oMnie

Witam Was bardzo serdecznie na moim lifestylowo-fitnessowo-jedzeniowym blogu. Nazywam się Agata Zając i zamieszkuję cudne miasto Kalisz. Jestem ogromną pasjonatką aktywności fizycznej, a moją największa miłością jest fitness. Zawodowo zajmuje się prowadzeniem zajęć grupowych i treningów personalnych. Miło jest powiedzieć, że praca jest moją pasją! Dzięki temu wszelkie poszerzanie wiedzy jest dla mnie czystą przyjemnością.

Uprawnienia instruktora fitness zdobyłam w 2008 roku na kursie organizowanym przez moją uczelnię, którą była Akademia Wychowania Fizycznego w Poznaniu i tam też otrzymałam tytuł magistra wychowania fizycznego. Wspominając studenckie czasy, muszę stwierdzić, że na całej planecie nie znalazłabym szkoły lepszej dla mnie. Wspaniali wykładowcy, doborowe towarzystwo aktywnych studentów z pasją i miłość życia - wszystko w jednym miejscu. 

Wracam do tematu fitnessu. Zdobycie legitymacji instruktora było odpowiedzią na moje własne pytanie. Czym chcę się zajmować i co przyniesie mi radość w życiu? Jednocześnie przygotowanie jakie otrzymuje się na takim kursie jest jedynie bazą do tego nad czym trzeba później dużo pracować. Godziny, które spędziłam przygotowując się do pierwszych kilku dziesięciu, a może nawet większej liczby zajęć, można liczyć w setkach. Podpatrywanie doświadczonych instruktorów, praca nad własną technika wykonywania ćwiczeń, konwencje, warsztaty i wciąż świadomość, że nie osiągnęłam perfekcji. Takiego przeświadczenia chyba nigdy nie doznam. Mam nadzieje, że nie, bo motywuje mnie to do poznawania i zagłębiania dziedziny, którą się zajmuję. Oprócz tego jestem "typową" kobietą, która lubi kosmetyki, ubrania i malowanie paznokci. Czasem ludzie zapominają o tym, że w życiu też potrzebny jest balans ;).

Pracowałam w wielu klubach fitness, a obecnie jestem związana z jednym - moim ukochanym, w którym czuję się niemalże jak w domu. Świetna atmosfera i ludzie. 

Jasne! Czasem jestem zmęczona. Jestem tylko człowiekiem mimo, że wiele osób myśli sobie: "Ona jest instruktorką, ja się do niej nie porównuję". Tak jak każdy, wylewam na sali litry potu, mam czasem gorszy humor i zakwasy, a mimo wszystko idę na zajęcia z uśmiechem i z jeszcze większym wracam do domu.

Trenerka personalna kalisz



Bądź ze mną na bieżąco 

PhotobucketPhotobucketPhotobucketlink

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz