poniedziałek, 16 czerwca 2014

Studia na AWF


Kierujecie do mnie bardzo wiele pytań związanych ze studiami na AWF. Jak już wcześniej wspominałam kończyłam Akademię Wychowania Fizycznego w Poznaniu i bardzo pozytywnie wspominam cały ten czas, ludzi, uczelnię i miasto. Jeśli miałabym cofnąć się w czasie i wybierać jeszcze raz kierunek studiów to z pewnością padło by na to samo. Wybrałam Poznań z prostego powodu. Miałam najbliżej. 

Czy łatwo się dostać na AWF?

Szczerze mówiąc to nie wiem jak jest teraz, ale za moich czasów nie było wcale tak łatwo. Oprócz tego, że brano pod uwagę wyniki matur (oczywiste), trzeba było zdawać testy sprawnościowe, a mimo, iż sprawność u mnie była ok, nie poszło mi jakoś oszałamiająco - powiedzmy przyzwoicie :)

Czy na AWF-ie trzeba się uczyć? 

Może to głupie pytanie, ale większość osób myśli, że studenci owej uczelni zajmują się tylko uprawianiem sportów wszelakich. Otóż sporty są - od koloru do wyboru, ale i nauka. Nie oszukujmy się nie jest to medycyna, ale anatomię i fizjologię trzeba przejść i nie ma, że boli. Trzeba siedzieć z nosem w książkach. Cały czas mówimy o wychowaniu fizycznym oczywiście. Bo AWF nie równa się wychowanie fizyczne, są tam również inne kierunki (turystyka i rekreacja, fizjoterapia, sport).

Poprawki na AWF

Poprawki z siatkówki, bo słabo odbijasz, z pływania, bo jest za wolno, z gimnastyki, bo nie możesz podnieść tyłka w wymyku. Tutaj nie jest jak na szkolnym WF-ie, nie głaszczą po głowie za "byle co".

Co mogę robić po tych studiach?

Oprócz tego, że są to studia nauczycielske, można wybrać (o choroba nie pamiętam jak to było) specjalizacje? Ja kończyłam menadżerką - tak moi drodzy mówcie mi pani menadżer ;), ale są jeszcze trenerskie, sport osób niepełnosprawnych i pewnie powstały nowe. 

Jak widać, można zostać również blogerem ;)

Instruktorem fitnessu i pływania stałam się "na własną rękę" - płacąc dodatkowo.


Nie mogę nie wspomnieć o niezapomnianych obowiązkowych obozach sportowych zimowych i letnich oraz o moich cudnych koleżankach :) Tamaro, Marzanko, Kamilo - niech moc będzie z Wami! 

Jeśli wybierasz się na AWF przygotuj się na codzienne noszenie obładowanej torby i to nie takiej tam jak na siłownię. Dwa razy większej. Takiej, która pomieści wszystko co potrzebne na basen, siatkówkę i gimnastykę (urocze dopasowane wdzianka), czyli podróżnej. 

Wszystko co napisałam odnosi się do mich doświadczeń i z chęcią poczytam o tym, jak się zmieniło. Podzielcie się swoimi wrażeniami bracia i siostry. Jestem gotowa odpowiedzieć na każde pytanie, na które znam odpowiedź. Nie pytajcie proszę o aktualne kryteria przyjęcia i rozkłady materiału na studiach, bo to się zmienia z roku na rok :)




60 komentarzy:

  1. Trochę mnie przeraziłaś tym opisem bo wydaje się że jest tam jak w jakimś obozie:D Ale z drugiej strony kręciło by mnie to,jednak w chwili obecnej mam marzenie zrobić kurs instruktora z jakąś fajną specjalizacją,ale co z tego wyjdzie to zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest jak w obozie, wręcz przeciwnie. Atmosfera bardzo pozytywna :)

