niedziela, 8 czerwca 2014

Największy otwarty trening fitness adidas all in for #my girls z Ewą Chodakowską


  Jak wiecie wczoraj wybrałam się do Warszawy, żeby wraz z Ewą Chodakowską i dziewczynami pobić rekord w największym otwartym treningu fitness. Frekwencja dopisała, rekord został pobity, prawie wszystkie dziewczyny ćwiczyły (nie pytajcie) i chociaż spędziłam większość soboty w samochodzie to i tak cieszę się, że wzięłam udział w tym wydarzeniu. 

Jak widać na zdjęciu powyżej poznałam Ewę jeszcze przed całym treningiem. Stało się to tylko i wyłączne dlatego, że zostałam zaproszona do strefy VIP (dziękuję :)), gdzie miałam okazję ją "zaczepić". Robi wrażenie. Wszystkie niemiłe komentarze na temat jej urody są dla mnie niezrozumiałe. 

Relacja ze mną w roli głównej. No cóż... Zakochany mąż i najlepsza siostra byli moimi fotografami ;)
Ewa Chodakowska rekord

Rozgrzewka dance. Proste przyjemne kroczki w rytm największych hitów



Prowadząca imprezę, ja i moja siostra :)


Ćwiczenia były fajne, tylko to niefortunne połączenie sprintu i deski... Poćwiczyłam trochę na słońcu i szybciutko przeniosłam się do mniej obleganego cienia





Jak widać nie byłam jedyną fitblogerką ;) Poznałam kilka bardzo sympatycznych osób, wśród których była Ola, bliżej znana jako trenerka.info. Jeśli wcześniej tego nie robiłam to teraz polecam Wam jej bloga


To już moja inwencja - tak na pamiątkę 


Jeśli macie ochotę zobaczyć jakie ćwiczenia wybrała Ewa zapraszam do obejrzenia filmiku


                       

31 komentarzy:

  1. dobra, nie pytam, ale jeśli to to co myślę, to przykro mi że niektóre dziewczyny nie wzięły tego na poważnie. dobra..ciii...już nic nie mówię. dzięki za relację! naprawdę świetnie ! ja niestety z UK nie mogłam przybyć ale kiedyś mam nadzieję, będę gotowa na taką imprezę, na razie jestem pionek;)
    zapraszam przy okazji do mnie na podsumowanie miesiąca

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać po zdjęciach, że było super ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanka Ewy ale sama idea imprezy super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuuper, widać że było fajnie :) gratulacje za stanie na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ohhhh jak żałuję, że nie mogłam się wybrać. Mam nadzieję, że następnym razem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaacie! Pewnie wielką przyjemnosć sprawiły Ci cwiczenia tam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uh świetnie , byłam z Wami duchem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozgladałam się, czy moze gdaies Cie zauważę, ale niestety nie xD Ale czego moglam sie spodziewać prz tak dużej liczbie osob ;) A co do imprezy, było swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zazdroszczę... może jak będę kiedyś w Polsce natrafie na to wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę ci! U mnie sesja pełną parą więc nie miałam nawet jak pojechać. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. niesamowite wydarzenie! zazdroszczę wszystkim, którzy tam byli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to że dobrze się bawiłaś i o to chodziło:) Mam nadzieję że będą okazję jeszcze i znajdę czas aby uczestniczyć w czymś takim ze względu na atmosferę i ludzi z których tryska mega optymizm:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super relacja, fajne zdjęcia i na filmiku od razu widać, że jesteś profesjonalistką. Dobrze, że pogoda dopisała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pozytywne wydarzenie:) Ja niestety musiałam byc tego dnia w pracy więc zostały mi jedynie płyty - dobre i to;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pogoda była rewelacyjna... ale faktycznie połączenie niektórych ćwiczeń co najmniej niefortunne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy dowiedziałam się o tych imprezach (sobotniej i niedzielnej Reeboka) niesamowicie żałowałam, że byłam w Warszawie tydzień wcześniej- bo jak wiadomo- nie mamy do stolicy rzutu beretem :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Impreza pewnie fajna, szkoda, że rok temu nie poszło z rekordem Guinnessa, bo z tego co wiem, było zdecydowanie więcej osób niż w sobotę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale super wydarzenie, dobrze że pojechałaś, przynajmniej mamy pewność że chociaż jedna osoba ćwiczyła solidnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda na to, że było niesamowicie! oglądam tylko wszędzie te zdjęcia i żałuję, że mnie nie było! ale może następnym razem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne masz ciało! :)
    Też żałuję, że nie mogłam być, ale niestety sesja w pełni, mnóstwo zaliczeń, a do Warszawy zbyt blisko nie mam. Niestety nie mogłam sobie pozwolić na weekend bez nauki, a mam chorobę lokomocyjną, więc podczas podróży też bym się nie pouczyła. Szkoda! Bo w zeszłym roku była podobna sytuacja.
    Super, że pogoda dopisała no i oczywiście, że pobiłyście rekord! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna relacja :) Szkoda, że nie miałam okazji Cię poznać - w Warszawie byłam w niedzielę (na evencie Reeboka). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. w końcu jakiś post bo już mi Cb brakowało...

    OdpowiedzUsuń
  23. Było fantastycznie ta impreza zostanie na dłużej w mojej pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny post!
    Zapraszam :3 http://renesmenes.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Też kiedyś chciałam zacząć trenować z filmikami Ewy, jednak nie złapałam bakcyla... Mimo to zazdroszczę tego, że byłas na otwartym treningu bo to na pewno super sprawa i tez się kiedyś wybiorę na taki event! make-it-to-the-top.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow podziwiam Cię nie wiem czy dałabym radę ćwiczyć w taki upalny dzień:)
    Chciałabym móc mieć kiedyś taki brzuch jak Ty... Ale chyba nigdy nie dam rady :(
    http://sweet-cherry-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Agata!
    Technicznie jesteś perfekt!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń