środa, 30 lipca 2014

Ulubione trzy elementy garderoby na trening w upale


Czasami tęsknię do czasu, kiedy miałam kilkanaście wejść dziennie na bloga i mogłam pisać dokładnie o tym o czym miałam w danej chwili ochotę. Blogowanie było wtedy dużo łatwiejsze i ciśnie się na myśl, że przyjemniejsze. Teraz zastanawiam się czy, jeśli dodam wpis z moimi ulubionymi ciuchami do ćwiczeń nie poleje się fala niezadowolenia i komentarzy tupu "ale zapchaj dziurę". No cóż. Mimo obaw postanowiłam sobie, że znowu zacznę publikować takie wpisy. Pozostaje mi mieć cichą nadzieję, że znajdą się osoby dla których takie wpisy są ciekawe lub przydatne, a Ci którzy uważają to za zbędne przejdą obok tego obojętnie :). 


Fala upałów nas nie opuszcza i nawet klimatyzacja obecna w każdym szanującym się klubie, wydaje się być niewystarczająca. Niestety nie ma na to sposobu. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje. Zwykle bywa tak, że chociaż pot leje się jeszcze większymi strumieniami niż zwykle i w moim przypadku wpływa również do oczu, to po rozgrzewce zapominam o tym, że miałam myśli z obawami czy podołam. Zawsze jest bosko, a jeszcze lepiej po prysznicu. Ach ta satysfakcja, że dałam z siebie sto procent!


Nie będę omawiać wyżej wymienionych punktów, bo to banał, ale podkreślę wagę ostatniego. Nastawienie to podstawa. Bez niego albo będziesz odpuszczać przez cały trening, albo w ogóle go nie zaczniesz.
Odkąd temperatury rozpieszczają plażowiczów, miewam przeczucie, że na zajęciach które prowadzę pojawi się garstka osób. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby ćwiczyć, jeśli do oblania się potem wystarczy wychylić nos z domu? Nic bardziej mylnego. Sala za każdym razem wypełnia się tłumem szaleńców. Radość nie z tej ziemi!


Jeśli wybieram się ćwiczyć w terenie, zawsze ubieram spodenki Adidas adizero split. Kiedy je zamawiałam, pomyślałam sobie, że opuściły mnie zdrowe zmysły. Spodenki do biegania za 200 zł! Pewnie zauważyłyście, że mam je na sobie na co drugim zdjęciu. To nie przypadek. Najchętniej bym ich nie zdejmowała i ubrała nawet do kościoła. To są spodenki, które zasługują na oddzielny wpis na blogu ;). Czuję się w nich jak na starożytnych igrzyskach olimpijskich, czyli jakbym ćwiczyła bez ubrania. Adidas! Good job! Oprócz tego najbardziej przewiewny stanik jaki posiadam i bluzka-prezent od mojej siostry, która zawsze wie jak mnie zadowolić. 


Mam nadzieję, że nie odpuszczacie treningów ze względu na pogodę. Znacie to przysłowie: "nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie"? Jak radzicie sobie z upałami podczas treningów? :)

72 komentarze:

  1. Moim zdaniem takie wpisy też są ciekawe oraz przydatne:) Nie przejmuj się krytyką :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) ja nawet nie przejmuję się krytyką tylko staram się unikać tych wszystkich negatywnych emocji, których wszyscy mamy wystarczająco dużo na co dzień :)

      Usuń
    2. Nie jest to najmilsze, aczkolwiek zdaje mi się że właśnie krytyka pozwala nam na bycie coraz silniejszym :)

      Usuń
  2. Mi się zawsze Ciebie dobrze czyta.
    Ps. w niebieskim Ci do twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, przecież to Twój blog i piszesz go dla siebie ;) A skoro takie wpisy wcześniej przyciągnęły do Ciebie ponad tysiąc fanów, to znaczy, że są ciekawe :)
    Strasznie spodobała mi się ta bluzka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też gustuję w niebieskościach ;) ehhh te upały!biegać można albo o świcie albo po 20!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tym ostatnim powiedzeniem przypomniałaś mi mojego "kochanego" profesora, który ciągał nas na studiach w ogromnym deszczu na terenówki po lesie ;)
    Co do ćwiczeń w upały... Odpuszczam, przyznaje się bez bicia :/ W mojej kawalerce nie da się oddychać i na samą myśl o dywanówkach robi mi się słabo. Jeszcze załatwiłam się klimatyzacją w samochodzie... Ale dosyć marudzenia! Zwiększę spacerowy dystans i pomodlę się trochę o ochłodzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nareszcie wiem jaki to model spodenek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam lubie takie posty ;) a w dodatku twoje to już w ogóle :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta cienka bluzeczka świetna! Gdzie jest do kupienia?
    Ja tam lubię takie posty ciuchowe, nawet bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://eu.hollisterco.com/shop/eu/p/hollister-sport-racerback-tank-1839154

      Usuń
  9. Te spodenki są świetne! Ja teraz chcę zainwestować w jakieś na rower, stąd moje pytanie: czy będą się nadawać? Nie podwijają się podczas jazdy? Obcierają? :) A może masz jakieś do polecenia?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć. Nie jeździłam w nich na rowerze. Mają wbudowane majtki, więc nawet jeśli się podwiną to nic się nie stanie ;)

      Usuń
  10. Lubię takie wpisy. Lubię w ogóle buszować u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja z przyjemnością Cię czytam i mimo, że milczę - wiedz, że czytam ;)
    A tymi, w których złe emocje się nie przejmuj - szkoda na nich czasu... Zawsze bardzo im współczuję, bo codziennie muszą patrzeć na swoją twarz i żyć z tym swoim jadem... Dziś przeczytałam zdanie, które jest idealną puentą mojej wypowiedzi: "bądź szczęśliwy, to wkurwia ludzi najbardziej"
    Dla mnie jesteś przeszczęśliwa... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bluzka i stanik super:) Ja kupiłam bluzki w oysho też bardzo przewiewne i nie żałuję koszt 49 zł i 69 zł do tego szybko można przeprać, wysuszyć i w kolejne dni znowu ćwiczyć. Spodenki z h&m z wmontowanymi getrami pod spód, bielizny już nie trzeba - komfort super, chociaż jakbybyły jeszcze bardziej przewiewne to bym już w ogóle nie narzekała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam nic z oysho ale widziałam, że mają super ciuchy L(

      Usuń
  13. A w jaki sposób oddychać podczas ćwiczeń?
    Wszyscy mówią o oddechu, a jak go prawidłowo wykonywać? Przez nos czy usta? A może na zmianę?
    Głęboko czy szybko?
    Proszę o podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę podpowiedz mi...

      Usuń
    2. To zależy od ćwiczeń. Wydech przez usta, wdech przez nos. Głęboko ale nie przesadnie :) W tym temacie jest dość dużo do powiedzenia i postaram się napisać na blogu

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo i liczę na szybki wpis :)

      Usuń
  14. Kurcze mam ten stanik i nie przepadam za nim, materiał jak bluzka i bardzo przebijają ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo go lubię. Szczególnie jak jest tak gorące - chyba przez ten bluzkowy materiał ;)

      Usuń
  15. Aż się zdziwiłam, gdy napisałaś, że niektórzy tak komentują Twoje posty... Ja tam Cię uwielbiam i wprost nie mogę w to uwierzyć.
    Śliczny ten zestaw! I z tego co piszesz- niezwykle funkcjonalny :) Spodenki zdobyły moje serce ♡
    Zgadzam się, im cieplej, tym więcej osób widzę na siłowni. Nie ma nic lepszego niż wspólny wysiłek!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie radzę! :D Tym bardziej, że na capoeirze mamy oficjalny dress code (znaczy długie spodnie i koszulki), a na ścianie szorty to samobójstwo. Zaciskam zęby i staram się nie odwodnić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze ze mam las nad rzeka praktycznie za oknem pensjonatu, jest mam strasznie chlodno o kazdej porze dnia i moge cwiczyc o ktorej chce :) kocham Twoje spodenki, tez mialam zamawiac ale cena mnie zniechcecila :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem zdecydowanie za takimi wpisami :) Z resztą to Twój blog i możesz publikować, co tylko zechcesz :) Bardzo podoba mi się ta bluzka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja dopiero chcę zacząć ćwiczyć. Nie wiem czy nie będzie to słomiany zapał więc kupiłam sobie na początek leginsy i stanik w Netto (teraz właśnie są 24,99 i 19,99) W staniku napewno nie pójdę biegać, przebijają sutki. Mam wrażenie, że w tym twoim też. (Na 2 zdjęciu widać). Czy znasz staniki w których można wyjść (w moim przypadku- bez skrępowania) na ulicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem co prawda Agatą, ale ze swojego doświadczenia mogę polecić Adidas Essentials 3 Stripe Multifunctional Bra i Nike Legacy Sport Bra.

      Usuń
    2. Ja z całego serca polecam Adidas Supernova Racer - nie jest najtańszy, ale za to fantastycznie trzyma biust podczas biegania.

      Usuń
    3. Jeśli regularnie uprawiasz sport z ręką na sercu polecam Panache sport. To inwestycja, ale warta każdej złotówki. I mówi to nosicielka rozmiaru 70g. Nie robi z piersi naleśników, żaden sportowiec nie robił mi takiego ładnego kształtu, trzyma na mur beton. shock absorber, który miałam wcześniej nie dorasta mu do pięt.

