czwartek, 22 maja 2014

Czas na małą redukcję

odchudzanie blog

Nie ma co dalej zwlekać. Zaraz czerwiec, a po zimie zostało tutaj i ówdzie. Nie zrozumcie mnie źle, nie uważam, żebym była za gruba. Po prostu przeszkadza mi tłuszczyk, który gdzieś tam się zawija. No i chyba nikt nie lubi kiedy jego uda obcierają o siebie... Wiem, że może być lepiej i mam zamiar o to zawalczyć. 

Mięśnie są może nie takie jak u modelki bikini fitness, ale na dzień dzisiejszy uznaję je za wystarczające. Co pozostaje? Redukcja. Dobre słowo. Lubię je dużo bardziej niż obrzydłe każdemu "odchudzanie". 

Miałam wielką potrzebę dodania tego wpisu, bo blog działa na mnie niezwykle motywująco. Napiszę to i musi tak być! Nie mogę  przecież wyjść na oszustkę ;). Zaznaczę również, że chodzi mi o 2 kilogramy.

Jak wygląda moja redukcja?

1. Słodycze. Kawa i ciastko to mój poranny rytuał i nie wyobrażam sobie z niego zrezygnować. Do dzisiaj będzie to jednak bardzo małe ciastko i ograniczę się tylko do niego. Rozmawiałam ostatnio z moją dobrą koleżanką również instruktorką właśnie o tym jak wielka jest pokusa zjedzenia czekoladowego batona tuż przed zajęciami. No cóż... dla pięknego ciała mogę chyba zwalczyć tą pokusę

2. Węglowodany. Dzięki nim mamy energię, wiec nie przesadzam z ich ograniczaniem. Mój plan wygląda tak: od swojej zwykłej porcji odejmuję kromkę chleba (zwykle zjadam 4 na śniadanie), z obiadu wyrzucam łychę ryżu, dużego ziemniaka (kocham ziemniaki). Moja kolacja to przede wszystkim białko i tak zostanie. Na to miejsce dodatkowe białko.
Do mojego męża: Nie! Nie zrobię nam popcornu do filmu ;)

3. Owoce do 15 (oprócz mojego potreningowego banana)

4. Moje kolejne grzechy to sól i mało wody. Pilnuj się babo!


To się wyspowiadałam. Będę Was informować na bieżąco i może uda mi się dodać jakieś małe przed i po :)


77 komentarzy:

  1. dobrze wiedzieć, że jesteś człowiekiem :) a znając Twój tryb życia i samozaparcie, motywację w postaci bloga - pewnie się pochwalisz efektami szybko ( czekaj, jak to było z Twoim rozciąganiem się do szpagatu? Dałaś sobie miesiąc, a zrealizowałaś w tydzień?)

    pozdrawiam znad stosu chusteczek higienicznych (czaisz, jestem przeziębiona w MAJU), dzieci mnie przeziębiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpagat....To mnie doprowadza do szaleństwa- bo niestety ale szpagatu zrobić nie potrafię :P pomimo systematyczności....czy jest możliwe, że jestem w pewnej małej grupie ludzie na świecie, którzy nie są w stanie osiągnąć szpagatowego celu? :> Agata napisz mi coś...daj nadzieję, pociesz w chwilach słabości :D

      Usuń
    2. Marissa - tak było z "foką" ;) Życzę powrotu do zdrowia :)

      Agnes dużo Ci brakuję :) Wpadnij do mnie na zajęcia to dam Ci kilka wskazówek ;)

      Usuń
  2. Dlaczego traktujesz sól jako grzech? Nie spotkałam się nigdzie z czymś potwierdzającym zły wpływ soli na organizm, na sfd modki piszą, że nie ma ona znaczenia (jeśli się gotuje głównie w domu oczywiście) a sama mam zaleconą sól w diecie co najmniej do śniadania i obiadu żeby zatrzymywać elektrolity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że soli nie wyeliminuję całkowicie bo jest dodawana do wielu produktów spożywczych. Oczywiści masę jej wypacam więc nie szaleję z całkowitą rezygnacją. To co sypię na pomidory to zdecydowana przesada ;) i zauważyłam, że jestem opuchnięta

