środa, 21 września 2016

15 faktów o mojej aktualnej diecie

Często zadajecie mi pytania "czy jem mięso", "czy wykluczyłam gluten" itd. Postanowiłam, więc że przybliżę Wam mój aktualny sposób odżywiania, bo zmienił się w wielu kwestach odkąd prowadzę bloga i ostatni raz pisałam na ten temat.




DIETA = SPOSÓB ODŻYWIANIA 

1. Nie odchudzam się, nie redukuję, ani nie jestem "na masie". Staram się jeść tak, żeby utrzymywać stałą masę ciała, bo uważam, że tylko w ten sposób zapewniam komfort mojemu organizmowi. Oczywiście zdarzają się 2-3 kilogramowe wahania wagi w zależności od wielu czynników, ale uważam to za całkowicie naturalne.

2. Mięso, zarówno czerwone i białe, spożywam 2-3 (max) razy w tygodniu. Uważam jest za ważne w diecie, ale staram się korzystać również z roślinnych źródeł białka. 

3. Uważacie, że orzechy są kaloryczne? Macie racje. Zjadam około 3 garści orzechów dziennie. 

4. Bób, fasolka, soczewica są na porządku dziennym



5. Chleb i makaron zamieniłam na kasze bezglutenowe - jaglaną i gryczaną. Często na talerzu ląduje również komosa ryżowa, amarantus, ryż. Jeśli widzicie w moim posiłku makaron to na sto procent jest kukurydziany, czyli również bezglutenowy. Do wypieków stosuję różne miksy mąki jaglanej, gryczanej, kukurydzianej, kokosowej.

6. Mimo że nie jem produktów pszennych nie jestem na diecie bezglutenowej. Zdarza się, że zjem u kogoś kawałek tradycyjnego ciasta, czy zwykły chleb. Jestem bezproblemowa w tej kwestii. Można mnie częstować wszystkim, a u kogoś najlepiej mi smakuje ;)



7. "Tłuszcze" jakie znajdziecie w mojej kuchni to kokosowy, oliwa z oliwek, rzepakowy i masło klarowane.

8. Do słodzenia używam stewii, a do wypieków ksylitolu. Worek cukru leży u mnie co najmniej rok. 

9. Produkty przed obróbką termiczną mają najwięcej właściwości zdrowotnych i dlatego to co się da zjadam na surowo. Miksuję na koktajle, robię sałatki, surówki. 

10. Wierzę, że dobre/zdrowe jedzenie potrafi działać jako leczenie i profilaktyka dla wielu chorób. Bardzo interesuje mnie to zagadnienie i chciałabym, żeby każdy miał tą świadomość

11.  Jem dużo jaj, ale bardzo ograniczam nabiał. Człowiek to jedyny ssak, który w dorosłym życiu spożywa mleko. Czy trzeba coś dodawać? Bita śmietana i ser żółty to moja wielka słabość.



12. Cały czas mam w głowie podział na produkty zakwaszające i odkwaszające organizm i staram się, aby tych drugich było jak najwięcej. Jeśli nie wiecie o czym mowa to koniecznie zapoznajcie się z tematem!

13. Nie jestem mistrzynią smakowego komponowania posiłków. Przeważnie na talerzu ląduje kasza, warzywa, strączki, jaja i czasem mięso, olej kokosowy. Miewam ochotę na większe eksperymenty, ale w zabiegane dni wystarczy mi, posiłek, który da energię i zaopatrzy mnie w makro i mikro elementy. 

14. Nie boję się, że owoce mnie "utuczą" i zjadam je o różnych porach.

15. Na koniec najlepsze! Zdarzają mi się frytki, albo lody w Maku... Tak! Jestem zwykłym człowiekiem. Moje odżywianie jest bardzo elastyczne i myślę, że dzięki temu utrzymuję stałą masę ciała i jestem szczęśliwym człowiekiem bez obsesji.  Jeśli jem dobrze przez 365 dni w roku, to nawet zakładając, ze 50 z nich nie jest idealna, myślę, że jest ok. 


Jeśli, któryś z punktów Was zaciekawił to z chęcią go rozwinę :) 

Co sprawia, że udaje Wam się funkcjonować w świecie, gdzie jedni wyśmiewają Wasze "fanaberie", a inni mówią, że i tak nie jest dość dobrze, bo przecież łosoś ma metale ciężkie, a warzywa całe w pestycydach? Jedni nawołują na weganizm, a inni na paleo...


