:) Słodycze można zstąpić owocem czy zdrowym deserem i wtedy jest jeszcze łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Również nie mam wyrzutów sumienia gdy zjem coś słodkiego (oczywiście nie zdarza sie to codziennie). Spalam to ćwicząc, nie warto popadać w skrajność ;)!

    healthyhappychoice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. takie proste. tylko 3 punkty :)

    osobiście nie mam problemów z wagą i nie odchudzam się i wiem, że gdybym jednak się chciała poodchudzać wcale nie byłoby to takie proste chociaż to tylko trzy punkty. no ale wiadomo - nic za darmo. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. rozsądek to podstawa :) zgadzam się :)
    u mnie z jedzeniem było w drugą stronę - musiałam nauczyć się np. jeść lekkie posiłki przed porannym treningiem - okazało się, że dostarczenie szybko przyswajalnej energii wyszło mi na zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kurde to dlatego, że tak uwielbiam słodycze i jem je codziennie nie mogę zgubić brzucha. ćwiczę, staram się jeść zdrowo wszystko pięknie, nogi szczupłe umięśnione a brzuch mam :( ograniczę je, postaram się..

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie do słodyczy nie ciągnie, gorzej ze słonymi przekąskami, typu paluszki, krakersy, itp. Po chipsach zauważyłam, że ostatnio strasznie brzuch mnie boli. Więc to jakiś plus.

    OdpowiedzUsuń
  28. na szczescie uwielbiam warzywa!

    blog z inspiracjami modowymi, gotowymi zestawami(ostatnio minimalistyczne, dla wielbicielek boho) i poradami dietetyczno-kosmetycznymi, przepisami(np pasta z makrela i awokado) : http://patosichaos.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo polecam marchewkę i cukienię starta w długie plastry na obieraczce (ścieramy wzdłuż całego warzywa) wrzucamy na patelnię na minimalną ilość pokrywy. Do smaku dodajemy curry, zioła, pieprz, sezam - wedle uznania. Przykrywamy pokrywą. Uwierzcie mi, że też nie lubiłam warzyw, ale ta marchewka jest tak pyszna i słodka z tą cukinią... <3 polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. minimalną ilość oliwy*** poprawiam :)

      Usuń
  30. A moim jedynym głównym problemem jest "wystający, nadęty" (nie wiem jak to opisać) po posiłku brzuch. Po treningu mam fajnie zarysowane mięśnie brzucha, rano tak samo. Od pewnego czasu staram się ograniczać w swoim jedzeniu wszystko co złe. Jem dużo warzyw, owoców, staram się jeść racjonalnie,m a także pije dużo wody. Wiadomo zdarzają się "grzeszki" w postaci paru kostek czekolady, czy czasami jakiś fast food (pewnie dlatego tak jest:(?). Miałabyś jakieś rady na idealny brzuch? Już nie wiem sama na jakich ćwiczeniach się skupić, czy na spalaniu, czy na rzeźbieniu?
    P.S Muszę Ci powiedzieć, że blog masz świetny! Widać ile starań w niego wkładasz! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poczytać o produktach wzdymających. Wszystkie rośliny strączkowe, kapusta etc. robią z brzucha balon. Ja odstawiłam ciecierzycę, wszystko, co tłuste i wszystko jest jak być powinno:)

      Usuń
    2. Na wzdęty brzuch wpływa również duża ilość produktów mącznych w diecie. Np. biały chleb, makaron, pierogi czy inne kluski. Zauważyłam to u siebie.

      Usuń
    3. Tez stawiałabym na odstawkę produktów mącznych, strączkowe są zbyt cenne żeby je wywalać z menu..M

      Usuń
    4. Ja mam taki efekt cały dzień jak rano zjem owsiankę :( Lubię ją i ostatnimi czasy jadłam prawie codziennie, ale mój organizm jest innego zdania. Niby jestem długo najedzona, niby to zdrowe. Szkoda tylko, że ciągle chce się do toalety, a jak już się pójdzie, to nic z tego nie wychodzi. :-/
      Po zwykłej kanapce jest bajka tylko szybko znów chce się jeść...

      Pozytywka

      Usuń
  31. u mnie zawsze dużo warzyw :D czasem się nie chcą zmieścić na talerzu hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgadzam się w 100% z Twoją dietą :) !!!
    Ps. Zauroczył mnie Twój T-shirt, czy jest malowany ręcznie czy też z jakiegoś sklepu ?:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy jedzenie z byt dużej ilości węglowodanów źle wpływa na wyniki? Np 60 % pochodzi z węglowodanów 30% białka a 20% tłuszczów?