      Usuń
    2. Ok, rozumiem :) Chyba ilość jaką się powinno spożywać dziennie to około łyżeczki, ale nie jestem pewna. Tak chciałam dopytać :)

      Usuń
    3. Sól jest szkodliwa - najbardziej ta w gotowych półproduktach i to właśnie ona stwarza zagrożenie :)

      Usuń
    4. Wlasnie lipa jest taka, ze sol i tak jest ukryta wszedzie. Wiec moim zdaniem trzeba ja ograniczyc. Jesli macie watpliwosci: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=783859004959181&set=pb.293653810646372.-2207520000.1400852024.&type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-a-mia.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-ash3%2Ft31.0-8%2F10286784_783859004959181_8829940555658023077_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Fscontent-a-mia.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-ash3%2Ft1.0-9%2F10245375_783859004959181_8829940555658023077_n.jpg&size=2000%2C2000

      Usuń
  3. Agato, trzymam za Ciebie kciuki! :-). Powiedz mi, bo na razie walczę jeszcze przy treningu siłowym. Niebawem tez mam zamiar skupić się na redukcji. Jakie ćwiczenia Ty preferujesz? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię głównie zajęcia wzmacniające i dużo interwałów. Do redukcji polecam bieganie :)

      Usuń
  4. jakie białko zazwyczaj jesz na kolację? :> :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze pokazesz nam kilka swoich kolacji bialkowych w zdjeciach? Przekaz obrazowy czasami lepiej dziala ;)

      Usuń
  5. Ja mam problem z ograniczeniem owoców.. Ciągle owoce. Za dużo ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dopiero się zacznie jak rozkręci się na dobre sezon truskawkowy. Będą od rana do wieczora ;)

      Usuń
    2. Truskawki to nie jedyny problem, ale zrobiłam sobie chwilowo szlaban na jabłka i banany, bo już z nimi przesadzam i to bardzo 😔

      Usuń
  6. hehe jak na twoje grzeszki zywieniowe to uzyskalas rewelacyjna figure ;))) co do popcornu na noc to kiedys o tym pisalam i wcale nie jest to zle... wrecz przeciwnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie popcrorn to dobra alternatywa dla czipsów i jeśli już to wybieram właśnie jego :)

      Usuń
  7. Ja też zaczynam walczyć o lepsze ciałko po przerwie która miałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia i trzymajmy się razem :)

      Usuń
  8. Nie brzmi to drastycznie, a racjonalnie i po prostu zdrowo. Powodzenia, czekam na Twoje odczucia "po". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Droga Ma! Schudłam 10 kg - wpadnij do mnie na bloga, może wymienimy się radami?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje i oczywiście zaglądnę :)

      Usuń
  10. Moim zdaniem nie potrzeba Ci żadnych ulepszeń,ale wiadomo każdy robi tak aby czuć się dobrze z samym sobą:) Trzymam zatem kciuki i śledzę Twoje poczynania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że masz jasno określony plan. Wiesz, czego się trzymać. Ja też bym chętnie zrzuciła, ale planu nie trzymam się 7 dni w tygodniu, więc weekendy mi trochę niweczą wysiłki :(

    OdpowiedzUsuń
  12. zdziwiło mnie tylko, że w kontekście redukcji mówisz o kilogramach, a nie centymetrach. a te kilogramy przecież takie niejednoznaczne są. tzn. nie odbierzcie tego tak, że się czepiam. ja się nie czepiam. nigdy ;)

    a wrzucisz zdjęcie przed i po?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celowo o kilogramach bo przez najbliższy miesiąc już mięśni nie zbuduję :)

      Usuń
  13. Każdy jest człowiekiem. :) Całe szczęście ostatnio nie mam problemu z piciem wody. Dawaj znać co u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę! Nie ma lepszej motywacji :)

      Usuń
  14. O jakie mądre postanowienia! Jakbym mogła to bym zaznaczyła "Lubię to", a tak tylko wirtualnie ściskam Ci rękę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam czasem ochotę dodać lubię tam gdzie go nie ma ;) ach ten internet!