31 komentarzy:

  1. świetna figura :) wow

    http://paranoyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisz cos wiecej o produktach odkwaszajacych i podaj przepis na ciasto ze zdjec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią, a o przepis muszę zapytać teściową :D

      Usuń
    2. Również chętnie poczytam o produktach odkwaszających :)

      Usuń
  3. Zdrowe podejście jest najważniejsze ! Twoja filozofia jedzenia jest mi bardzo bliska. W domu też sięgam raczej po produkty bezglutenowe, ale kiedy jestem w gościach swobodnie go zjadam. Z mięsem też funkcjonuję bardzo podobnie - sama też raczej nie przyrządzam, ale te 2 - 3 dni w tygodniu jem u rodziców i u chłopaka :). Tłuszcze w kuchni mam te same i w ogóle pod większością punktów mogłabym się podpisać, ale nabiał zabardzo kocham ! Mleko zazwyczaj używam roślinne, ale jogurty, sery, kefiry... ograniczyłam znacznie, ale nie potrafię zezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że są osoby, które doskonale się rozumieją. Ja kiedyś jadłam bardzo dużo, ale niestety powodowały u mnie problemy z cerą, a szkoda bo uwielbiam. Wszystko od A do Z ;)

      Usuń
  4. Mam pytanie, hm, mało delikatne...Czy jedząc te wszystkie fasole,soczewice itp. nie masz tendencji do wzdęć? Bo ja niestety bardzo i akurat te produkty muszę mocno ograniczać. Króluje u mnie indyk, kurczak i ryby jako źródło białka. Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie brzuch trochę się wzdyma ale nie na tyle aby było to ucziążliwe dla mnie :)

      Usuń
  5. napiszesz coś o zakwaszających/odkwaszających produktach?

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę duże zmiany :) a kiedyś rano bułki grahamki a nabiał na kolację :) co spowodowało tą odmianę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jednej zmianie druga potem trzecia itd i zdobiła się zupełnie inna dieta ;) Gluten odstawiłam, bo zaczęłam sprawdzać czy nie wpływa na problemy z cerą potem okazało się, że dobrze się czuję na diecie bez pszenicy z dużą ilością kasz. Nabiał lubię i chętnie bym jadła ale po każdym serku wiejskim mam mega pryszcze na polikach ;( poza tym nabiał zakwasza organizm...

      Usuń
  7. U mnie podobnie, ale jem więcej mięsa. Tak, jak Ty nie używam białego cukru. Jeśli już muszę to tylko ksylitol. Kupne słodycze dla mnie nie istnieją, a jeśli chodzi o grzeszki to pizza, burger, tortilla. Równowaga przede wszystkim :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądasz pięknie! Cudna sylwetka! Ale przede wszystkim masz wszystko bardzo dobrze i racjonalnie poukładane w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. sylwetka świetna! Dzięki za ten wpis, rozwiałaś trochę moich wątpliwości odnośnie mojego sposobu odżywiania się, chyba za bardzo się ograniczam i moja dieta jest zbyt monotonna stąd ostatnio brak efektów. Muszę zdecydowanie coś zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mleko na mięso zmienione bo się lekko wczoraj zdziwiłam :) figury oczywiście podziwiam :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie najwiekszy problem jest z pieczywem
    uwielbiam bulki, najlepiej takie swieze jeszcze cieple, a pozniej wygladam jak ta bula...

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się twój styl odzywiania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny sposób odżywiania się! :))
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie:
    onlymomcanjudge.blogspot.com
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, co sądzisz o ćwiczeniach na kanale The Body Coach TV na yt?

    OdpowiedzUsuń
  15. no i dobrze! Grunt to dobre samopoczucie. Na marginesie: Twoja sylwetka i ciało / jego struktura, może genetyka- dobre zdj./ nie nasuwają podejrzenia że w ogóle trenujesz. Może o to Ci chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś bardzo piękna! Masz cudowne ciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O rozwinięcie prosi się punkt 10!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny wpis.Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz idealną figurę.Bardzo chętnie skorzystam z Twoich porad.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja wczoraj zrobilam Twój trening na.plecy i jestem super zadowolona! Dziś machnę go jeszcze raz:)) Proszę podaj mi ile.powt9rzeń robić i serii żeby bylo tak na tip top super? Pozdrawiam.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  21. Obok odpowiedniego ułożenia diety bardzo ważny jest też dobór produktów. Należy zadbać o ich wysoką jakość. To także wpływa na nasze zdrowie i dobre samopoczucie. No i same potrawy od razu stają się lepsze jakościowo i smakowo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dieta to nie tylko rozpiska, którą się kierujemy. To zupełna zmiana sposobu myślenia i patrzenia na poszczególne produkty. Do tego bardzo ważna jest właściwa suplementacja.

    OdpowiedzUsuń