      Usuń
    4. Bez problemu możesz wyjść w sportowym biustonoszu Nike Pro. Wybór kolorów jest naprawdę spory i na pewno znajdziesz coś dla siebie. Bardzo dobrze trzyma biust.

      Usuń
    5. Ja nie przejmuję się tym, że coś przebija. W takich mi wygodnie. Mam jeden z H&M taki pancerny usztywniany sportowy stanik i bardzo go lubię, ale nie w takie upały :) Dzięki dziewczyny za dyskusję.

      Usuń
  20. Pół przezroczyste koszulki są super, szczególnie w lato i szczególnie jak ktoś nie czuje sie zbyt pewnie (jak ja) biegając po mieście w samym sportowym staniku;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie się wciąż wydaje, że za mało ćwiczę, by sobie kupić profesjonalne, fajne rzeczy do ćwiczeń - ale jak patrzę na Twoją bluzę, to chce mieć taką samą;).
    Zapraszam na konkurs na moim blogu - jako fitness girl być może używasz Rexony;).
    http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2014/07/iii-konkurs-spinek-i-szpilek-tym-razem.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie biegam w upaly, ale ciuchy super :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Upały? Pomaga zamknięcie okien (ewentualnie - wszystkie otwarte, żeby był przeciąg) i wentylator włączony na full, do tego woda do picia, woda termalna do spryskiwania twarzy i ręczniki do wycierania twarzy z potu - gra gitara. Oczywiście jest ciężej niż podczas chłodniejszych dni, ale to żadna wymówka. Skoro nic mi nie jest po ćwiczeniach w ekstremalnych warunkach, to nie ma powodu ich nie robić. Na zewnątrz pewnie bym nie ćwiczyła - chociaż w cieniu i z dostępem do wentylatora, kto wie?

    Te spodenki są świetne, ale na razie nie wyobrażam sobie zapłacić aż tyle za jakiekolwiek ubranie ;) na razie wystarcza mi to, co mam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam!
    Świetne propozycje na upalne dni, a do tego wpis bardzo motywujący. Uwielbiam ćwiczyć w upalne dni, nawet bez klimy - wydaje mi się, że trening jest wtedy bardziej efektywny. Mam pytanie jakiej firmy sąTwoje okulary na tych zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
  25. Twój blog i masz prawo pisać o czym chcesz i kiedy chcesz!
    Zazdroszczę Ci tych spodenek. Ja jakoś nie umiem się przemóc do kupna tak drogiej odzieży. Może jak bardziej sobie na nią zasłużę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Absolutnie nie odpuszczam treningów ze względu na upały! Często wręcz to mnie jeszcze bardziej motywuje, bo ukończyć trening to nie lada wyzwanie, a jaka satysfakcja! Ale wody zwiększona dawka to konieczność. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Według mnie kompletnie nie musisz przejmować się, że ktoś będzie narzekał na treść postów - wiekszość z nas chłonie każde słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Aktualnie bez względu na upały, a zarazem ze względu na mega remont w domu ćwiczę twój zastaw ćwiczeń bez sprzętu na całe ciało. Fajny zestaw, proszę o więcej :) Jak się chce to nie ma przeszkód :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najwspanialsze jest gdy blogowanie wychodzi z duszy i jest wolne od pisania pod publikę. Wtedy jest taka frajda! :) Oby w moim pisaniu nie przyszedł taki moment, o którym mówisz, że nadszedł wraz ze zmasowaną ilością Czytelników :) Twój blog jest świetny! Głosowałam ostatnio na Ciebie w konkursie WH :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    positiveattitudetowards.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za głos. Może dlatego dodaję ostatnio tak mało postów, bo chcę pogodzić pisanie w zgodzie ze sobą i dla innych ;)

      Usuń
  30. Zestaw świetny, chyba jeden z moich ulubionych kolorków! :)
    Kochana, ale masz brzuszek marzenie :)
    Nie przejmuj się negatywnymi komentarzami. Zawsze znajdą się osoby, którym pewne rzeczy nie będą się podobać. Chyba nie pozwolisz sobie nikomu mówić, co masz robić? :) Powodzenia w dalszym blogowaniu, ja z chęcią na bieżąco Cię śledzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pisz o czym tylko chcesz, to Twój blog - olać komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaglądam to tu to tam. Nie jestem wielką blogoznawczynią, ale nie jestem też idiotką. Wielkim łukiem omijam blogi - słupy reklamowe. Nie zaglądam tam nawet z ciekawości, żeby nie podbijać oglądalności :P
    Agato, zaglądając do Ciebie nie czuje się jakbym przeglądała " Twój Styl", gdzie na co drugiej stronie jest reklama.
    Blog jest Twój. I jeśli nie jesteś na usługach reklamodawców, prowadzisz go sobie jak chcesz i publikujesz co chcesz.
    I chwała Ci za to.
    Jesteś znawczynią tematu i dlatego tu wracam. Z szacunkiem traktuję Twoją wiedzę. Cenię też fakt, że masz do siebie dystans.
    Uwielbiam gify - i to one mnie do Ciebie przywiodły :)
    Nigdy się nie odzywam, bo i po co. Widzisz mnie w liczbie wyświetleń ;) Dzisiaj zrobiłam wyjątek, między innymi dlatego, że wirtualnie Cię lubię. I dlatego podwójnie zabolał mnie mały szczególik, otóż widzisz.....

    Ja jestem polonistką :) i chociaż nie prosiłaś mnie o to, pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę, że ubrania się zakłada, ubrać można kogoś, można ubrać się, ale ubrania zakładamy - nie ubieramy.
    I wiem, że nie przyjmiesz tego jako atak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... :-)

      Usuń
    2. Skoro jesteś polonistką to wiesz, że forma "zakładać" jest uznawana za niektóre słowniki za błędną (w przeciwieństwie do "wkładać"). A "ubierać" to niezwykle popularny regionalizm, nie wiem, czy jest więc o co kruszyć kopię.

      Usuń
    3. Dziękuje za miłe słowa i zwrócenie uwagi :)

      Usuń
  33. Suuuper strój! :) Szcególnie spodenki przypadly mi do gustu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. sport to samo zdrowie, strój swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam takie wpisy! A ta koszulka jest przecudowna :) i jaki piękny brzuch na ostatnim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  36. Outfit w sam raz na gorące dni. Bardzo ładnie się to wszystko komponuje pod względem kolorystycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo w porządku wpis. :) Przyjemnie się czytało. Pogoda nie powinna stanowić wymówki od treningów. Ja uważam, że im mniej ubrań mamy na sobie podczas ćwiczeń tym lepiej. :p

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo fajny wpis, i po jakości zdjęć wcale nie uważam, że to zwykła zapchaj dziura. W tematyce fitnesowej nie trzeba poruszać tylko tematów ćwiczeń i diety, ale ubrania, dbanie o siebie czy ogólnie pojmowany lifestyle też są ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej.Bardzo spodobał mi się ten post i z miłą chęcią czyta się twojego bloga ;*
    Z niecierpliwością czekam na kolejny post.
    Zapraszam na naszego bloga ; ) Dopiero zaczynamy!
    _______________________________________
    http://weonforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. No tak, bez stanika sportowego to lepiej się za żaden ruch nie zabierać. Po tym jak mój facet sobie rozkrwawił klatę o koszulkę bawełnianą teraz sam po cichu o jeden prosi.

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja tam lubię takie posty, zawsze można coś fajnego podpatrzyć, a te spodenki wyglądają tak obłędnie, że mam ochotę je chociaż przymierzyć. :-) Pisz, co Ci w duszy gra! :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Super stylizacja :) Ja wszędzie szukam idealnych szortów, ale jeszcze nie znalazłam, albo za krótkie, albo za ciasne, albo za luźne :P Albo za sztywne. Eh..

    beastpassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Aga, mogłabyś zerknąć na ten trening http://www.youtube.com/watch?v=cZnsLVArIt8 ? To taki prawdziwy HIIT?
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę inny niż ja robię ale chyba prawdziwy ;) Fajny trening :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)))
      A.

      Usuń
  44. Ubranko idealne do intensywnych ćwiczeń :)

    http://sztukapielegnacji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej! Na początku myślałam, że bluzka i biustonosz sportowy to jedno ubranie więc pogratulować idealnego dopasowania kolorystycznego :)
    Co do ubrań sportowych to uważam, że nie można na nich oszczędzać ( jeśli oczywiście ma się taką możliwość), ponieważ mają one nam służyć w najbardziej ekstremalnych momentach naszego dnia, czyli kiedy oblewamy się potem i pobijamy swoje rekordy :) Ja kiedy zaczynałam ćwiczyć w domu to zakładałam co popadnie no i najważniejsze żeby było wygodnie :) ALE kiedy zaczęłam chodzić na zajęcia w klubie fitness ( w tym zajęcia siłowe) zaczęłam odkrywać jak ważne jest to aby mój strój sportowy był wykonany z dobrych materiałów, które równocześnie nie będą ograniczały moich ruchów.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynałam od tego co znalazłam w szafie i uważałam za "sportowe" ubrania. Treningi zajmują dużą i ważną część mojego życia, więc kupuję ubrania sportowe z radością :)

      Usuń