      Usuń
  15. życzę Ci powodzenia, takie publiczne ogłoszenie bardzo pomaga w postanowieniach. motywuje. mnie też i dzięki blogerką, które mnie dopingują schudłam już 10 kg w 3 miesiące! zostało mi jeszcze ok 5 kg. i będzie idealnie. powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki za Ciebie i za siebie :)

      Usuń
  16. znam ten problem - za mało wody :) a co do redukcji - zawsze są te 2kg za dużo u mnie, bez względu na to ile ważę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tych 2 kg hehe ;) dobre spostrzeżenie!

      Usuń
  17. trzymam kciuki:) u mnie dziennie wieczór filmowy;) mąż wielgachna milka z orzechami.. a ja cieknąca ślinka- ale nie dałam się:D
    monika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każ mu jeść na noc ;) hehe

      Usuń
    2. On jest taki chudy i tak dobrze umięśniony-jest ratownikiem górniczym- że mu żaden tłuszcz nie groźny ;) hehe :D

      Usuń
  18. mi by starczyło 3 zgubić ale za chiny nie mogę, za dużo węglowodanów , za mało ćwiczeń, 3 x w tygodniu 30 minut z Jilllian i jazda rowerem 4 x w tygodniu to za mało , a motywacji brak bo przecież nie wyglądam tak źle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie. To "nie wyglądam źle" potrafi rozleniwić. Często się na ty łapię ;)

      Usuń
  19. Pójdę twoim śladem i też troszkę zredukuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od dnia moich 25 urodzin (czyli już prawie miesiąc) nie miałam w ustach słodyczy! Również przestałam słodzić kawę, co wydawało mi się niemożliwe. Przez długo czas redukowała ilość cukru (na początku słodziłam 1,5 łyżeczki), zatrzymałam się na połowie i kilka dobrych miesięcy stałam w miejscu. Pomyślałam w końcu "a co mi tam, to tylko pół łyżeczki" i przestałam słodzić.
    Kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez słodyczy, jadłam je kilka razy dziennie od dzieciństwa i mimo, że nigdy nie byłam gruba, to jednak po pewnym czasie zauważyłam, że odkłada mi się tłuszcz tu i tam (więcej niż wcześniej). Wydawało mi się, że odstawienie słodkości jest niewykonalne, a teraz naprawdę nie mam na nie w ogóle ochoty i to jest fantastyczne :-) Pozwalam sobie od czasu do czasu na własnoręcznie przygotowane ciastka owsiane z fistaszkami (kocham fistaszki!), ale rolę cukru odgrywa tam banan i jest bosko :-)
    Trzymam kciuki Agata za Ciebie, za siebie też :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe kroczki to zawsze najlepsze wyjście. Może efektów nie ma od razu ale będę bez efektu jojo :) Dziękuję za kciuki :)

      Usuń
  21. O matko, już koniec maja i piękna pogoda, a ja, jak co roku jestem tym faktem zaskoczona. Udka się o siebie ocierają, a ja tego nie cierpię! To już ostatni gwizdek, żeby zadbać o formę przed urlopem i sezonem bikini. Idę za Twoim przykładem i redukuję :) Od poniedziałku zaczęłam prowadzić dziennik posiłków i muszę przyznać, że to mnie motywuję do zdrowych zmian.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś prowadziłam dziennik - bardzo fajna sprawa. Powodzenia, trzymajmy sie razem :)

      Usuń
  22. Trzymam kciuski i również wprowadzam w życie podobny plan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Życzę nam obu sukcesów :)

