środa, 9 lipca 2014

Z kim warto ćwiczyć? Internetowe treningi pod lupą


Kolej na Cassey Ho, czyli autorkę filmów na kanale blogilates. Na jej materiały, które rozprzestrzeniły się w całym internecie można trafić z łatwością. Na Waszą prośbę postanowiłam przyjrzeć się choć częściowo jej treningom - nie dałabym rady obejrzeć wszystkiego. Propozycji jest bardzo wiele, choć z drugiej strony filmiki długie nie są i wypadałoby połączyć choć trzy, aby konkretnie poćwiczyć.

Cassey jest bardzo pogodna i jej temperament oraz poczucie humoru zdecydowanie mi odpowiadają. Kwestia gustu. Treningi są w większości zainspirowane pilatesem, stąd niewielkie odstępstwa od typowej techniki wykonania, np. ułożenie stóp.

Ćwiczenia bardzo mi się spodobały i na plus mogę zaliczyć

- powiew świeżości (te ćwiczenia mogą być miłą odmianą dla tych któym obrzydły przysiady)
- dużo ćwiczeń w leżeniu, w podporach, w klęku - ważna informacja dla tych, którzy mają problemy z kolanami i skakanie nie jest u nich wskazane)
- mimo, że jej propozycje wydają się w większości spokojne to zapewniam Was, że to tylko złudzenie i mięśnie zapłoną
- Cassey ma świetną technikę i o ile będziesz się starała skupić na dokładnym jej naśladowaniu - jesteś bezpieczna
- dużo zrozumiałych wskazówek - nawet bariera językowa nie przeszkadza ;)


Co mi się nie podoba? Nie podobają mi się treningi cardio, spalanie, interwały itd. na tym pastelowym i miłym dla oka kanale

Cassey wraz z intensywnością przechodzi transformację z profesjonalistki do amatorki. Nie wiem jak to jest możliwe, ale takie odniosłam wrażenie po obejrzeniu jej treningów fat loos cardio, czy fat burner. Niedokładnie, niechlujnie i chaotycznie. Szkoda, bo zapowiadało się idaelnie.
Spójrzcie na akrobacje, którą znalazłam w Spring Filing 2. Nie próbujcie tego w domu. Ja nie mam odwagi!
Wiadomo, że nie wszystko jest źle i jeśli znasz poprawną technikę to możesz ćwiczyć, ale po co skoro są inne treningi, bardziej przemyślane i lepiej pokazana? :)


Krótko podsumuję, żeby nie zostawić Was z takimi rozbieżnymi opiniami
Treningi typu pilates - polecam
Treningi o wyższej intensywności z wszelkim fat w nazwie - odradzam


Inne rezenzje

47 komentarzy:

  1. pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zawsze dziwi: niby moja estetyka, niby fajne ćwiczenia...ale nie mogę na nią patrzeć. Laska nie w moim typie xD Naprawdę, kwestia gustu:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię z nią ćwiczyć, czuć mięśnie, oj czuć:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Cassey, od razu sie usmiecham jak ja widze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Cassey za jej charakter. Niedawno właśnie skończyłam trening z nią. A jeśli chodzi o to, że treningi są krótkie, to na jej stronie można pobrać kalendarz co miesiąc z wyznaczonymi treningami na każdy dzień. Jest to połączenie kilku filmików, które trwa około godziny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To były moje pierwsze kroki w dywanówkach i ćwiczeniach z filmikami :) Bardzo lubię Cassey :) bardzo ciekawy post, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo ją lubię choć nie ćwiczę z nią dużo , najważniejsze dla mnie muffin top , corset , to czego inni nie mają i jest taka gaduła że szok :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super recenzja :) mogłabyś sie przyjrzeć treningom na kanale "BeFit" zwłaszcza tym na brzuch i pośladki? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bardzo ją lubię, choć czasem jej głos doprowadza mnie do szału, to mimo to naprawdę wyciska z człowieka siódme poty i dlatego uważam, że warto:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ćwiczyłam pilates z tą Panią i skończyło się na bólu kręgosłupa

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o niej. Chyba mam poważne zaległości :) Nic do stracenia, szykuję się jutro na trening z nią. Trzeba wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam hehe ale ja i tak nie cwicze w domu i chyba nigdy sie do cwiczenia przed TV nie przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze ją podsumowałaś! Pilates - tak, inne- nie. Pozwolę sobie dodać (jako też instruktor Pilates), że filmiki to jedynie urywka pełnych zajęć. Ciało należy przygotować do danego ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja musze mieć zorganizowane ćwiczenia, niestety film nie mobilizuje mnie do pracy;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest urocza, ale niestety dla mnie odrobinę za słodka :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, co takiego jest w jej treningach, że nigdy nie wiem, kiedy mijają. Więc włączam kolejny i kolejny... To sama przyjemność. Do niektórych Cassey w ogóle nie trafia, ale moją sympatię zdobyła.
    Cardio z nią raczej nie robię, choć ostatnio próbowałam tańczyć do jej choreografii i nawet mi się spodobało.
    Na co dzień jednak skupiam się na problematycznych częściach ciała, czyli udach i ramionach. Większość treningów Cassey na te partie już przerobiłam i naprawdę je polecam. Można poczuć, jak pracują mięśnie. Jest boleśnie, ale przyjemnie, zwłaszcza że trenerka ciągle coś mówi, nie pozwalając skupiać się na zmęczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się przekonać do Cassey, nie podchodzi mi ani jej charakter, ani jej ćwiczenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo lubię Cassey, ale właśnie jedynie pilates :) cardio i inne wgl mi nie podchodzą