      Usuń
  2. O super, że o tym napisałaś! :) Ja wybieram się na AWF do Białej Podlaskiej, ale jestem przeciętniakiem, więc mam ogromne obawy, że się nie dostanę... Pamiętasz może swoje wyniki z testów sprawnościowych? I z czego zdawałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam. Może gdzieś w rodzinnym domu mam te kartki zostawione na pamiątkę ;). Może miałam z połowę punktów. Bardzo słabo mi poszedł test z wchodzeniem na stopień w rytm wahadła. Jest nadal coś takiego? Moja wydolność była znikoma ;)

      Usuń
    2. Teraz trzeba wybrać sobie 3 dyscypliny, ja zamierzam zdawać z pływania, siatkówki i lekkiej (a do wyboru jeszcze jest gimnastyka i inne sporty zespołowe). W każdym razie, dzięki za odpowiedź! :)

      Usuń
    3. Ja miałam pływanie (obowiązkowo), test ogólnej sprawności (bieg wahadło, martwy ciąg, i to wchodzenie na stopień) wybrałam dodatkowo gimnastykę :)

      Usuń
  3. robilam kursy na AWF i nie wspominam pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym trochę pozmieniała ;)

      Usuń
  4. mam kolezanke w pracy, ktora studiuje AWF... jest teraz na 4 roku, wiec daje rade pogodzic studia+prace na pelen etat, ale faktycznie ruchu ma mnostwo... od wszelkich sportow, po taniec itp. Moj kuzyn jest po AWF i tez z tego co pamietam, mowil, ze sporo trzeba sie uczyc. W koncu swoja niewiedza mozna komus zrobic krzywde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 4 i 5 roku jest dużo mniej zajęć i potrafię sobie to wyobrazić - pewnie pracuje dużo w weekendy :) Nauka jest jak wszędzie :)

      Usuń
  5. No dobra, to ja mam pytanie (jeśli można). To czym dokładnie się teraz zajmujesz? Oczywiście oprócz blogowania? Czy można wyżyć z pracy związanej ze sportem?
    Ja jestem po architekturze, ale kurs instruktora aerobiku zrobiłam w 2006 (też na własną rękę). Próbowałam pogodzić oba zawody, ale się nie dało:( Zastanawiam się czasem czy jakbym poświęciła się całkowicie sportowym wyczynom to czy byłabym w stanie opłacić czynsz. Smutna prawda: pasja pasją, ale do garnka trzeba coś włożyć..
    A i jeszcze jedno pytanie: Czy myślisz o przyszłości? Że będziesz to robić mając 40, 50, 60 lat.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz prowadzenia zajęć jestem nauczycielem WF. Praca w klubie to przeważnie umowa zlecenie. Nawet jeśli ktoś ciśnie 20 godzin tygodniowo to tak w razie "urlopu" kontuzji nie ma nic. Mała szansa na jakikolwiek kredyt... Fajnie jest być Ewą Chodakowską, ale już gorzej zwykłym instruktorem, nawet zakładając, że ma nieźle płacone.

      Jeśli zdrowie pozwoli to chciałabym w wieku 50 lat nadal być w zawodzie ;) A wieku 60 chodzić na zdrowe kręgosłupy i inne mentale ;)

      Usuń
  6. Planowałam studia na AWF'ie ale kierunek - fizjoterapia, w Katowicach. Ale po rozmowie z kilkoma znajomymi (znajomymi znajomych itd.) doszłam do wniosku, że jednak nie... Nie żeby przerażała mnie ilość nauki (domniemam, że na fizjoterapii anatomia musi być mocno zaawansowana), ale jakoś tak orientując się w rynku pracy w Polsce, największe znaczenie mają jednak znajomości, kursy (właśnie te kończone na własną rękę) i doświadczenie. Ale może kiedyś... w ramach poszerzenia własnych zainteresowań ;)

    Drugie zdjęcie w poście (to "w" ławce) jest cudowne, chyba nie wszystkie wykłady są interesujące sądząc po minie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fizjo anatomia była rozłożona na dwa lata z tego co pamiętam więc musiała być sporo obszerniejsza :) Pasjonat będzie lepszy niż absolwent fizji bez pasji - moim zdaniem :)