      Usuń
  23. Proszę o publikację Twoich posiłków w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje posiłki są proste i mam wrażenie, że bez polotu ;) nie wiem czy będzie co oglądać. Jaja, nabiał, drób, pełnoziarniste węglowodany, soki z warzyw :)

      Usuń
  24. bardzo racjonalnie, bez ostrych cięć :)
    co do picia wody, to może Ci pomoże po prostu pełna butelka mineralnej zawsze pod ręką? ja jakoś już się tak przyzwyczaiłam, że jak mam to piję. A jak nie mam.. to po prostu czuję, że chce mi się pić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zawsze pod ręką ale i tak zapominam. Muszę się bardziej starać ;)

      Usuń
  25. Ja zauważyłam, że od kilku miesięcy nie solę :D a jak mój chłopak doda soli do makaronu czy ziemniaków to krzywię się na samą myśl :p

    http://makingoftheboss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie. Jak nie solę to każdy posiłek u rodziny czy w knajpie wydaje mi się przesolony ;)

      Usuń
  26. Chciałabym, żeby w moim życiu zdarzały się tylko takie grzeszki... Staram się pić dużo wody, nie jeść słodyczy,ale ze swojej figury zbyt zadowolona nie jestem. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może popełniasz inne błędy żywieniowe...

      Usuń
  27. Jak mam podnieść pośladki bez ćwiczeń z obciążeniem? Ćwiczę już od kilku miesięcy Mel B łączone z tym co proponujesz i dalej moje pośladki nie są takie jakie powinny być. Nie chcę ciężarów bo będę mieć rozbudowane uda (taka moja figura). Proszę o jakąś radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skąd wiesz, że Twoje uda będą rozbudowane po ciężarach, skoro nigdy z nimi (z porządnymi ciężarami) nie ćwiczyłaś? ;) spróbuj i sama zobaczysz :)
      " Ćwiczę już od kilku miesięcy" - może minąć naprawdę wiele miesięcy (a może i lat) zanim będą takie jakie 'powinny być', bo to zależy od bardzo wielu czynników... (generalnie, to długi proces). od treningu też zależy, a jak ciągle wałkujesz mel b bez obciążenia i się dziwisz że nie ma takiego efektu, jak powinien być. nie ma co się zniechęcać, że nie ma efektów, tylko spróbować czegoś nowego! ;)
      "Jak mam podnieść pośladki bez ćwiczeń z obciążeniem?" - a co niby spowoduje 'podniesienie' pośladków? silne, ćwiczone mięśnie. jak wyćwiczyć mięśnie? treningiem z obciążeniem, pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. Anonimowy dziękuje za odpowiedź choć widzę, że nie do końca zostałam zrozumiana...
      Chodzi mi o to że ja już dość długo ćwiczę i to kilka razy w tygodniu (5). Niektore dziewczyny już po 2 miesiącach widzą jakiś efekt np po Mel B a ja nic.
      A sama autorka bloga pisała już kiedyś, że ćwicząc z ciężarami powiększą się uda-dlatego Ona też tego nie robi.
      Ja lubię ćwiczyć i próbuje ciągle czegoś nowego ale efektów brak.

      Usuń
    3. ja dopóki nie wzięłąm się za obciążenie, nie widziałam w ogóle efektów "podniesienia pośladów" czy innych takich (jestem szczupła, więc nie o redukcję tkanki tłuszczowej mi chodziło) no i generalnie, po prawie roku od złapania ciężarów, widzę efekty ale to naprawdę, powolny proces ;) nic spektakularnego. nie wiem, jakie inne dziewczyny mają wymagania co do efektów końcowych i na ile są obiektywne przy ocenie swoich własnych efektów, nie wiem też jaki miały "stan wyjściowy", więc piszę o obciążeniu z własnej perspektywy. może widzą efekt dlatego, że zgubiły trochę tkanki tłuszczowej (po treningach tego typu, przy zachowaniu czystej diety, jak najbardziej możliwe) więc automatycznie tyłek wygląda lepiej, co nie znaczy, że jest podniesiony czy umięśniony ;)