    OdpowiedzUsuń
  34. Ile powinien wynosić deficyt kaloryczny aby waga szła w dol i nie nastąpiło spowolnienie metabolizmu? A co jeżeli metabolizm już spowolnił poprzez nieracjonalna dietę?:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja wiecznie jestem na diecie ale jakoś efekty zawsze były marne, teraz mam mocna motywacje i stosuje podobne zasady do podanych przez Ciebie,mam nadzieje że dam radę;) Z chęcią obserwuję i zapraszam do mnie http://cosmeliness.blogspot.com/ Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo dobry post :) ja wyznaję te same zasady :)
    Teraz mam obecnie zagwostkę co jeść przed treningiem, a co po, bo dopiero od niedawna mam tę świadomość, że jeść trzeba. A wcześniej- po treningu nic już nie zjadałam, a przed treningiem, jogurt, albo jakieś owoce, nic przemyślanego.
    Teraz przed treningiem jem węglowodany- najczęściej ciemną bułkę z ziarnami, a na niej łosoś, a po treningu serek wiejski + banan. Niestety jestem monotematyczna jeszcze, bo nie wiem, czy w ogóle dobrze wymyśliłam z tymi posiłkami? Byłabym bardzo wdzięczna za podpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pomocny i jakże motywujący post :) Dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny blog i wpis. Zapraszam do mnie http://calissi.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, świetny post! Mogłabyś zrobić jakiś osobny wpis właśnie o węglach? :) też słyszałam, że ich ograniczenie uwydatnia, odsłania mięśnie brzucha, ale mogłabyś opisać jakieś szczegóły? przede wszystkim jak prawidłowo je ograniczyć, żeby nie zostawić samego białka, czy zrezygnować z czegoś całkowicie czy tylko zmniejszyć ilość w posiłkach itd., np. ziemniaki, makaron, ryż? Proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dieta jest w 70% kluczem tego jak wygladamy. Moglabys pisac wieciej notek o zdrowym odzywianiu? Chetnie przeczytalabym notke o pseudo zdrowym odzywianiu. Oczywiscie nie nalegam. Interesuje mnie tez AWF. Ciezko bylo? Czy zastanawialas sie nad innymi kierunkami? Dlaczego AWF? Jaki jest rozklad zajec? Czy jest latwo? Co trzeba zdac na maturze aby dostac sie na AWF?
    Karolina F.

    OdpowiedzUsuń
  41. Podpisuję się pod tymi zasadami. :) Dodałabym do tego jeszcze taki banał jak częste picie wody.

    Od miesiąca staram się to stosować. Wychodzi całkiem nieźle. Zrezygnowałam z 6-7 czarnych herbat dziennie słodzonych płaską łyżeczką cukru na rzecz wody i niesłodzonej zielonej herbaty w ilości 2-3 dziennie. Ze słodyczami nigdy raczej nie miałam problemu chociaż raz na jakiś czas zdarzy mi się coś przekąsić. Najgorzej jest z warzywami. Czuję i widzę, że wciąż ich za mało u mnie.

    Niestety w tym tygodniu waga się zatrzymała...

    Pozytywka

    OdpowiedzUsuń
  42. Zasady powszechne, każdy o nich wie, i ironia losu jest, że wciąż każdy szuka sposobu : "jak schudnąć?" Byleby był tylko łatwiejszy i nie wymagał od nas większych wyrzeczeń. Myślę, że samemu trzeba się po prostu przemóc, a jak ktoś bardzo chce - da radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny wpis !! Dziękuję, jesteś świetna ;) Już zaczynam odkładać na taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A co z pieczywem??? Ja jadłam tylko ciemne a teraz od tygodnia właśnie eksperymentalnie nie jem w ogóle ... ale długo to chyba tak nie pociągnę bo już mi się kończą pomysły na posiłki do pracy :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tak trochę nie w temacie... Ta koszulka z tęczowym koniem jest świetna! Gdzie można taką kupić :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. h&m dział dziecięcy ale to już jakiś czas temu ;)

      Usuń
  46. Bardzo ciekawe podsumowanie. Ja jeszcze dodałam zdrowe napoje. Choć kawę lubię i piję czasami dla smaku, to zastąpiłam ją na co dzień yerbą. Nie dość, że pobudza w lepszy sposób, to do tego zawiera więcej dobrych rzeczy niż kawa, a nie wypłukuje. Gdyby się ktoś zastanawiał, to z czystym sercem polecam do yerba mate zestawy startowe, na początek idealna sprawa. :-)

    OdpowiedzUsuń