      To zdjęcie było chyba lekko pozowane, ale wiadomo są wykłady na których mina nie może być inna ;)

      Usuń
  7. Wybieram się w tym roku na Sport (jak się dostanę) i przeraża mnie gimnastyka. Na samą myśli robi mi się słabo :/ To samo pływanie. No i chyba dla mnie najgorsze - obozy. Z poprzednich kierunków mam dość tego rodzaju wyjazdów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obozy są cudowne. Pamiętam, że byłam chora, że muszę jechać, ale było świetnie. Biegi na orientację, widnsurfing, triatlon, tenis - rewelacja :) Niektórzy musieli zaczynać od zerowych umiejętności w danej dyscyplinie - dasz radę :)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o tenis czy jakieś sporty wodne/zimowe to też zaczynam od zera. Chyba przeżyję :P

      Usuń
    3. Akurat to co wymieniasz było traktowane bardziej jako zaliczenie w przyjaznej atmosferze. Za mało czasu żeby pojąć jakieś ponadprzeciętne umiejętności :)

      Usuń
  8. Do Białej wszyscy się dostają :) jak nie zdasz matury, poprawiasz w sierpniu to często nawet potem nie trzeba przechodzić "sprawnościowych" przynajmniej tak było dwa lata temu... Jeżeli chodzi o Białą nauka, nauką na każdych studiach trzeba coś robić, ale powiedzmy sobie szczerze, że właśnie ze względu na sport u wielu prowadzących ma się tam "specjalne traktowanie", jak jesteś w jakiejś sekcji, to zawsze jak coś nie pójdzie, to nawet trener załatwi Ci kolejna poprawkę... Swoją drogą studia bardzo ciekawe, AKTYWNE! to na pewno, jest wiele możliwości pracy nawet w trakcie studiów, no ale prawdą jest to, że najlepiej kończyć różne kursy, często płacąc za nie z własnej kieszeni. Jednak będąc w sekcji, odnosząc sukcesy, jest też szansa na stypendium, za które takowe kursy opłacić można. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam nikogo po Białej. W Poznaniu łatwiej mieli Ci z indywidualnym tokiem studiów (trzeba spełniać odpowiednie warunki). Wiele osób porzuciło swoje dyscypliny, bo nie byli w stanie pogodzić trenowania dwa razy dziennie ze studiowaniem.

      Usuń
  9. zazdroszczę tej różnorodności zajęć, które miałaś :)
    marzy mi się po cichu gimnastyka artystyczna, ale już za późno, nie rozciągnęłabym się tak mocno, no i kontuzja kolana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że od dziecka nie miałam takiej możliwości. Niektóre rzeczy na zawsze pozostaną marzeniami ;)

      Usuń
  10. ja planuję inne studia, ale kurs instruktora fitnessu mi się marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać, że naprawdę trzeba mieć dobrą kondycję, żeby tam się dostać i przede wszystkim utrzymać! :)

    Pozdrowienia!
    http://lenoxja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mało co się zmieniłaś jeśli chodzi o twarz :)
    trzeba mnieć dobrą kondycje ale i całym być dobrym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ze względu na niż demograficzny na większości uczelni poziom lekko się obniżył. Wiadomo, że osoby o bardzo niskiej sprawności rzadko decydują się na takie studia.

      Usuń
  13. A ile mialas zajec lekcyjnych dziennie? Na ktora mialas na zajecia i o ktorej konczylas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez pierwsze 3 lata czyli licencjat zajęć było więcej. Sprawnościowych na oko codziennie po 3 godziny plus tyle samo zajęć i wykładów. Bywały luźniejsze dni i bardziej napakowane. Na magisterce zajęć sprawnościowych było mniej. Połowę studiów miałam basen an 7 rano w piątki (czyli po studenckich czwartkach ;)) Pamiętam tez sztuki walki na 6;45 ;)

      Usuń
  14. Kiedy wybieralas kierunek zastanawialas sie nad jakims innym?

    OdpowiedzUsuń
  15. Przed pojsciem na AWF uprawialas jakies sporty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Jedynym moim sportem był WF ;)

      Usuń
    2. I dodam, że każdy kto wiedział, że studiuję na AWF bardzo się dziwił, jak mogłam tam iść skoro nic nie trenowałam ;) Można bez żadnego problemu. Było wiele takich osób. Zresztą nie oszukujmy się. Granie w siatkówkę w reprezentacji szkoły albo przebiegnięcie kilku biegów nie czyni nikogo zawodowcem :)

      Usuń
    3. :) i uczyli tam jak wykonywac poprawnie cwiczenia, jak prawidlowo oddychac, cwiczenia na silowni? A jak z zajeciami tanecznymi?

      Usuń
    4. Nie było żadnych zajęć na siłowni. Mieliśmy gimnastykę przez niemal całe studia - podstawa wszystkiego moim zdaniem. Zajęcia taneczne głównie taniec towarzyski, tańce ludowe, odrobina tańca użytkowego i współczesnego - oczywiście nikt nie stał się tancerzem, ale podstawy można było poznać :)

      Usuń
  16. U mnie podobnie, a teraz trzeba to wszystko nadrabiać

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja po moich mam zamiar właśnie składać papiery na AWF (Poznań, Wrocław i Katowice). Najbardziej boję się pływania, bo mam lęk przed głębokościami, których albo nie znam, albo po prostu wiem, że jak przystanę to nie będę czuła gruntu pod nogami. No, ale został mi rok, mam karnet na basen więc mam nadzieje, że się przełamię i jakoś zdam testy sprawnościowe. :)
    A co z tymi kursami różnymi? Będzie o tym osobny post? (Chyba, że już jest, a ja jestem ślepa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była jedna dziewczyna na egzaminach wstępnych, którą niemalże wyławiali. Dostałą się mimo tego. Nauczyła się pływać jak całą reszta :)

      http://fitness-all-day.blogspot.com/2013/08/jak-zostac-instruktorem-fitness.html

      Usuń
  18. Kto wie ktore AWF jest ok, ma dobrych nauczycieli itp? Ktore polecacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Poznańskich nauczycieli nie powiem złego słowa, szczególnie z perspektywy czasu :)

      Usuń
  19. Często ludzie myślą, że jak AWF to tylko sport, treningi i mało nauki :) Mam wielu znajomych, którzy są po lub w trakcie katowickiego AWF i na brak nauki nie narzekają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super post :) Ja wybieram się na AWF do Warszawy. Wybrałam kierunek Sport. Mam nadzieję,że nie będę żałować,że nie wybrałam Wychowania Fizycznego.. Czy w trakcie studiów jest możliwość zmiany kierunku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy można zmienić kierunek, ale część przedmiotów się pokrywa (pewnie większość), więc nie miałabyś dużo różnic programowych do nadrobienia :)

      Usuń
  21. Ja teraz studiuję Relaksację i jogę na AWF w Wawie. Jest baaaardzo fajnie. Za tydzień egzamin z anatomii ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. A czym rozni sie kierunek wychowania fizycznego od sportu? Kim mozna zostac po sporcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem w trakcie studiów wybierasz dyscyplinę, z której robisz trenerkę. Tak naprawdę ten kierunek nie daje konkretnego zawodu. Ja bym go osobiście nie wybrała :)

      Usuń
  23. Ja jestem na II roku mgr na warszawskim AWF i mam nadzieję, że w lipcu obronię moją pracę dyplomową. Moim marzeniem było studiowanie wychowania fizycznego i nigdy nie widziałam innej opcji. Czy żałuję? Ani trochę. I na pewno bym to powtórzyła. Nie, to nie tylko kopanie piłki - jak wielu ludzi myśli. Oczywiście! Jest dużo sportu, ale też maaasa teorii. Od anatomii, przez fizjologie, biochemie, biomechanikę, po pedagogikę,filozofię i historię kultury fizycznej...i wiele wiele innych. Obozy są świetne, wykładowcy w większości bardzo profesjonalni. Byłam na wymianie studenckiej w Portugalii...i zabrzmi to może trochę podniośle, ale jestem dumna, że kończę AWF - bo poziom jest nieporównywalny. I jeżeli chodzi o nauczycieli, i przygotowanie, i sprawność studentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie była takim dzikusem to pewnie bym próbowała również do Warszawy, ale na tamten moment przerażała mnie ta odległość od mojego miasta ;) Powodzenia na obronie!