      Usuń
    4. a co rozumiecie poprzez 'obciążenie' ? :> :P Czy np. ciężarki na nogi na początek to dobry pomysł? :> :D

      Usuń
    5. Ćwiczę z obciążeniem również. ale mniej na dolne partie ciała niż na górne. Moje nogi pośladki są już ładnie zarysowane (po redukcji ładnie widać mięśnie). Polecam ćwiczenia w leżeniu na plecach o nogach ugiętych. sztanga na udach - wznosy bioder. Tutaj pracują głównie pośladki :) Super ćwiczenie - uwielbiam je i polecam :)

      Usuń
    6. Teraz właśnie staram się robić redukcję (niestety różnie bywa) wiem, że jak zrzucę nie potrzebny tłuszczyk to będzie lepiej ale mimo to chciałam najbardziej popracować nad pośladkami. Np. ręce wyrobiły mi się od pracy w sklepie- naprawdę mam spore mięśnie a tego akurat nie chciałam. Jak na złość pośladki są oporne. Wypróbuje te ćwiczenia unoszenie bioder i zobaczymy za jakiś czas :)
      Dziękuje dziewczyny za rady.

      Usuń
  28. czekam na jadłospisy! bo też się delikatnie redukuję i brakuje mi trochę polotu w kuchni, mam wrażenie, że ciągle jem to samo ;/ pozdrawiam (nie cieplutko, bo na zewnątrz wystarczający upał : D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie. Ciągle to samo, ale ja akurat lubię "to samo" ;) Tzn nabiał. ryby, chude mięso. Polecam http://she-lifts.blogspot.com - super przepisy :)

      Usuń
  29. Jestem tu po raz pierwszy ale bd wpadać częściej
    Zapraszam też do mnie <333
    http://perfekcjajestwcenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Tylko co w takim razie z tymi ocierającymi się udami zrobić?.. Skoro nawet Ty z tak dużą ilością aktywności fizycznej masz z tym problem ;c a wiadomo - miejscowo schudnąć się nie da

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odchudzeni/redukcja całego ciała aż zejdzie z wybranego miejsca - nie ma innego sposobu :)

      Usuń
  31. Znając Ciebie to osiągniesz lepsze efekty jak zamierzasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. forma przez 12 miesiecy musi byc, ale jak zyc skoro tyle dobrego jedzenia pod reka :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam,

    chciałam zapytać czy owoce w koktajlach zmieszane np z jogurtem lub maślanką to też nie wchodzi w rachubę po 15? Tzn chodzi mi o to czy też się nie powinno pić takich koktajli na wieczór?

    Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

    Uwielbiam Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Powodzenia! Proponuje dorzucić jeszcze większą dawkę ruchu i efekty murowane.

    OdpowiedzUsuń
  35. Sama zaczalam odchudzanie i intensywniejesze treningi bo to juz niemal czerwiec a trzeba zrzucic pare kilo! Takze powodzenia, bede zagladala :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wiem, że nie eliminujesz węglowodanów, ale czy takie ograniczenie przy Twoim poziomie aktywności nie będzie spalać mięśni? Szczerze powiem, że nie umiem się w tym połapać i nie wiem co mam czynić ;) Może mi podpowiesz? Mój poziom tkanki tłuszczowej to trochę ponad 14%, mięśnie są, jednak dużo mniejsze niż u Ciebie. Na ogół już nie wiem co i ile mam jeść, żeby nie hamować rozwoju mięśni ale utrzymać body fat.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie nie jestem nastawiona na rozbudowanie umięśnienia, ale jeśli bym była to z pewnością nie łączyłabym go z redukcją, bo to niestety nie działa. Jem węglowodany i przed i po treningu, żeby właśnie nie dopuścić do katabolizmu mięśni :) Jeśli jest taka potrzeba to zjadam w pięciominutowej przerwie banana, żeby uzupełnić ten cukier :)

      Usuń