niedziela, 20 listopada 2016

Naleśniki z kaszy gryczanej i ... metamorfoza mojej kuchni

Są tutaj fani kaszy? Wiem, że tak. W takim razie podzielę się z Wami przepisem na naleśniki zrobione właśnie na bazie kaszy gryczanej.  




Przepis dostałam od jednej z moich podopiecznych, ale podobno pochodzi z internetu, wiec jest znacie autora to podzielcie się tą wiedzą. 

Składniki

2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej, 1,5 szklanki mleka (może być roślinne), 2 jaja, szczypta soli, 2 łyżki oleju (u mnie kokosowy)
dodałam również łyżkę ksylitolu

Wypłukaną kaszę należy namoczyć w 3 litrach wody przez co najmniej kilka godzin, a najlepiej przez noc. Odcedzić, opłukać, zblendować. Następnie dodajemy jajka, mleko, sól, 2 łyżki oleju i miksujemy. Odstawiamy na 10 minut. Smażymy na łyżce oleju.

Moje naleśniki podałam z jeszcze ciepłą konfiturą z truskawek, żurawiny i jagód. Oczywiście bez cukru.

Idealne na śniadanie, albo do pudełka, które zabieramy do pracy/szkoły. 


Teraz czas na drugą cześć dzisiejszego posta, czyli metamorfozę mojej kuchni i małe wyjaśnienie czemu ostatnio było u mnie tak cicho.  Zacznę od tego, że winą obarczam Dorotę Szelągowską i jej programy o urządzaniu mieszkań ;). Pooglądałam i zachciało mi się zmian. Zaczęło się od niewielkich planów, a skończyło na odmalowaniu niemalże każdego centymetra kuchni. Chciałam, żeby wszystko było zrobione dokładnie, więc prace zajęły dość dużo czasu. Taki już mam charakter, że jak już w coś wskakuję to na sto procent. Przez miesiąc nauczyłam się wielu nowych rzeczy. Gipsowałam ściany, malowałam płytki, wierciłam dziury, szlifowałam, igrałam z prądem i hydrauliką. Była zabawa!

Cała metamorfoza kosztowała niewiele, a pomieszczenie jest o wiele jaśniejsze i bardziej przyjazne. Zdecydowanie mam ochotę spędzać tam więcej czasu i o to chodziło! :)


Wybaczcie bałagan w kuchni na zdjęciach "przed", ale już zaczęłam przygotowania do malowania i przypomniałam sobie, że warto byłoby zrobić kila zdjęć. 


malowanie płytek w kuchni


 Większość dodatków pochodzi z Ikea, Jysk, Pepco

Remontów w najbliższym czasie nie planuję, więc możecie spodziewać się większej częstotliwości postów :) Do najstępnego <3

i koniecznie dajcie znać co sądzicie o mojej nowej-starej kuchni!






35 komentarzy:

  1. W długi weekend 11-13.11 wariowałam w łazience - pomalowałam płytki i podłogę i cieszę się jasną i czystą odnowioną łazienką :) Na kuchnię się zasadzam :)Twoja kuchnia : <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zastanawiam się nad łazienką. Zrobiłam nawet test na jednej płytce i zobaczę jak farba sobie poradzi ;)
      Cieszę się, że kuchnia <3 :)

      Usuń
    2. na razie radzi sobie świetnie, czyszczę tylko wilgotną szmatką i elegancko się zmywa :) ja używałam V33 do płytek, do podłóg tej samej firmy.

      Usuń
    3. Super! Dobrze wiedzieć. Zastanawiałam się nad ta farbą... Boję się, że farba na płytkach przy wannie sobie nie poradzi bo jednak jest ciągle mokra :( Muszę to dobrze przemyśleć

      Usuń
    4. Kto nie ryzykuje, ten nie ma odświeżonej łazienki :) Ta farba utwardza się 20 dni, więc po każdym prysznicu latam z ręczniczkiem i wycieram ściany :) Mąż się puka w głowę, ale wolę przez kilka dni powycierać te ściany, niż ma mi farba od ścian odłazić. Może ktoś się wypowie, kto użytkuje te farbę dłuzej niż tydzień :)

      Usuń
    5. Jasne, że warto ryzykować. Też jestem takiego zdania :D , a mężowie już tacy są. Oni nic nie rozumieją ;) :D

      Usuń
  2. Super efekt :) A czym pomalowałaś kafelki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zła bo nie zapamiętałam nazwy, a to co zostało wyniosłam do piwnicy. Postaram się sprawdzić :)

      Usuń
  3. Super! Jak zrobiłaś te fronty i czym malowane kafelki? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fronty są malowane, a nazwę farby którą malowałam kafelki muszę sprawdzić :)

      Usuń
  4. Sama chciałbym żeby w przyszłości moja kuchnia tak wyglądała :D Zastanawiam się czym się te naleśniki różnią od tych z mąki gryczanej :) Smak inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nigdy nie robiłam z mąki gryczanej :) Spróbuję, żeby mieć porównanie.

      Usuń
  5. Metamorfoza Twojej kuchni jest mega! Aż nie mogę uwierzyć, że to te same meble.
    Aż się napatrzeć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam uwierzyć ;D i ciągle chodziłam do kuchni, żeby sobie popatrzeć ;)

      Usuń
  6. Jejku ale zazdroszczę kuchni <3 ja już nie mogę się doczekać swoich 4 kątów, zamiast tułania się po stancjach :) A przepis wypróbuję, zrobię sobie takie naleśniczki na zajęcia :D A koleżanki niech zazdroszczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne 4 kąty to super sprawa pod wieloma względami :) a naleśniki na pewno będą przedmiotem pożądania koleżanek ;)

      Usuń
  7. Jestem pod dużym wrażeniem. Zmiana kuchni na bardzo duży plus. Widać, iż się narobiłaś. Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuchnia powala po prostu :D Ogromna różnica, zdecydowanie na plus! Dziękuję za przepis - sprawdziłam, naleśniki są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Żona mówi, że przepyszne, ja będę wiedział za godzinkę, wracam właśnie do domu i wpadam na kolację! :)

    PS. Muszę żonie częściej podsyłać chyba Twoje przepisy, bo jestem rozpieszczony ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te przepisy i zdjęcia wyglądaja naprawdę przepysznie. Dowodzi to, że naszą dietę możemy zorganizować naprawdę smacznie. Przy okazji od siebie dorzucę, że tanio. Osobiście śledzę i wykorzystuję wszelkie promocje w sklepach. Zakupy okazują się wtedy znaczną oszczędnością kiedy robimy je z głową i wykorzystujemy okazje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetny i banalny przepis! Kocham naleśniki i na pewno wypróbuję!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie na bloga, wczoraj dodałam nowy post z przepisem na zdrowe pierniczki liczę, że zostawisz po sobie jakiś ślad :* http://vickyemikor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Też się szykuję do zmian w kuchni :) Twoja wygląda świetnie. Ja w swojej chcę podczas remontu założyć filtr molekularny z naturalną mineralizacją, na szczęście to filtr montowany pod zlewem więc nie będzie go widać a woda będzie pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio jadłam naleśniki z kaszy gryczanej. Jest zdecydowanie niedoceniona! Świetnie pasuje do twarożków wszelkiego rodzaju czy warzyw. Na koniec jest pełna witamin z grupy B, niezbędnych do prawidłowej pracy układu nerwowego. To źródło także wielu innych witamin i minerałów. :) Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis na naleśniki na pewno wypróbuję, ja zazwyczaj robiłam naleśniki z dodatkiem mąki razowej, ale ciasto było kleiste;/ a kuchnia....co tu dużo mówić, aż sama nabrałam ochoty na zmiany;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasza gryczana powinna byc ważnym składnikiem naszej diety. Zawarte w niej węglowodany złożone dostarczają nam energii na dłuższy czas.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zróżnicowana dieta może przynieść nam wiele korzyści. O ile oczywiście jest prawidłowo ułożona. Komponując posiłki łatwo zgubić ważne elementy i składniki, co z kolei może powodować osłabienie naszego organizmu. A stąd już prosta droga do różnego rodzaju zakażeń czy infekcji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za kaszą. Ale taka przerobiona na naleśniki całkiem mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie najlepsze! Możemy nie lubić jakiegoś produktu, ale nie zdajemy sobie sprawę, że można go podać w sposób, który po prostu nas zachwyci!

      Usuń
  18. Pomysł na śniadanie do pracy idealny. Do tego
    naturalna witamina c i mamy zdrowy zasilacz w ciągu pracy. Świetny wpis, a kuchnia znacznie lepiej wygląda w tej bieli. Teraz jest właśnie modny styl skandynawski ;)

    OdpowiedzUsuń