      Usuń
  24. kochana jaką ty masz figurę ♥ ♥

    http://delavie-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. A co trzeba zdawac na maturze dodatkowo?

    OdpowiedzUsuń
  26. W jakim stroju kąpielowym się pływa? Jednoczęsciowym? Dwu?
    Widzę, że były zajęcia taneczne - jeśli jestem raczej beztalenciem w tej dziedzinie..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w jednoczesciowym. A co do tanca. Napewno nie beda patrzec tak surowo bo przeciez nie kazdy ma takie same umiejetnosci. Napewno naucza tam tanczyc. I napewno nie jestes beztalenciem, trzeba probowa . Glowa do gory ;)

      Usuń
    2. Dzięki! Próbuję przełamać swoje bariery i zacząć np. od zumby, bo podobno jest 'prosta' poza tym podoba mi się, że dużo się tam krzyczy i 'uwalnia energię' :)

      Usuń
  27. Ooo! To ja mogę Ci trochę poopisywać co zostało, co zmieniło :) skończyłam niedawno fizjo na poznańskim AWFie.
    Niesamowicie miło wspominam uczelnię, za atmosferę, nienawidzę za organizację! ;) baraków juz nie ma, Wilsonowej gimnastyki również, wszystko dzieje się na Królowej lub na Rocha. Takie zmiany :)
    Przyznasz, że obóz był epicki. Nawet wybieramy się znów do Chyciny, tak pod namiot. Sentyment zostaje!
    Opowiadać można dużo, pod wszystkim się podpisuję co napisałas. Faktycznie nie trzeba być niesamowicie sprawnym. Pamiętajcie, że chłopak grający choćby w ekstraklasie, nie musi być dobry np. Z gimnastyki. Także przy uporze i treningu zaliczyć się da wszystko. Anatomię również :) ale wkuwania, przynajmniej na fizjo jest całkiem sporo, łacina tez was nie ominie, ale to narzędzie pracy, więc konieczne.

    Sentymentalne mi się zrobiło. Cudowni ludzie z którymi naprawdę się tam mocno zżywa, imprezy, sport. Czego chcieć więcej? 3 literki, jedno serce AWF! ;))))

    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  28. W zeszłym roku po maturze nie wiedziałam co ze sobą zrobić, wybrałam przypadkowy kierunek, zrezygnowałam. Ale nie żałuje bo przez ten rok zrozumiałam jakie studia chciałabym podjąć. Od października zaczynam studia na AWF w Poznaniu- fizjoterapie ;) Jestem z tego powodu bardzo dumna i już nie mogę doczekać się obozu integracyjnego w Chycinie. Pozdrawiam, Daria (bliska sąsiadka z Ostrowa) ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli chodzi o studia na AWF to ja naprawdę mam dobre wspomnienia. Owszem sport to moja pasja, ale sam tok nauczania jest naprawdę ciekawy, teoria podparta praktyką i o to właśnie chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam
    Mam pytanie . zastanawiam sie na studiami AWF wychowanie fizyczne
    mam 29 lat , skonczyłam inne studia ale AWF jest moim marzeniem , zaraz po maturze zdawałam do Gdańska ale nie wyszlo ( zmienili zasady przeliczania punktów z matury )
    Mam pewne obawy jeżeli chodzi o chemie i fizyke . Nie pamietam nie umiem nic z tych przedmiotów juz , jak chodzi o moja sprawnosc jest super
    ALE : Ile jest tej chemii i fizyki na studiach ? jakieś wzory obliczenia sa na wykladach ? jak to jest ?
    prosze o ciekawy rzetelny opis ;-)

    OdpowiedzUsuń