    OdpowiedzUsuń
  19. Też kiedyś z nią ćwiczyłam. Jest świetna!
    zapraszam do mnie! :)
    http://renesmenesblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Obejrzałam kiedyś kilka jej filmów, ale zamiast na nią wpatrywałam się w przepiękne kolorowe t shirty, która miała rozwieszone na ścianie:D Obłed!:D Marta.Tu

    OdpowiedzUsuń
  21. Co sądzisz o Kelsey Lee, ponieważ ona również jest w teamie XHIT. Widziałam twoją recenzję na temat jednej z nich i nie wiem, czy nadal z nimi ćwiczyć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o niej, ale nigdy nie trenowałam z nią

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś zrobiłam jej ćwiczenia na brzuch, myślałam że umrę. Teraz szukam czegoś z mniejszą intensywnością i chyba skuszę się na jej pilates.

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam ją! jest taaaaka słodziutka :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna jest i faktycznie te jej treningi pilates są całkiem przyjemne, ale zarówno ono jak i pozostałe Panie tego typu np. z kanału XHIT Daily totalnie mnie do siebie nie przekonują ;)


    www.HealthyVibes.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. ja niestety nie mogę się zmotywować do ćwiczeń w domu :(

    http://nutellaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie z motywacją również ciężko.

    http://projekt-behappy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jakoś nie mogę ćwiczyć w domu, ciężko się zmotywować. Poza tym na sali fitness jest zupełnie inny klimat. Klimat, który uwielbiam.

    P.S. Trafiłam tu przypadkiem, ale zostaję na dłużej. Zapraszam również do siebie

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej :) bardzo lubię Twojego bloga, ostatnio coraz częściej tu zaglądam :)
    Mam pytanie trochę "z innej beczki". Ostatnio zakupiłam ten spray z Joanny, którego Ty używasz, mam podobny kolor włosów do Twojego i postanowiłam przetestować :) a moje pytanie dotyczy aplikacji, jak go stosujesz? spryskujesz całe odrosty czy wydzielasz pasma i tylko je spryskujesz? zastanawiam się jak się do tego zabrać, żeby uzyskać dobry efekt..... pozdrawiam :) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spryskuję przy twarzy u nasady (99 % życia spędzam w związanych włosach ;))i trochę na przedziałek

      Usuń
    2. A szkoda, bo masz naprawdę ładne włosy do eksponowania ;) Też właśnie zaczęłam od przedziałka, dzięki za odpowiedz :) Marta

      Usuń
  30. Ja lubię tą babeczkę - Jillian Michaels. Dla mnie jak trenuje ma się ktoś drzeć, albo mówić mi żebym się nei opierdalała :)

    Gdybym mogła to bym chodziła na boot camp lub do jakiegoś trenera wojskowego.... Niestety ćwiczę sama.


    bardzo mi się podoba twój blog i będę do niego powracać. Zapraszam również do siebie


    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  31. Tych treningów jeszcze nie próbowałam, ale miałam zamiar... Myślałaś może o zrecenzowaniu starych nagrań z lat 90 tych? np. Cindy Crawford albo Claudii Shiffer ;)?

    OdpowiedzUsuń
  32. Najgorsze jest gdy zaczynam umierac po dwoch sekundach cwiczen z Cassey, a ona dalej gada i gada z usmiechem :) grrrrrr mam ochote kogos zabic wtedy, ale efekty widze juz po tygodniu wiec warto!

    OdpowiedzUsuń
  33. jestem dosyć sceptycznie nastawiona do jej ćwiczeń. Tło mi nie pasuje, mam wrażenie, ze brakuje jej profesjonalizmu. Ale jest bardzo sympatyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z: Life by Blake – ostrzegam…całość z każdym jednym kliknięciem wciąga coraz bardziej i bardziej
    http://lifebyblake.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  35. tiffani najlepsza

    zapraszam http://www.iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. nie słyszałam o niej, ale chętnie wypróbuję jakiś jej trening, bo odkąd zrezygnowałam z siłowni szukam czegoś ciekawego do ćwiczeń w domu;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kto chodzi na AWF w Bialej Podlaskiej?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja bardzo lubię blogilates, chociaż wolę zrobić jeden porządny trening niż trzy...

    OdpowiedzUsuń
  39. Osobiście uwielbiam Cassie. Jest mega pozytywna. Ale tak samo wole jej "spokojniejsze" treningi. Moje ulubione to chyba te na nogi i tyłek.
    Jeżeli szukacie pełnego zestawu ćwiczeń z Blogilates od rozgrzewki po stretch to zapraszam do siebie bit.ly/1m1KVuB ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. U Cassey najlepiej pobrać miesięczny kalendarz i wykonywać te ćwiczenia, które są tam zapisane na dany dzień :D W wersji dla początkujących są 2-3 filmiki dziennie a w wersji "normalnej" od 2 do 5 :) wtedy gwarantuję, że poczujecie te mięśnie. Bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Hey
    Chętnie przeczytałabym taką recenzje o FitnessBlender. Jestem ciekawa Twojego zdania. Mam nadzieję, że rozważysz tą propozycje. A co do bloga - zakochałam się i na pewno będę tu często wpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Fitness blender to moj kolejny typ do tego cyku bo wiem, że wiele osób wykonuje te programy :) Pozdrawiam i cieszę się, że blog przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  42. O Cassey i innych-> Zapraszam do mnie www.sylteria.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń